Rzymski „klejnot” z Serbii

Viminacium było jednym z frontowych miast Imperium Rzymskiego i stolicą prowincji Mezja Górna. Stacjonujący w nim VII legion pilnował, by barbarzyńcy nie przekorczyli Dunaju. Najeźdźcy byli jednak zbyt potężni. W latach 40. V wieku miasto złupili i zniszczyli Hunowie, a prawie 150 lat później ich dzieło powtórzyli Awarowie. To był koniec Viminacium.

Przez setki lat zapomniane ruiny miasta, w którym cesarzem proklamowano Karakallę i które gościło wielu innych władców Imperium Romanum, znikały pod warstwami ziemi. Pierwszych badaczy przyciągnęły już w XIX wieku.

Jest to archeologiczny ‚klejnot” nie tylko w skali Serbii, ale całej Europy. Prawie cały obszar Viminacium (ok. 220 hektarów) zajmują pola. Dzięki temu archeolodzy mają łatwy dostęp do pozostałości nadgranicznej metropolii. To wyjątkowa sytuacja, gdyż wiele podobnych rzymskich miast znajduje się teraz pod ulicami i domami ich współczesnych następców. Dzięki temu miasto może dostarczyć wielu cennych informacji o życiu na rzymskim pograniczu.

Wiele lat badań przyniosło liczne odkrycia. Archeolodzy zidentyfikowali już 13,5 tys. grobów. Znaleźli w nich 32 tys. zabytków w tym biżuterię. Niektórzy mieszkańcy miasta byli pochowani w grobowcach ozdobionych freskami.

Naukowcy odsłonili również ruiny licznych budowli w tym wojskowego obozu, teatru, for, łaźni, bazyliki oraz małego kościoła, a także pozostałości szerokich dróg i systemu wodociągowego.

Polecam film opublikowanych przez National Geographic.