Pterozaury jednak nie latały?

„To ważna informacja nie tylko dla paleobiologów, ale również filmowców: często pojawiające się w superprodukcjach pterozaury nie potrafiły fruwać. Dowiodły tego badania japońskiego naukowca” – donosi „Rzeczpospolita”.

Pterozaur Dimorphodon macronyx miał metr długości i skrzydła o rozpiętości około 1,5 m. Żył 200-180 mln lat temu. Rysunek na licencji Creative Commons Attribution 3.0 Unported. Autor: Dmitrij Bogdanow.

Pterozaury były gadami, które opanowały przestworza w epoce dinozaurów. Wśród naukowców panuje zgoda, że potrafiły latać. Jak pisze „Rzeczpospolita” zaprzeczył temu właśnie Katsufumi Sato z Uniwersytetu Tokijskiego. Dowód przedstawił podczas naukowego sympozjum na Uniwersytecie Stanforda w Kaliforni, o czym napisał „New Scientist”.

Sato badał zdolność latania dużych ptaków morskich, w tym albatrosów wędrownych. Rozpiętość ich skrzydeł jest największa wśród wszystkich żyjących współcześnie ptaków — wynosi ok. 3,5 metra. Kiedy przy sprzyjającym wietrze zostaną rozłożone, albatrosy mogą całymi godzinami szybować nad morzem. Gdy przestaje wiać, ptaki na zmianę szybują i machają skrzydłami, co kosztuje je wiele sił.

Naukowiec przymocował do skrzydeł ptaków malutki przyrząd od pomiaru przyspieszenia. Jego wskazania wykazały, że szybkość trzepotania skrzydłami była ograniczona wytrzymałością ptasich mięśni. Jak ustalił Sato, malała dla cięższych okazów z dłuższymi skrzydłami. Na tej podstawie naukowiec doszedł do wniosku, iż zwierzęta ważące ponad 40 kilogramów nie byłyby w stanie wystarczająco szybko trzepotać skrzydłami, gdy przestaje wiać.

Jak pisze „Rzeczpospolita” albatrosy wędrowne ważą średnio 22 kilogramy, więc mieszczą się w tym przedziale. Inaczej niż pterozaury. Największy, odnaleziony dotychczas ich przedstawiciel Quetzalcoatlus northropi miał rozpiętość skrzydeł rzędu 11-12 metrów i ważył aż 100 kilogramów.

Więcej w Rzeczpospolitej.

Wyniki badań Japończyka nie są ani trochę odkrywcze. Od dawna wiadomo, że im cięższy ptak, tym trudniej przychodzi mu latać. Nie jest przypadkiem, że największe ptaki to nieloty. Przedstawiona przez Japończyka granica 40 kg wydaje się jednak za niska w obliczu innych badań. Największy latający ptak – wymarły już Argentavis magnificens – ważył aż 70 kg, ale jak wykazały badania naukowców, potrafił latać, choć było to dla niego trudne.

Autorzy tekstów o badaniach Japończyka zapominieli też o jednym ważnym fakcie. Otóż istniały także małe pterozaury (nawet wielkości wróbla), które na pewno umiały aktywnie latać. Wątpliwości budzą jedynie największe latające gady. Dość długo sądzono, że potrafiły tylko szybować z wysokich urwisk. Potem jednak przeważył pogląd, że umiały aktywnie latać.

Problem w ocenie umiejętności latania takiego Quetzalcoatlus northropi wynika m.in. z kłopotów z ustaleniem jego wagi. Naukowcy przedstawiali szacunki od kilkudziesięciu do ponad 200 kg. Możliwe więc, że masa największego pterozaura nie była większa (bądź wiele większa), niż największego latającego ptaka.

Osobiście jestem przekonany, że wielkie pterozaury potrafiły bardzo skutecznie poruszać się w powietrzu. Świadczy o tym to, że żyły wiele milionów lat i zachowały swoje wielkie skrzydła. A przecież organ nieużywany powinien zaniknąć, tak jak to ma miejsce u ptasich nielotów.

Zainteresowanym wielkimi latającymi gadami polecam tekst z czerwca: Wielkie pterozaury polowały chodząc po ziemi.