Wiemy coraz więcej o wczesnośredniowiecznych grodach Polski Centralnej

Kolejny sezon nieinwazyjnych badań grodzisk w środkowej części naszego kraju przyniósł nowe informacje o charakterze wielkiego grodu, który znajdował się niegdyś na górze Chełmo. Archeolodzy badali także grodziska w Ewinowie, Krzepocinku i Spycimierzu, co zaowocowało lepszym rozpoznaniem dawnych fortyfikacji oraz odkryciem kilku nieznanych osad przygrodowych.

z2

Badania powierzchniowe w Ewinowie

Program „Kontynuacja badań nieinwazyjnych grodzisk Polski Centralnej” realizowało Stowarzyszenie Naukowe Archeologów Polskich, Oddział w Łodzi pod kierownictwem Jerzego Sikory z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Łódzkiego dzięki dofinansowaniu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

– Badania stanowiły kontynuację programu realizowanego w roku 2013, podczas którego przeprowadziliśmy prace na grodziskach i ich bezpośrednim otoczeniu w Chełmie, Rękoraju, Rozprzy, Starych Skoszewach i Żarnowie. Tym razem zdecydowaliśmy się na powrót do Chełma i znaczne rozszerzenie przebadanego wówczas obszaru grodziska. Dodatkowo przeprowadziliśmy prace na obiektach w Ewinowie, Krzepocinku i Spycimierzu – opowiada dr Sikora.

Jak tłumaczy, kluczem doboru stanowisk jest tytułowy obszar Polski Centralnej, który w definicji badaczy odpowiada terytorialnie średniowiecznej prowincji łęczyckiej istniejącej w XI-XII wieku, od XIII wieku podzielonej na księstwa łęczyckie i sieradzkie, które później, po zjednoczeniu Królestwa stały się ziemiami – województwami łęczyckim i sieradzkim. Dzisiaj w znacznym stopniu zasięg tych ziem odpowiada zasięgowi województwa łódzkiego.

– Realizując kolejne programy chcielibyśmy przebadać nieinwazyjnie niemal wszystkie wczesnośredniowieczne obiekty grodowe na obszarze łęczycko-sieradzkim, może poza wyjątkiem dobrze rozpoznanych wykopaliskowo grodzisk w Tumie pod Łęczycą i Sieradzu – mówi archeolog.

z3

Chełmo. Wynik badań magnetycznych na podkładzie cieniowanego Numerycznego Modelu Terenu

Dzięki wieloletnim pracom badawczym prowadzonym głównie w latach 60., 70. i 80. XX wieku, głównie przez Janinę Kamińską oraz Andrzeja Nadolskiego i grono badaczy z łódzkiego oddziału ówczesnego Instytutu Historii Kultury Materialnej PAN, a także Aldonę Chmielowską, Mieczysława Górę i badaczy z łódzkiego Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego niemal wszystkie wczesnośredniowieczne grodziska na tym obszarze zostały w różnym stopniu przebadane wykopaliskowo. Jednak zazwyczaj zasięg prac był niewielki i ograniczał się do sondażowych wykopów, które w podstawowy sposób pozwoliły rozpoznać stratygrafię, charakter umocnień i chronologię.

– Wyniki większości z tych badań opublikowano i można by powiedzieć, że grodziska centralnopolskie są dobrze znane badaczom. Od początku jednak zadawaliśmy sobie pytanie, czy badania nieinwazyjne mogłyby przynieść jakiekolwiek nowe informacje dotyczące tych względnie dobrze rozpoznanych już obiektów. Wyniki pierwszego etapu badań, z 2013 r. wskazują, że tak. Także badania z 2014 r. potwierdziły wartość i znaczenie metod nieinwazyjnych w badaniach grodzisk – przekonuje dr Sikora.

z5

Chełmo. Wizualizacja wyników badań fosforowych na podkładzie danych lidarowych

Szczególnie interesujące są wyniki prac na grodzisku w Chełmie. W skali Polski Centralnej jest to miejsce niezwykłe, wyróżniające się skomplikowanym układem umocnień, rozmiarami oraz położeniem. Już w 2013 r. dzięki analizie skanowania laserowego LiDAR ALS udało się archeologom rozpoznać przebieg i zasięg umocnień grodziska. Okazało się, że zajmuje ono powierzchnię około 12 ha, co czyni je jednym z większych obiektów tego typu w Polsce. Przy okazji potwierdziły się słowa Jana Długosza, który opisywał Górę Chełmo w swojej Kronice, twierdząc, że obwiedziona jest 7 fosami. Do tej pory przekaz ten traktowano jako kronikarski topos, symboliczne wykorzystanie liczby 7. Okazało się jednak, że grodzisko rzeczywiście opasane jest 7 liniami umocnień o różnym charakterze – większość z nich stanowiły wały wraz z fosami, część natomiast same fosy – rowy.

Dodatkowych informacji dostarczyły badania geofizyczne. 3 ha badań magnetycznych naukowcy wykonali już w 2013 r. W roku bieżącym, w trudnych wyżynnych warunkach, na obszarze w całości porośniętym lasem, ekipa Piotra Wronieckiego wykonała dalsze 2 ha prospekcji. Dzięki tym badaniom udało się rozpoznać przebieg umocnień, a nawet ich szczegóły konstrukcyjne. Wyraźnie czytelne okazały się być drogi wewnątrz grodziska oraz ślady, które archeolodzy interpretują jako bramy.

Zupełnie zaskakujące było odkrycie anomalii magnetycznych, które mogą być śladami dalszych umocnień lub delimitacji terenu wewnątrz grodziska. Nie były one czytelne na powierzchni, a więc nie wykryto ich podczas analizy danych lidarowych. Ślady takich linii znajdują się wokół centralnej części grodziska, pomiędzy I i II wałem oraz na dziedzińcu, pomiędzy wałem II i III.

