Wkrótce zaczną się poszukiwania „Orła”

Pod koniec lipca na Morzu Północnym rozpoczną się poszukiwania wraku legendarnego „Orła”, polskiego okrętu podwodnego, który zaginął podczas II wojny światowej – podał serwis Nauka w Polsce. Ekspedycję organizuje Morska Agencja Poszukiwawcza. Szanse na odnalezienia „Orła” członkowie ekspedycji oceniają aż na 90 proc.


Zwodowany 14 sierpnia 1936 r. w holenderskiej stoczni De Schelde ORP Orzeł był w momencie wybuchu wojny jednym z najnowocześniejszych okrętów wojennych na świecie.

Po klęsce wrześniowej brawurowo przedostał się przez pełen niemieckich okrętów Bałtyk z Tallina, gdzie był internowany, do Anglii. Załoga dokonała tego mimo braku map, które zabrali Estończycy.

„Orzeł” działał następnie z bazy w Szkocji. Wsławił się m.in. zatopieniem 8 kwietnia 1940 r. niemieckiego transportowca wiozącego skrycie oddziały inwazyjne do Norwegii.

23 maja tego samego roku okręt wyszedł na kolejny patrol w okolice norweskich wybrzeży. Nie wrócił. Okoliczności ani miejsce jego zatonięcia nie są znane.

„Orła” będzie szukać grupa historyków i płetwonurków zrzeszona w Morskiej Agencji Poszukiwawczej we współpracy z grupą pomiarową i załogą statku badawczego IMOR. Jest to jedna z najnowocześniejszych tego typu jednostek w Europie. IMOR będzie badał dno cyfrowym sonarem holowanym oraz sondą.

Za każdym razem kiedy urządzenia natrafią na wrak okrętu podwodnego, na dno będzie wyruszał robot SeaEye DT 500. Kiedy ekipa natrafi na ORP Orzeł, płetwonurkowie zejdą pod wodę, żeby przeprowadzić dokumentację i wydobyć umieszczoną na zewnątrz okrętu tablicę pamiątkową.

Badacze nie będą otwierać i penetrować wraku, w którym najpewniej znajdują się szczątki 60 polskich marynarzy.

Tags: ,