Czy to wrak karaki Santa Maria – flagowego statku Kolumba?

To może być jedno z najgłośniejszych odkryć w dziejach archeologii podwodnej. Amerykański poszukiwacz twierdzi, że zlokalizował u wybrzeży Haiti wrak będący prawdopodobnie pozostałością najważniejszego z trzech okrętów, które brały udział w odkryciu Ameryki.

Replika Santa Maria

Jedna z wielu replik statku Santa Maria. Dokładny wygląd jednostki flagowej Kolumba jest jednak nieznany i rekonstrukcje opierają się na ogólnej wiedzy o XV-wiecznych karakach. Fot. Leo-seta, Creative Commons

Nocą 25 grudnia 1492 r. Santa Maria płynęła wzdłuż północnych wybrzeży Haiti. Był to już trzeci miesiąc pobytu małej floty Krzysztofa Kolumba na Karaibach. Z okazji Bożego Narodzenia marynarze świętowali i nie żałowali sobie alkoholu. Skutki okazały się fatalne. Załoga posnęła, a prądy zepchnęły statek na rafę. Uszkodzenia okazały się tak wielkie, że Kolumb musiał porzucić Santa Marię.

Pozostałe dwie jednostki nie mogły zabrać wszystkich i 39 członków wyprawy musiało zostać na Haiti. Dla nich z desek oderwanych od Santa Marii zbudowano fort, któremu nadano nazwę La Navidad. Osada nie przetrwała długo. Gdy Kolumb wrócił z Hiszpanii z większą flotą i zapasami, zastał tylko trupy i zgliszcza. Wedle informacji, jakie zdobył, mieszkańcy La Navidad popadli w konflikt z tubylcami i zostali wymordowani.

Prawdopodobne odkrycie pozostałości Santa Marii ogłosił poszukiwacz wraków z USA Barry Clifford. – Wszystkie geograficzne, topograficzne i archeologiczne dowody silnie sugerują, że jest to wrak flagowego okrętu Kolumba – przekonuje.

Wedle jego relacji wrak odkrył już w 2003 r., ale pracujący z nim archeolodzy błędnie zidentyfikowali widoczne na dnie szczątki. Badacz przez kolejne lata przeszukiwał za pomocą magnetometru, sonaru i nurków wybrzeża Haiti sprawdzając łącznie 400 anomalii podwodnych mogących świadczyć o obecności wraku. Bez rezultatów.

Przełomem okazała się ponowna analiza zdjęć zrobionych w 2003 r. Badacze zorientowali się, że widoczne na nich działo należy do typu używanego pod koniec XV w. i zamontowanego na statkach Kolumba. W tym miesiącu Clifford wrócił na wrak ze swoimi nurkami, by zebrać więcej informacji i wtedy okazało się, że miejsce splądrowali rabusie i widocznego na zdjęciach działa, a także innych zabytków już nie ma.

Clifford przekonuje jednak, że szansa na rozpoznanie wraku nie całkiem przepadła. Konieczne są podwodne wykopaliska, by odnaleźć głębiej położone szczątki dające możliwość identyfikacji. Rozmawia już na ten temat z władzami Haiti, dla których jest to wielka szansa na ożywienie turystyki.

Jak podkreśla badacz, wielkość podwodnego stanowiska odpowiada jednostce wielkości Santa Marii (miała trochę ponad 20 m długości), a całe miejsce, w tym lokalne prądy morskie, pasuje do opisów Kolumba. Szczątki statku znajdują się na rafie 3-4,5 m pod powierzchnią wody.

Niedaleko wraku są też pozostałości osady, które zidentyfikowano niegdyś jako La Navidad. Według Clifforda położenie osady i wraku doskonale pasuje do relacji odkrywcy Ameryki.

Na podstawie The Independent i CNN.

AKTUALIZACJA

W opublikowanym 6 października 2010 r. raporcie eksperci UNESCO stwierdzili, że wskazany przez Clifforda wrak należy do jednostki z końca XVII w. albo nawet z XVIII w.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 14, średnia ocen: 5,79 na 6)
Loading...