Indyjscy archeolodzy znaleźli jedno z centrów indyjsko-rzymskiego handlu

Archeolodzy sądzą, że odnaleźli port Muziris, do którego miały przypływać statki rzymskich kupców – podało BBC. Miał się on znajdować w miejscu, w którym jest teraz małe miasteczko Pattanam w stanie Kerala w południowo-zachodnich Indiach. Głównym dowodem na jaki powołują się KP. Shajan i V. Selvakumar są znalezione w rejonie Pattanam setki skorup po potłuczonych rzymskich amforach. W 1983 r. znaleziono ok. 10 km od tej miejscowości skarb rzymskich monet.

Muziris było wzmiankowane w rzymskich i indyjskich dokumentach. W tych drugich można przeczytać o okrętach przybywających ze złotem i wracających z „czarnym złotem”, czyli pieprzem. Opisy pozwalały w przybliżeniu określić, że miasto Muziris znajdowało się w obecnym stanie Kerala, ale dokładna lokalizacja była dotąd tajemnicą. Pattanam jest jedyną miejscowością w okolicy, gdzie znaleziono zabytki z okresu I w. p.n.e. – I w. n.e., czyli z czasów kiedy kwitł handel w Muziris. Archeolodzy nie wiedzą dlaczego tak istotny ośrodek handlowy całkowicie zniknął.

Indie były bardzo ważnym partnerem handlowym Imperium Romanum, a Muziris nie było jedynym portem do którego przypływali kupcy z cesarstwa. Rzymską ceramikę znaleziono też w innych miejscach w Indiach, m.in. w Poduke (Pondicherry) na południowo-wschodnim wybrzeżu Indii. Do Rzymu trafiały z Indii nie tylko miejscowe towary, ale również dobra pochodzące z Chin, gdyż wrodzy Rzymowi partyjscy władcy często blokowali jedwabny szlak.

Jak piszą Cury i Scullard w książce Dzieje Rzymu handel z Indiami drogą morską rozkwitł za panowania pierwszego cesarza Augusta Oktawiana (czyli pod koniec I w. p.n.e.). Pewien szyper, niejaki Hippalos, odkrył, że statki mogą bezpiecznie płynąć do delty Indusu z Adenu (port w Jemenie) podczas monsunu letniego, a wracać korzystając ze sprzyjających wiatrów zimowych. Za cesarzy Klaudiusza i Nerona (I w. n.e.) zdarzali się nawet śmialkowie, którzy pływali do Cejlonu i Zatoki Bengalskiej.

Handel szybko przybrał ogromne rozmiary. W pierwszej połowie I w. n.e. z rzymskiego portu Myos Hormos na Morzu Czerwonym wypływało do Indii w ciągu jednego sezonu 120 statków handlowych. Spowodowało to poważne kłopoty dla Rzymu. Za mało potrzebne towary luksusowe – pachnidła, korzenie, muślin i biżuterię – rzymscy kupcy płacili złotem i srebrem, co spowodowało drenaż Cesarstwa z wartościowego pieniądza. Według Pliniusza deficyt w handlu z Indiami wynosił 60 mln sesterców, a deficyt w całym handlu wschodnim aż 100 mln (dla porównania nadwyżka w skarbcu cesarskim, którą zgromadził Tyberiusz, a Kaligula roztrwonił w trzy lata wynosiła liche 2,7 mln sesterców). Ceny indyjskich towarów bywały w Rzymie sto razy wyższe niż w Indiach. Z tych powodów Neron musiał obniżyć wagę srebrnych i złotych monet, a także zmniejszyć zawartość czystego kruszcu w srebrnych monetach. Zdaniem niektórych historyków ciągły odpływ metali szlachetnych i pogarszanie jakości pieniądza miały znaczący wpływ na upadek cesarstwa rzymskiego.