Dzieje człowieka według wszy

Jakieś 3,3 miliona lat temu owłosienie ciała naszych przodków miało już mniej więcej dzisiejszą skromną formę. Ponad 1,2 mln lat temu niektórzy Homo erectus opuścili Afrykę i zamieszkali w Azji. Prawdopodobnie trochę ponad 70 tysięcy lat temu zaczęliśmy (my, czyli Homo sapiens) nosić pierwsze ubrania, a wkrótce potem nasza populacja straszliwie zmalała. Gdy ponownie się rozmnożyliśmy, weszliśmy do Azji, gdzie spotkaliśmy Homo erectusa.

Wszystkie te informacje były zapisane w genach czterech rodzajów wszy, które upodobały sobie bliskie towarzystwo człowieka (dwie głowowe, odzieżowa i łonowa). Odczytali je naukowcy, którzy od kilku lat grzebią w DNA wszy i studiują ich anatomię. Teraz opublikowali wyniki ostatnich badań, podczas których zajęli się wszą łonową.

To właśnie ona dostarczyła informacji o owłosieniu naszych przodków. Okazało się, że przyszła do nas od goryli około 3,3 mln lat temu i właśnie ekosystem, który wybrała świadczy zdaniem badaczy o skromnym już wówczas owłosieniu hominidów.

Świadectwem porzucenia Czarnego Lądu przez część Homo erectusów, które zaczęło się jakieś 1,8 mln lat temu, jest zaś rozdzielenie się wszy głowowej (bohaterki wcześniejszych badań) na dwa gatunki 600 tysięcy lat później. Jedna z nich występuje na całym świecie, a druga tylko w Ameryce, do której zdaniem naukowców dotarła z przesiadką. Drogę z Afryki do Azji pokonała na głowach homo erectusa, a jakieś 25 tysięcy lat temu przesiadła się na Homo sapiens i powędrowała z nimi do Nowego Świata. Ogólnoświatowa wesz opuściła Afrykę najpewniej dopiero z Homo sapiens.

Wesz odzieżowa jest najmłodsza – pojawiła się 72 tysięce lat temu (± 42 tysiące lat) i jest najstarszym dowodem noszenia przez ludzi ubrań, oczywiście bardzo prymitywnych. Gwoli wyjaśnienia dodam, że genetycznie jest ona identyczna z wszą głowową (tą ogólnoświatową) i dlatego nie możemy mówić o czterech gatunkach wszy.

Straszliwe załamanie się liczebności Homo sapiens jakieś 70 tysięcy lat temu specjaliści już dawno wykryli w naszych genach. Uważają, że przez pewien czas było nas mniej niż 10 tysięcy. Badania ogólnoświatowej wszy wykazały, że ona również przeszła w tym czasie takie załamanie.

Bardziej szczegółowo badania są opisane na blogu Miggawki i w the Independent. O wszach głowowych i odzieżowych pisała w 2004 roku Gazeta Wyborcza.