Jak wulkany zgładziły morskie życie

93 mln lat temu drastycznie spadła zawartość tlenu w oceanach. W efekcie wymarła duża część żyjących przy dnie organizmów, m.in. małż i otwornic.

W najnowszym „Nature” naukowcy twierdzą, że katastrofę spowodowały podwodne wulkany.

Świadczy o tym nawet 50-krotne zwiększenie poziomu osmu w osadach sprzed 93 mln lat. Naukowcy ustalili też, że jest to w znakomitej większości osm pochodzenia wulkanicznego. W normalnych warunkach prawie cały osm trafia do mórz wraz z wodami rzek.

Zdaniem naukowców erupcje wulkanów, związane najpewniej z wykształceniem się karaibskiej płyty tektonicznej, uwolniły duże ilości metali, które przyczyniły się do nadmiernego rozwoju mikroskopijnych roślin zwanych fitoplanktonem. Produkowały one ogromne ilości materii organicznej. – Gdy rośliny umierały, ta materia opadała na dno pochłaniając tlen – tłumaczy jeden z naukowców w National Geographic.

Wymieranie sprzed 93 mln lat miało spory wpływ na nasz świat. Ogromne ilości martwych organizmów, które zaległy na dnie oceanów, przekształciły się bowiem w złoża ropy naftowej. Stanowią one aż jedną trzecią dostępnych nam zasobów tego surowca.

Ogłoszenia blogowe
Wczoraj Archeowieści zaliczyły milionowe wejście (sumując wejścia na Bloksie i WordPressie).