Rozśpiewani jaskiniowcy

Prehistoryczni łowcy malowali te części jaskiń, które miały najlepszą akustykę – twierdzą francuscy naukowcy.

Malowidła w jaskini Lascaux. Zdjęcie na licencji Creative Commons Attribution ShareAlike 2.5. Autor: Peter80.

Swoje badania prowadzili w słynących z malunków francuskich jaskiniach. Okazało się, że najlepsza akustyka była w tych częściach grot, w których było najwięcej rysunków. Stwierdzili nawet, że mruczenie przy niektórych załamaniach skały dawało dźwięki podobne do wydawanych przez namalowane w tym miejscu zwierzęta.

Iegor Reznikoff z Uniwersytetu Paryskiego X, który zajmuje się starożytną muzyką, uważa, że malowidła w jaskiniach były związane z rytuałami, w których znaczącą rolę odgrywały również muzyka i śpiew. Naukowiec przypomina, że w wielu jaskiniach znaleziono kościane gwizdki i flety. Na razie jednak brakowało dowodów wiążących prehistoryczną muzykę z malowidłami.

Zdaniem uczonego prehistoryczni łowcy używali swoich głosów także do orientowania się w ciemnych jaskiniach. Reznikoff uważa, że ich słuch był tak wyćwiczony, że potrafili z echa odczytać budowę groty.

Podobne powiązanie malowideł z dobrą akustyką Reznikoff odkrył też poza jaskiniami na stanowiskach we Francji i Finlandii.

Na podstawie Yahoo/LiveScience.

Najnowsze odkrycia dotyczące prehistorii