Pojemniki na broń chemiczną odkryto w Warszawie

Pochodzące najpewniej z czasów I wojny światowej butle na gazy bojowe leżały zakopane na terenie Fortu Chrzanów w warszawskiej dzielnicy Bemowo.

Fort Chrzanów

Fort Chrzanów. Fot. Tajchman, Creative Commons

O zagadkowych pojemnikach na terenie fortu poinformowała warszawski oddział Stowarzyszenia Naukowego Archeologów Polskich Irena Bilska, która kilka dni temu podczas spaceru zauważyła świeży wykop będący zapewne dziełem działających nielegalnie poszukiwaczy skarbów. W środku leżały zardzewiałe butle.

Oględziny ujawniły, że jest to bardzo rzadkie, ale i bardzo groźne znalezisko. Według archeolog Anny Zalewskiej z Polskiej Akademii Nauk, która kierowała wstępnymi badaniami, są to prawdopodobnie pojemniki na gazy bojowe produkcji niemieckiej i rosyjskiej pochodzące z czasów I wojny światowej.

Archeolodzy podejrzewają, że w ziemi może leżeć nawet 200 butli. Wojskowi chemicy, których wezwano na miejsce odkrycia, obawiają się, że w części z nich wciąż mogą znajdować się gazy bojowe (np. iperyt).

Pojemniki prawdopodobnie zakopano w czasach II Rzeczpospolitej. W forcie stacjonował wówczas batalion chemiczny. Były tam także magazyny broni chemicznej.

Znalezisko jest unikatem na skalę światową. W muzeach są tylko pojedyncze egzemplarze niemieckich butli na broń chemiczną, a pojemniki rosyjskie są jeszcze rzadsze. Niestety, na razie nie ma pewności, czy odkryte pojemniki trafią do polskich muzeów. Wojsko traktuje bowiem znalezisko jako broń chemiczną i zamierza, zgodnie z międzynarodowymi przepisami, zniszczyć butle i ich zawartość. Archeolodzy i miłośnicy przeszłości walczą jednak o to, aby przynajmniej część z nich zachować dla potomności, oczywiście po uprzednim usunięciu wszelkich szkodliwych substancji.

W trakcie I wojny światowej doszło na ziemiach polskich do jednych z pierwszych ataków za pomocą broni chemicznej. Największy z nich miał miejsce w czerwcu 1915 r. pod Bolimowem (woj. łódzkie), gdy Niemcy wypuścili w kierunku pozycji rosyjskich ponad 200 ton ciekłego chloru (dwa razy więcej niż użyli w kwietniu pod Ypres w Belgii). Szacuje się, że zginęło wówczas ponad 10 tys. rosyjskich żołnierzy, wśród których było wielu poborowych narodowości polskiej.

Na podstawie Kontakt24 i Radio Zet.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 12, średnia ocen: 5,50 na 6)
Loading...