Neandertalczycy jedli delfiny

Muszle mięczaków oraz szkielety delfinów, fok i ryb zalegają w dwóch gibraltarskich jaskiniach, które były niegdyś domami neandertalczyków.

Odkrycie zespołu naukowców, którym kierował Clive Finlayson, antropolog z Muzeum Gibraltarskiego, obala spotykany często pogląd, że neandertalczycy nie korzystali z owoców morza. Niektórzy twierdzili nawet, że nieumiejętność ich wykorzystania mogła być tym elementem, który przypieczętował los neandertalczyków w zetknięciu z Homo sapiens.

W opublikowanym w „Proceedings of the National Academy of Sciences” artykule zespół Finlaysona pisze, że korzystanie z darów morza nie było z pewnością jednorazowym zdarzeniem. Szczątki morskich stworzeń znajdowały się bowiem w wielu warstwach z różnych okresów. Naukowcy twierdzą, że neandertalczycy z Gibraltaru żywili się nimi przez dziesiątki tysięcy lat. Na znalezionych szczątkach są ślady ognia i skrobania kamiennymi ostrzami.

Badania wykazały, że neandertalczycy z Gibraltaru żywili się też zwierzętami lądowymi.

Gibraltarskie jaskinie to wedle naszej najnowszej wiedzy ostatnia placówka neandertalczyków. Ich mieszkańcy wymarli jakieś 28-24 tys. lat temu.

Na podstawie National Geographic.

Zastanawia mnie w jaki sposób neandertalczycy weszli w posiadanie delfina. Wszak nie jest to zwierzę, które można złowić stojąc na brzegu, bądź w płytkiej wodzie. Powstaje więc niezwykle ciekawe moim zdaniem pytanie: jedli delfiny wyrzucone na brzeg, czy też jakoś polowali na nie w głębszej wodzie?