Pierwsze badania archeologiczne XV-wiecznego klasztoru w Wągrowcu

Fundamenty średniowiecznego kościoła klasztornego oraz kryptę z XVII–XVIII wieku zawierającą pochówki odkryli archeolodzy w czasie badań pocysterskiego zespołu poklasztornego na terenie Wągrowca (woj. wielkopolskie) – obecnie Klasztoru Paulinów i Parafii Wniebowzięcia NMP.

Wągrowiec

Pochówek odkryty pod reliktami posadzki w nawie północnej. Fot. M. Krzepkowski

Mnisi cysterscy pojawili się w Wągrowcu pod koniec XIV wieku, kiedy opaci z pobliskiego Łekna podjęli decyzję o przeniesieniu siedziby swego konwentu. Wtedy też rozpoczęto budowę klasztoru wraz z kościołem. Jednak budowa tego ostatniego trwała prawie sto lat. Konsekracji ołtarza głównego dokonano pod koniec okresu średniowiecza – w 1493 r. – Wpływ na taki stan rzeczy miał rozmach założenia i kłopoty finansowe duchownych – komentuje Marcin Krzepkowski, który prowadził wykopaliska z ramienia Muzeum Regionalnego w Wągrowcu wspólnie z Tomaszem Podzerkiem.

Klasztor nie przetrwał do naszych czasów – kilkukrotnie padał ofiarą pożarów, z czasem zatracił całkowicie swą pierwotną gotycką formę. W styczniu 1945 r. zabytek uległ całkowitemu zniszczeniu w wyniku podpalenia przez wycofujące się oddziały niemieckie.

– Pomimo swej bogatej historii, klasztor pocysterski nigdy nie był przedmiotem badań archeologicznych. Nie wykorzystano nawet doskonałej szansy, jaką stwarzała wieloletnia odbudowa zespołu w latach 1945-1978 – opowiada Krzepkowski.

W tym roku taka okazja się powtórnie nadarzyła – w związku z budową kanalizacji deszczowej do pracy wkroczyli archeolodzy. Liczba odkryć zaskoczyła badaczy. Wykopaliska trwały cztery miesiące aż do listopada zeszłego roku. Archeolodzy odsłonili fundamenty nawy głównej, wzniesione z kamieni i cegieł przelewanych warstwami zaprawy wapiennej oraz fundamenty naw bocznych. Udało się również odkryć relikty XVI-wiecznej kaplicy św. Anny z czasów opata Mikołaja II Bimontanus, o czym wspomina „Kronika Wągrowiecka”. Zbudowano ją z dużych głazów niespojonych zaprawą wapienną.

Podczas tegorocznych badań ustalono, że gotycki kościół miał szerokość ok. 24 m i zbudowany został na planie krzyża – dotychczas historycy nie posiadali żadnych informacji na temat kształtu tej budowli. Świątynia miała nieco inną orientację w stosunku do obecnie istniejącej budowli późnobarokowej, do której wzniesienia tylko częściowo wykorzystano wcześniejsze fundamenty.

Archeolodzy natknęli się w czasie wykopalisk w północnej nawie kościoła na kryptę i pochówki przy wkopach fundamentowych. Zmarłych złożono w XVII – 1. poł. XVIII wieku.

– Jednemu ze zmarłych ustawiono wokół głowy cegły. Ten interesujący zwyczaj, szczególnie silny w okresie nowożytnym na Pałukach, Kujawach i w północnej Wielkopolsce, często interpretowany jest jako zabieg antywampiryczny. Wydaje się jednak, że zabieg ten miał za zadanie ustabilizowanie głowy zmarłego w ten sposób, aby jego twarz była zwrócona w stronę wschodu lub ku ołtarzowi – przekonuje Krzepkowski.

W kryptach archeolodzy znaleźli liczne zabytki – ułamki późnośredniowiecznych i nowożytnych naczyń ceramicznych czy fragmenty wytłuczonych okien. Do najciekawszych archeolodzy zaliczają okucia ksiąg liturgicznych, monety, część rzeźby terakotowej i fragment podstawy rzeźby kamiennej.

Wykopaliska wykazały również, że setki lat wcześniej w miejscu klasztoru cysterskiego mieszkali ludzie – archeolodzy odkryli ślady osadnictwa z okresu wpływów rzymskich, czyli sprzed ok. 2 tys. lat.

– Prócz tradycyjnej dokumentacji rysunkowej, fotograficznej i opisowej, dzięki środkom finansowym przekazanym z budżetu miasta Wągrowca, wykonaliśmy skanowanie laserowe (3D) odsłoniętych reliktów architektury i profili ziemnych – mówi Krzepkowski.

Z uwagi na to, że nie cały obszar dawnego kościoła gotyckiego można było przebadać wykopaliskowo, archeolodzy zastosowali metodę geofizyczną – magnetometr protonowy, który umożliwił wgląd pod ziemię.

Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 14, średnia ocen: 5,64 na 6)
Loading...