Zrekonstruowali elitarny pochówek sprzed 5 tys. lat

Naukowcy zrekonstruowali monumentalny grobowiec sprzed 5 tys. lat, który odkryli na pograniczu ukraińsko-mołdawskim. Należał do przedstawiciela elity społeczności wędrownych pasterzy.
– To najbardziej złożony grobowiec, który odkryliśmy w czasie wykopalisk prowadzonych od 2010 r. – opowiada PAP dr Danuta Żurkiewicz z Instytutu Prahistorii UAM w Poznaniu.

rekonstrukcja

Rekonstrukcja wnętrza grobu. Rys. Michał Podsiadło

Pochówek znajduje się w obrębie kurhanowego cmentarzyska, które położone jest w rejonie miejscowości Prydnistryanske (obwód winnicki) na pograniczu ukraińsko-mołdawskim niedaleko Dniestru.

Społeczność zamieszkująca ten obszar 5 tys. lat temu trudniła się mobilnym pasterstwem – na większe odległości przemieszczano się wozami. W konsekwencji nie wznoszono trwałych osiedli, co znajduje swoje odzwierciedleniu w braku odkryć domostw z tego okresu przez archeologów. Inaczej jest w przypadku cmentarzysk.

– Wznoszono monumentalne kurhany, które pełniły istotną rolę w życiu ówczesnych społeczności. Były wyraźnie widoczne w krajobrazie – teraz są już zniszczone i słabo zarysowane – opowiada dr Żurkiewicz.

Archeolodzy przeprowadzili badania w obrębie kilku kurhanów. Ich zdaniem znaleziska wskazują na dominującą pozycję dorosłych mężczyzn, dla których po śmierci wznoszono monumentalne kopce. Szczególną uwagę naukowców zwrócił uwagę pochówek, który wykonano z wielką pieczołowitością – dlatego postanowiono wykonać jego barwną rekonstrukcję. Wykonał ją archeolog Michał Podsiadło. Inne odkrywane komory grobowe obudowywano częściowo drewnem – z dranic wykonywano zadaszenie.

W tym przypadku było inaczej. Jamę o prostokątnym zarysie przykryto czterema fragmentami dobrze dopasowanych płyt wapiennych. Dodatkowo zabezpieczono ją od dołu i góry plecioną matą – jej pozostałości w formie odcisków oraz warstwy organicznej były bardzo dobrze czytelne. Wnętrze grobu posiadało dodatkowe zadaszenie wykonane z drewna jesionowego. Wewnątrz spoczął mężczyzna mający blisko 1,9 m wzrostu.

– Nie jest to typowy wzrost dla ówczesnej społeczności. Mężczyzna musiał wyróżniać się swoją posturą – komentuje dr Żurkiewicz.

Jak wykazały analizy szkieletu, zmarły cierpiał z powodu zmian reumatycznych górnych kończyn oraz zwyrodnienia kręgosłupa. Zaobserwowane patologie świadczą o dużej aktywności fizycznej mężczyzny oraz występowaniu u niego obciążeń mechanicznych związanych z charakterem wykonywanych prac – być może częstą jazdą konną. Zmarł w wieku 35-50 lat.

W grobie archeolodzy znaleźli grudkę ochry, czyli czerwonego barwnika. Pokryto nim również częściowo płyty kamienne przykrywające komorę grobową.

Wykopaliska, w wyniku których dokonano znaleziska, wpisują się w szerszy projekt badawczy finansowany również ze środków Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki, a prowadzony przez naukowców z Instytutu Prahistorii UAM, Instytutu Archeologii Narodowej Akademii Nauk Ukrainy oraz Instytutu Archeologii i Etnologii PAN w Krakowie. Mają one na celu rozpoznanie obszaru Podola jako strefy kontaktów kulturowych od końca IV do II tysiąclecia p.n.e.

Kierownikiem przedsięwzięcia ze strony polskiej jest prof. Aleksander Kośko. Biorą w nim udział oprócz archeologów biolodzy, genetycy, antropolodzy fizyczni. Wstępne wyniki prac, w tym te dotyczące elitarnego grobowca, zostaną opublikowane we wrześniu w 20. tomie rocznika „Baltic Pontic Studies”.

Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 10, średnia ocen: 5,70 na 6)
Loading...