Obrazki ze średniowiecznego Wrocławia

Znaleziska na Nowym Targu we Wrocławiu pozwalają archeologom odtworzyć liczne detale z życia średniowiecznych mieszkańców stolicy Dolnego Śląska.

Wykopaliska na Nowym Targu

Wykopaliska na Nowym Targu 2010-2011. Fot. Danuta B. – Fotopolska.eu, Creative Commons

Prowadzone w ostatnich latach badania archeologiczne na Nowym Targu przyniosły ogromną liczbę przeróżnych zabytków pochodzących z bardzo ważnego okresu w dziejach Wrocławia. Te najstarsze znaleziska są jeszcze z czasów przed najazdem Mongołów. Te późniejsze pochodzą z pierwszych dekad istnienia nowego Wrocławia, gdy już funkcjonował na prawie niemieckim, a znaczną cześć jego ludności stanowili osadnicy sprowadzeni z Niemiec i Walonii.

Pozostałości Nowego Targu z XIII-XIV w. znajdują się 4 m pod współczesną nawierzchnią placu. Zachowały się w dobrym stanie dzięki mierzwie, czyli mieszaninie słomy, odchodów i wszelkich innych odpadków, które lądowały w pokrywającym plac błocie. Warstwa ta odcięła dopływ tlenu, co uchroniło wiele organicznych zabytków przed gniciem.

O tym, co takiego działo się w XIII i XIV w. na wrocławskim Nowym Targu, opowiedzieli w wywiadzie dla wrocławskiego dodatku „Gazety Wyborczej” prof. Krzysztof Wachowski i dr Jakub Sawicki z Uniwersytetu Wrocławskiego.

Na Nowy Targu z pewnością można było kupić bydło i sukno. Po tym pierwszym towarze została nie tylko mierzwa, ale również drewniane konstrukcje służące do segregacji zwierząt oraz zabytek wyjątkowy, czyli jedyny znaleziony dotąd w Polsce średniowieczny przyrząd do wypalania piętna. O handlu suknem świadczą natomiast – także jedyne w Polsce – plombownice do plombowania sukna. Wiadomo również, że ktoś sprzedawał drewniane dzbany z bardzo szczelną pokrywką.

Co do wielu znalezisk nie ma jednak pewności, czy są towarem, czy po prostu czyjąś zgubą. Do tej grupy należą chociażby inkrustowane noże z bizantyjskim rodowodem. Mierzwa Nowego Targu przechowała też wielką kolekcję ozdób z XIII/XIV w. Archeolodzy znaleźli ich ponad 300, w tym ok. 60 pierścionków, a także zapinki, zapony, korony i diademy.

Świadectwem handlu są też liczne monety, portmonetki na brakteaty w postaci metalowych pudełek, a także liczne odważniki, z których najciekawszy ma godło dalekiej Portugalii.

Na placu bywało też z pewnością wielu pielgrzymów. W średniowiecznym błocie Nowego Targu archeolodzy znaleźli bowiem jak dotąd aż 43 plakietki pątnicze, które były świadectwem odbytych pielgrzymek. O tym, jak niezwykły jest to zbiór, świadczy fakt, że z Wrocławia znana jest jeszcze tylko jedna plakietka, którą znaleziono na Ostrowie Tumskim.

Profesor Wachowski nie kryje, że takie nagromadzenie pielgrzymich znaków na placu targowym było dla badaczy sporym zaskoczeniem. W jego ocenie, jest bardzo możliwe, że pielgrzymki organizowali wówczas dominikanie z pobliskiego klasztoru i kościoła św. Wojciecha, a Nowy Targ był punktem zbornym dla pielgrzymek z całego Dolnego Śląska.

Wrocławski Nowy Targ przed 1945 r. Zdjęcie na licencji Creative Commons z zasobów Deutsches Bundesarchiv

Znalezione plakietki pochodzą m.in. z Trzebnicy, Kolonii, Maastricht, Runiac (teraz Saint-Josse-sur-Mer), Rzymu, Akwizgranu, Santiago de Compostela i Lukki. Za najpiękniejszą badacze uznają odznakę z Rocamadour, która przedstawia Matkę Bożą z Dzieciątkiem. Jak więc widać dolnośląscy pielgrzymi wędrowali po całej Europie.

Części plakietek nie udało się powiązać ze znanymi sanktuariami. Jest wśród nich np. przedstawienie rycerza uzbrojonego w tarczę i włócznię. Przed nim stoi pies i człowiek ze spadającą właśnie z karku głową. Podobne znaleziono w Holandii, ale nikt nie wie skąd dokładnie pochodzą.

Kilka plakiet znalezionych na Nowym Targu jest tak kiepskiej jakości, że badacze nie wykluczają działalności rodzimych fałszerzy, którzy podrabiali plakietki z dalekich miejsc, by nabywcy mogli się chełpić nieodbytymi pielgrzymkami.

Do najbardziej niezwykłych znalezisk z pewnością należy średniowieczny notatnik. – Nie ma drugiego takiego w Polsce – zapewnia prof. Wachowski. To cztery drewniane tabliczki pokryte woskiem, z okładkami z polerowanego pergaminu. Okładki są ozdobione portretami świętego mnicha adorującego Chrystusa Boleściwego, a całość chroni futerał z cielęcej skóry. W średniowieczu był to bardzo luksusowy przedmiot. Ciekawym zabytkiem jest także świetnie zachowana pieczęć papieża Benedykta XI, dominikanina który zasiadał na Tronie Piotrowym przez kilka miesięcy w latach 1303-1304. Grupę niespotykanych nigdzie indziej w Polsce zabytków uzupełnia skórzany bukłak z XIV wieku.

Na targu oddawano się też chętnie grom i hazardowi. Świadczą o tym drewniane pionki do gier planszowych, w tym figury szachowe, a także kostki sześcienne. Z pewnością dochodziło też do bójek, gdyż gra w kości wywoływała ogromne emocje. W dodatku najwyraźniej nie wszyscy grali uczciwie. W przypadku kilku kostek badacze podejrzewają, że zostały odpowiednio spreparowane przez oszustów.

Więcej we wrocławskim dodatku Gazety Wyborczej.

Podczas wykopalisk na Nowym Targu archeolodzy znaleźli również garnek ze szczątkami noworodka.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 6, średnia ocen: 5,83 na 6)
Loading...