Kosowo – kolebka Serbii

W niedzielę kosowscy Albańczycy proklamowali niepodległość. Tysiące ludzi świętowały na ulicach Prisztiny i innych miast. Ich radości nie podzielali oczywiście Serbowie. Dla nich jest to bowiem szalenie smutny dzień. Ziemie, na których rodziła się Serbia, przestają już nawet formalnie być częścią ich państwa.

Cerkiew Matki Boskiej Hodegetrii w Peciu zbudowana około 1330 r.

Słowianie dotarli do Kosowa najwcześniej pod koniec VI w. n.e. Pierwsze serbskie księstwa były uzależnione na zmianę od Bizancjum i od Bułgarów. W 1180 r. książę Stefan I Nemanja wybił się na niepodległość, dając początek państwu serbskiemu. Centrum wczesnej Serbii znajdowało się właśnie na terenie dzisiejszego Kosowa. Szczególnie wielkie znaczenie miała Metohija, czyli okolice miasta Peć w zachodnim Kosowie, które można porównać z naszym Gnieznem. Od połowy XIV wieku Peć był stolicą serbskiego patriarchatu prawosławnego, a w okolicy powstały liczne cerkwie i monastyry, z których wiele stoi do dzisiaj (o jednym z nich piszę w Cudach świata). Dwa inne ważne miasta Kosowa – Prisztina i Prizren – były w różnych okresach stolicą średniowiecznej Serbii.

W Kosowie doszło też do najważniejszej dla wszystkich Serbów bitwy. 28 czerwca 1389 roku (dzień świętego Wita – Vidovdan) na Kosowym Polu wojska serbskie starły się z liczniejszymi Turkami. Zażarta bitwa zakończyła się klęską Serbów, po której już nie odzyskali siły. Stopniowo uzależniali się od Turków i w końcu cała Serbia znalazła się pod ich władzą. Pole bitwy z czasem stało się dla Serbów miejscem świętym.

Bitwa na Kosowym Polu ma ogromne znaczenie dla serbskiej tożsamości narodowej

Spisy katastralne przeprowadzone na terenie Kosowa przez Turków w XV w. wskazują, że Serbowie stanowili znakomitą większość ludności prowincji (najpewniej mocno ponad 90 proc.). Jednak w Imperium Osmańskim lepiej było być muzułmaninem. Co prawda niemuzułmanie mogli swobodnie wyznawać swoje religie, ale byli obarczeni wyższymi podatkami i nie mogli sprawować wielu urzędów. W dodatku co pięć lat Turcy brali przymusowo do armii chrześcijańskich chłopców. Przejście na islam znacznie ułatwiało życie. Na taki krok decydowali się zarówno Albańczycy jak i Słowianie.

W roku 1689 na tereny dzisiejszego Kosowa dotarła niewielka armia austriacka. Wielu Serbów wsparło ją licząc, że uwolnią się od tureckiej dominacji. Jednak Austriacy w 1690 roku musieli wycofać się z Kosowa. Razem z nimi prowincję opuścił urzędujący w mieście Peć patriarcha i kilkadziesiąt tysięcy Serbów. Osiedlili się oni za Dunajem w dzisiejszej północnej Serbii. Na opuszczone tereny zaczęli masowo napływać Albańczycy.

W 1878 r. powstało niepodległe państwo serbskie, ale Kosowo pozostało w rękach Turków. Dane z lat 70. XIX wskazują, że Serbowie stanowili wciąż około 60 proc. ludności Kosowa. Jednak taka sytuacja nie pasowała Turkom, którzy bardziej ufali będącym w większości muzułmanami Albańczykom (jednak, gdy Albańczycy stworzyli Ligę Prizreńską, która starała się o niepodległe państwo dla Albańczyków, Turcy bezlitośnie rozbili organizację), Szykany i prześladowania powodowały, że kolejni Serbowie opuszczali Kosowo, które stawało się coraz bardziej muzułmańskie.

Serbia odzyskała wreszcie Kosowo w latach 1912-1913 w wyniku wojen bałkańskich. Przeprowadzony w 1921 r. spis wykazał, że Albańczycy stanowili już trochę ponad 65 proc. ludności prowincji (a muzułmanie aż 75 proc.). Podobny odsetek ludności albańskiej utrzymywał się aż do lat 60., gdy zaczął znowu wzrastać. Wysoki przyrost naturalny Albańczyków i opuszczanie biednego Kosowa przez Serbów spowodowały, że na początku lat 90. Albańczycy stanowili już ponad 80 proc. mieszkańców kolebki Serbii. Pierwszy raz proklamowali niepodległość 7 września 1990 roku.