Zęby mieszkańców Machu Picchu wskazują, że byli królewskimi sługami

Najnowsze badania ludzkich szczątków odkrytych w Machu Picchu dostarczyły niepodważalnego dowodu, że jego mieszkańcy pochodzili z różnych stron inkaskiego imperium. To wzmacnia teorię, że byli królewskimi sługami, a Machu Picchu jedną z rezydencji inkaskich władców.

Nie ma już żadnych wątpliwości. Mieszkańcy słynnego zaginionego miasta pochodzili z różnych rejonów państwa Inków. Zdjęcie na licencji Creative Commons Attribution ShareAlike 3.0. Autor: David Moe

Całą tę wiedzę naukowcy z uniwersytetu stanowego w Atlancie (USA) uzyskali dzięki badaniu szkliwa zębów 74 zmarłych. Analiza odłożonych w nich izotopów tlenu, strontu i ołowiu wykazała, że zmarli pochodzą z różnych rejonów. Odłożone w szkliwie izotopy są bowiem charakterystyczne dla miejsca, w którym dana osoba spędziła młodość.

Dla pewności naukowcy zbadali też izotopy z zębów miejscowych zwierząt. Dały one jeszcze inne wynik, co potwierdza, że zmarli nie wychowali się w Machu Picchu.

Na razie uczeni nie mogą jednak dokładnie ustalić skąd pochodzili służący z Machu Picchu. Nie mają bowiem wystarczająco dokładnych danych o kompozycji izotopów w różnych regionach dawnego imperium Inków. Byli jednak w stanie stwierdzić, że niektórzy przybyli gdzieś z wybrzeża, a inni z andyjskich dolin.

Królewscy służący byli zwani yanacona. Większość naukowców uważa, że do ich obowiązków należała m.in. uprawa pól należących do władcy, towarzyszenie mu w kampaniach wojennych i zajmowanie się administracją imperium. Niektórzy zostawali nawet królewskimi urzędnikami w prowincjach.

W 2003 r. podobne wyniki przyniosły badania izotopów węgla i azotu w szkliwie 59 zmarłych, które przeprowadził inny zespół. Jednak już wcześniej podejrzewano, że mieszkańcy Machu Picchu pochodzili z różnych części imperium. Świadczyła o tym budowa ich czaszek oraz znaleziona przy zmarłych ceramika pochodząca z różnych regionów.

Badania naukowców z Atlanty zostaną opublikowane w najnowszym „Journal of Archaeological Science”. Ja skorzystałem z informacji w Science News.