Bruszczewo – osada prehistorycznych metalurgów

Bruszczewo to absolutnie wyjątkowe stanowisko w skali środkowej Europy. Znajdują się tam pozostałości obronnej osady datowanej na wczesną epokę brązu (konkretnie na lata 2000-1700 lat p.n.e.), czyli o co najmniej tysiąc lat starszej od Biskupina.

Obiekt wiązany jest z przedstawicielami kultury unietyckiej. Jest to jedna z najważniejszych kultur wprowadzających Europę w epokę brązu – hegemon kulturowy tamtych czasów na obszarze Europy środkowej.

Osiedle ma powierzchnię 1,5 ha i średnicę ok. 120 m. Leży w powiecie kościańskim w południowi-zachodniej Wielkopolsce. Jak na razie jest to najdalej wysunięta na północny-wschód w Europie osada obronna z tego okresu. Przypuszcza się, że podobne znajdują się na Dolnym Śląsku. W Niemczech środkowych, w ramach dużego programu poszukiwawczego podobnego założenia nie udało się odnaleźć.

– Pierwszy etap badań Bruszczewa rozpoczął się w latach 60. XX wieku, kiedy pracowali tutaj archeolodzy z Muzeum Archeologicznego w Poznaniu pod kierownictwem Zbigniewa Pieczyńskiego – mówi prof. Janusz Czebreszuk, archeolog z Instytutu Prahistorii Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu, który kieruje badaniami ze strony polskiej.

W 1995 roku archeolodzy z Muzeum Archeologicznego w Poznaniu zwrócili się do kolegów z Instytutu Prahistorii Uniwersytetu im. A. Mickiewicza z prośbą o pomoc w opracowaniu uzyskanych podczas tamtych badań materiałów. Dało to asumpt do weryfikacji w terenie, w której od 1999 roku uczestniczy też prof. Johannes Müller z uniwersytetu w Kilonii.

Nowe badania ujawniły, że wbrew wcześniejszym poglądom osady nie chronił wał kamienno-ziemny, ale palisady i konstrukcje plecionkowe. Osada dodatkowo chroniona była głęboką fosą

Już wykopaliska Pieczyńskiego zaowocowały odkryciem w centralnej części osady licznych przedmiotów związanych z wytwarzaniem metalowych narzędzi. Wśród znalezisk były: kamienna forma odlewnicza, dysze, tygle, siekierki, sztylet, podkładki z gliny na których kładziono gorące przedmioty. Znaleziska zinterpretowano jako pozostałości warsztatu metalurga z wczesnej epoki brązu. Jest to ewenement na skalę europejską.

Dzięki zastosowaniu w nowych badaniach wykrywacza metali naukowcy znaleźli kolejnych 50 przedmiotów z brązu, zarówno silnie zużytych (np. sztylet), jak i ledwie co wyciągniętych z formy, na których widoczne były nadal szwy odlewnicze (np. okrągłe paciorki).

– Tak wczesnego, dużego, a przede wszystkim długotrwałego warsztatu metalurgicznego jak dotąd nigdzie nie udało się w Polsce zidentyfikować. Poprzednio popularny był pogląd o wędrownych metalurgach, co stoi w sprzeczności z naszymi ustaleniami – mówi prof. Czebreszuk.

Obecne badania pozwoliły też ustalić, że całe umocnienia drewniane oraz konstrukcje domów wykonano za pomocą narzędzi brązowych, a nie krzemiennych.

Bruszczewo jest wdzięcznym stanowiskiem archeologicznym, gdyż pozostałości osady są pogrążone w torfach. Dzięki temu ich stan zachowania jest rewelacyjny.

– To miejsce bogate w artefakty i „ekofakty”. Dzięki temu uzyskujemy pełny obraz na temat relacji człowieka ze środowiskiem. Jest to możliwe dzięki dużemu, interdyscyplinarnemu zespołowi w którego skład wchodzą specjaliści z całej Europy – wyjaśnia archeolog.

Na szeroką skalę dokonywane są analizy palinologiczne i makroszczątkowe. Z badań wynika, że mieszkańcy osady zniszczyli okoliczną przyrodę. Strefa radykalnie przekształconego środowiska znajdowała się w mniej więcej promieniu 3 km od osady. Zdaniem paleobotaników bezpośrednia okolica była wylesiona.

– W zbiorniku wodnym pojawiły się algi, co jest dla nas sygnałem, że woda mogła być nawet trująca. Znaleźliśmy również larwy i jajeczka pasożytów ludzkich i zwierzęcych. Świadczy to o spływaniu ekskrementów do jeziora i jego skażeniu. Sumując – koniec osady można łączyć ze swoistą katastrofą ekologiczną na lokalną skalę – wyjaśnia prof. Czebreszuk.

W ostatnich sezonach archeolodzy badali mocno zniszczoną bramę, którą zlokalizowali dzięki prospekcji geofizycznej. Zachowały się pozostałości po budynku o charakterze słupowym z plecionkowymi ścianami, który znajdował się na wprost wejścia. W tym miejscu okalająca osadę podwójna palisada dębowa miała przerwę. Wejście do osady znajdowało się w miejscu, gdzie fosa przewężała się i była przedzielona rampą.

Innym ciekawym znaleziskiem ostatniego sezonu badań były pozostałości pomostu z epoki brązu w części południowo-zachodniej stanowiska. Prawdopodobnie miejsce to służyło do czerpania wody z jeziora albo jako przystań dla łodzi.

Niewykluczone, że w przyszłości powstanie w Bruszczewie skansen archeologiczny.

Na podstawie Nauki w Polsce.