Polacy odkryli nieznany epizod z dziejów greckiej kolonii nad Donem

Badania warszawskich archeologów w Tanais radykalnie zmieniły obraz tej jednej z najbardziej wysuniętych i oddalonych kolonii greckich. Starożytne miasto położone jest obecnie w Rosji u ujścia rzeki Don do Morza Azowskiego.

Tanais

Jedna z budowli odsłoniętych w tym roku w Tanais. Fot. T. Scholl

Polacy pracują w Tanais od 1996 roku. Badają zachodnią część dawnej greckiej kolonii. Dotychczas naukowcy byli przekonani, że ten fragment miasta powstał w II wieku p.n.e. i zamieszkiwany był przez ludność plemienną – w przeciwieństwie do wschodniej zasiedlonej przez Greków od III wieku, o czym miały świadczyć odkryte krzywe uliczki, byle jak wznoszone domy i krzywy mur obronny. W końcu I wieku p.n.e. tę część miasta zniszczył bosporański król Polemon. Naukowcy uważali, że po tym wydarzeniu zachodnia Tanais już nigdy nie była odbudowana i zasiedlona.

– Tymczasem nasze wykopaliska, zwłaszcza w ostatnich latach, pokazały, że w końcu II lub w początkach I wieku p.n.e., ten fragment miasta został gruntownie przebudowany z wykorzystaniem hellenistycznych osiągnięć urbanistycznych – opowiada PAP dr Tomasz Scholl, kierownik ekspedycji z Ośrodka Badań nad Antykiem Europy Południowo-Wschodniej UW.

Jego mieszkańcy, być może Grecy, postawili solidne mury obronne, pogłębili fosę, powstały regularnie zabudowane kwartały mieszkalne. Odkryte w czasie polskich wykopalisk budynki świadczą o zamożności mieszkańców – każde z pomieszczeń miało glinianą podłogę, piece lub paleniska, jamy zasobowe, ściany kamienne, zbudowane względem siebie pod kątem prostym. Jak poinformował dr Scholl, w czasie ostatniego sezonu badawczego odkryto fragment rezydencji naczelnika tej części miasta. W jego kuchni mieściły się dwie gigantyczne jamy zasobowe, w których można było przechowywać około 2 ton ziarna.

Zachodnia część Tanais była intensywnie zasiedlona aż do lat 80. I wieku n.e., co stoi w sprzeczności z dotychczasowym poglądem naukowców. Dopiero potem opustoszała. Mieszkańcy Tanais Wschodniego urządzili na gruzach budynków śmietnisko, ale nie tylko. Tutaj też powstała nekropola, na której chowano dzieci.

Tanais uważane jest za fenomen. Miasto, którego liczebność nigdy nie przekraczała 5 tys. istniało ponad 500 lat na obszarze będącym nie tylko tyglem kulturowym, ale przede wszystkim miejscem niebezpiecznym, bo położonym na szlaku wędrówek fal koczowników napływających ze wschodu. Miasto ufundowali zapewne greccy osadnicy w początkach III wieku p.n.e. Zawsze jednak położone było z dala od innych miast hellenistycznych, na styku cywilizacji antycznej i plemion stepowych.

Obecnie prowadzone przez Polaków prace finansowane są z grantu NCN przy wsparciu Uniwersytetu Warszawskiego. W tym roku polska ekipa badawcza weszła w skład rosyjskiej Ekspedycji Archeologicznej Muzeum-Rezerwatu Tanais, którą kierował S. Iljaszenko.

Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 15, średnia ocen: 4,87 na 6)
Loading...
Tags: ,