– Dodatkowo rozszerzyliśmy obszar pokryty badaniami fosforowymi. Już w 2013 r. wskazywały one na intensywność nasycenia gruntu związkami fosforu, które mogą być świadectwem bardzo intensywnych procesów osadniczych lub istnienia cmentarzyska wewnątrz grodziska. Piotr Kittel z Katedry Paleogeografii i Geomorfologii Uniwersytetu Łódzkiego rozszerzył zasięg rozpoznania fosforowego na obszar niemal całego grodziska. Dzięki temu uzyskaliśmy znacznie pełniejszy obraz. Okazało się, że wysoki stopień nasycenia związkami fosforu występuje w skupieniach, w wielu miejscach objętych wałami grodziska. Ta obserwacja ma duże znaczenie dla studiów nad tym obiektem. W niektórych pracach badaczy sugerowano, że jest to obiekt o charakterze kultowym lub symbolicznym i nie był stale zamieszkany. Nasze badania zdają się wskazywać na coś zupełnie innego. Nie jesteśmy co prawda w stanie zweryfikować aktywności kultowej, ale nasycenie związkami fosforu zdaje się wskazywać na zamieszkiwanie grodu przez stosunkowo liczną populację – relacjonuje dr Sikora.

z1

Krzepocinek. Wynik badania magnetycznego na podkładzie planu warstwicowego

Badania na grodziskach w Ewinowie, Krzepocinku i Spycimierzu nie były kontynuacją prac ubiegłorocznych. Na każdym z obiektów archeolodzy wykonali rozpoznanie lotnicze, które przeprowadził Wiesław Stepień, badania geofizyczne (Piotr Wroniecki), badania fosforowe połączone z podstawowym rozpoznaniem geomorfologicznym (Piotr Kittel) oraz analizy skanowania LiDAR i badania powierzchniowe (Jerzy Sikora). Rezultaty prac integrowane były w środowisku GIS, co pozwoliło nie tylko na lepsze ich planowanie, ale także na pełniejszą interpretację.

W każdym przypadku udało się zebrać dane szczególnie wartościowe ze względów konserwatorskich i ochrony dziedzictwa archeologicznego: rozpoznać przebieg umocnień, stan zachowania obiektu, rozpoznać zagrożenia, a także towarzyszące grodzisku osady otwarte.

z4

Grodzisko w Ewinowie. Zdjęcie W. Stępień

W Spycimierzu badania geofizyczne pozwoliły na pełną rekonstrukcję przebiegu umocnień. Zastosowano metodę magnetyczną oraz elektrooporową. Nasypy wałów grodziska, co najmniej od lat 60. XX wieku są w bardzo złym stanie, z powodu prowadzonej na nim stale działalności rolniczej. Stąd też do tej pory przebieg umocnień nie był w pełni znany. Jednocześnie badania powierzchniowe wskazały na znaczny stopień destrukcji obiektu. Pozyskano 808 fragmentów ceramiki, głównie wczesnośredniowiecznej oraz XIII-XIV – wiecznej. – Taka ilość wskazuje dość jednoznacznie na duże zniszczenia warstw kulturowych w trakcie orania pól – tłumaczy Jerzy Sikora.

W przypadku grodziska w Ewinowie, dzięki analizie LiDAR udało się wytypować w dnie doliny Warty obecność naturalnych wyniesień terenu, które mogły być zajmowane przez ludzi pod osadnictwo towarzyszące grodowi. W tych miejscach naukowcy przeprowadzili bardzo dokładne badania powierzchniowe, które potwierdziły obecność takich osad otaczających grodzisko. Na samym grodzisku badania magnetyczne przyniosły zaskakujące wyniki – udało się mianowicie rozpoznać szczegóły konstrukcji wału. Zarejestrowane anomalie magnetyczne wyraźnie sugerują, że przynajmniej w północnej części grodu miał on konstrukcję skrzyniową.

z6

Spycimierz. Wyniki badań elektrooporowych i magnetycznych na podkładzie Numerycznego Modelu Terenu

Ślady nieznanej dotąd osady udało się rozpoznać także w rejonie grodziska w Krzepocinku. Sądząc po pozyskanym z badań powierzchniowych materiale mogła ona funkcjonować współcześnie z grodziskiem, wzniesionym, jak wskazują na to badania dendrochronologiczne, po 920 r. n.e. Jednak obecność zaawansowanej ceramiki pozwala twierdzić, że także po upadku grodu (co nastąpiło przed połową XI wieku) osada funkcjonowała nadal. Badania geofizyczne, LiDAR i zdjęcia lotnicze pozwoliły także na precyzyjne ustalenie przebiegu umocnień grodziska, dzisiaj już dość słabo czytelnych w terenie. Niestety, także to grodzisko nadal poddawane jest uprawie ziemi, co niekorzystnie odbija się na jego stanie zachowania.

– Tegoroczny program badawczy w pełni potwierdził skuteczność metod nieinwazyjnych w badania grodzisk wczesnośredniowiecznych wraz z ich osadniczym zapleczem i środowiskowym tłem. Jednocześnie potwierdził informacje poczynione już w poprzednim sezonie, że najlepsze rezultaty daje zintegrowanie kilku metod, które wzajemnie się uzupełniają i weryfikują – komentuje ostatni sezon dr Sikora.

plakat2

Wyniki tegorocznego programu badawczego będą prezentowane 22 grudnia na specjalnym wykładzie otwartym w siedzibie Instytutu Archeologii Uniwersytetu Łódzkiego, w sali 108 o godzinie 13.00. Badacze zapraszają wszystkich chętnych.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 30, średnia ocen: 5,73 na 6)
Loading...