Ogromne zamieszanie wokół Stonehenge

No to się porobiło. Mamy już dwie nowe daty pojawienia się pierwszych wielkich kamieni w Stonehenge. Niestety bardzo od siebie odległe.

Trzy tygodnie temu profesorowie Timothy Darvill i Geoffrey Wainwright ogłosili, że pierwsze kamienie (tzw. bluestones, które sprowadzono z Walii) ustawiono w Stonehenge około 2300 roku p.n.e. Miały to wykazać badania radiowęglowe próbek uzyskanych w wyniku pierwszych od 44 lat wykopalisk w obrębie kamiennego kręgu. Była to data o 200 lat późniejsza od dotychczas przyjętej.

W odpowiedzi na twierdzenia dwójki naukowców zespół prof. Mike’a Parkera Pearsona przedstawił właśnie wyniki swoich badań z sierpnia tego roku. Wskazują one, że bluestones ustawiono już około 3000 r. p.n.e. Ta grupa archeologów skupiła się na badaniu jednej z tzw. jam Aubreya, które leżą na obrzeżach kręgu.

Stonehenge dzisiaj. Białe kropki to jamy Aubreya. Niebieskimi kolorem zaznaczono obecne ustawienie bluestones, a szarym sarsenów, czyli największych głazów w Stonehenge (dla czytelności pominięto bloki wieńczące trylity). Plan na licencji GNU FDL. Autor: Adamsan.

Jamy Aubreya to krąg 56 dziur w ziemi, które pojawiły się u samego zarania Stonehenge, czyli około 3000 r. p.n.e.

Zdaniem zespołu Parkera Pearsona ich ostatnie badania wskazują, że w jamach najpewniej stały kamienne głazy. Data 2300 p.n.e. dotyczy zaś ich zdaniem przeniesienia bluestones do wnętrza kręgu.

Już badania w latach 20. XX wieku ujawniły, że kreda (to z niej zbudowana jest wyżyna. na której stoi Stonehenge) w kilku jamach była zmiażdżona w wyniku nacisku ogromnego ciężaru. W oparciu o to sugerowano, że kiedyś w jamach stały głazy. Późniejsze badania w Stonehenge skłoniły naukowców do zarzucenia tej teorii. Jednak podczas tegorocznych wykopalisk jednej z jam archeolodzy z zespołu Parkera Pearsona ponownie natknęli się na zmiażdżoną kredę i uznali, że najpewniej spowodował to nacisk głazu.

Zdaniem naukowców głazy pełniły funkcję nagrobków dla osób, których skremowane szczątki składano m.in. w jamach Aubreya.

Datowanie pojawienia się bluestones, to nie jedyny temat sporny między obiema grupami naukowców. Darvill i Wainwright uważają, że Stonehenge było prehistorycznym centrum uzdrawiania chorych. Parker Pearson i jego współpracownicy odrzucają tę tezę. Ich zdaniem był to przede wszystkim cmentarz dla elity. Darvill i Wainwright nie zaprzeczają tej tezie, ale przekonują, że najsłynniejszy krąg świata miał więcej funkcji.

Na podstawie BBC i Telegraph.co.uk.

Ja znów dorzucę swoje trzy grosze. Brakuje mi w doniesieniach o domniemanych śladach głazów w jamach Aubreya datowania owego zmiażdżenia. Wiemy bowiem, że jamy powstały około 3000 roku p.n.e., ale nie oznacza to przecież, iż od razu musiały w nich stać głazy. Ludzie mogli je tam ustawić w kilkaset lat po wykopaniu jam. Przecież wtedy też powstałyby ślady, na które powołują się archeolodzy.