Cezar pisał tam książkę, Celtowie pili wino, a Polacy odkopują przeszłość

Pozostałości warsztatów metalurgicznych odkrywają polscy archeolodzy w obrębie Bibracte, ufortyfikowanej osady celtyckiej sprzed 2 tys. lat położonej na pograniczu współczesnych departamentów Nièvre i Saône-et-Loire we francuskiej Burgundii.

Bibracte

Dokumentacja i pomiary w Bibracte. Fot. T. Bochnak

– To w badanym przez nas oppidum Juliusz Cezar napisał zimą 52/21 roku p.n.e. słynne dzieło – „Wojnę galijską” – wyjaśnia PAP dr Tomasz Bochnak, pracownik Instytutu Archeologii Uniwersytetu Rzeszowskiego, który koordynuje prace polskiego zespołu.

Celem wykopalisk jest rozpoznanie układu zabudowy na północ od głównej drogi w rejonie sąsiadującym z główną bramą oppidum. Dotychczas udało się zidentyfikować pracownie brązowników, kowali i emalierów. To pochyły teren, więc w starożytności konstruowano terasy, na których wznoszono budowle – budynki były piętrowe, z wejściami zlokalizowanymi na różnych poziomach.

– W tym roku odkrywamy głównie ślady po działalności metalurgicznej. To przede wszystkim liczne żużle, ale też monety czy fibule, czyli spinki. Po dwóch tygodniach prac wykopaliśmy również blisko 100 kg fragmentów antycznych amfor. Ta liczba zapewne znacząco wzrośnie, bowiem badania trwają do końca lipca – przekonuje dr Bochnak. Dodaje, że grecki historyk Diodor Sycylijski pisał, że amfora z winem kosztowała tyle, co niosący ją niewolnik. Na całym stanowisku, od wznowienia badań w latach 80. odkryto ponad 30 ton tego typu naczyń.

Wykopaliska rozpoczęto w Bibracte już w XIX wieku i zostały przerwane wraz z wybuchem I wojny światowej. Archeolodzy powrócili na stanowisko dopiero w latach 80. XX w. Stopniowo wokół wzgórza powstało obszerne centrum badawcze, z którego, na potrzeby poznania historii stanowiska, korzystają naukowcy z całego świata. Polacy dołączyli do zespołu w 2005 roku. Do 2008 roku wchodzili w skład francusko–polsko-czeskiego zespołu, pod kierownictwem prof. Jean-Paula Guillaumeta. Od 2009 roku Polacy prowadzą wykopaliska w partnerstwie z dr Petrą Goláňová z Uniwersytetu Masaryka z Brna. W projekcie uczestniczy również specjalistka od ceramiki z Muzeum Archeologicznego w Krakowie oraz studenci z Instytutu Archeologii w Rzeszowie, Instytutu Prahistorii UAM i Instytutu Archeologii UW.

Starożytne Bibracte było głównym miastem jednego z najbardziej potężnych celtyckich plemion – Eduów. Oppidum powstał przypuszczalnie pod koniec III lub w początkach II stulecia p.n.e. Zostało opuszczone na przełomie er. Jego mieszkańcy zawdzięczali swoją silną pozycję korzystnemu położeniu: miedzy górnym Rodanem, a górną Sekwana i górną Loarą. Towary, przede wszystkim liczne amfory z winem, napływały z Massalii Rodanem. Potem transportowano je ku Sekwanie i Loarze, by spławiać dalej, ku zachodniej i północnej Galii. Pośrodku tego węzła komunikacyjnego leżało Bibracte. Potężne wzgórze było otoczone dwoma pierścieniami wałów.

– Do ich wzniesienia potrzebowano, według obecnych szacunków, ok. 100 ton gwoździ, a ilość drewna niezbędna do tego celu musiała w przybliżeniu porastać obszar objęty walami, czyli 200 ha. Obrazowo – to obszar większy od średniowiecznego Krakowa – opowiada dr Bochnak.

Schyłek potęgi oppidum nadszedł wraz z przegraniem przez koalicję plemion celtyckich pod wodzą Wercyngetoryksa wojny z państwem rzymskim w 52 roku p.n.e. Szczęśliwie dla archeologów przez blisko dwa tysiąclecia od porzucenia oppidum działalność ludzka w tym rejonie była niewielka, dlatego odkrywane relikty budowli z czasów celtyckich i z okresu panowania Oktawiana Augusta są niejednokrotnie doskonale zachowane.

Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 11, średnia ocen: 6,00 na 6)
Loading...