Toalety i rysunki świętych, czyli tegoroczne odkrycia Polaków w Ghazali

Kilkadziesiąt nieznanych inskrypcji i rysunków na ścianie kościoła oraz sąsiadujący z nim największy do tej pory rozpoznany nubijski kompleks sanitarny z tego okresu znaleźli polscy naukowcy w Ghazali w północnym Sudanie.

al-Ghazali

Klasztor al-Ghazali. Fot. Miron Bogacki

To efekt zakończonej w marcu trzymiesięcznej misji polskich archeologów i konserwatorów.

W tym roku archeolodzy rozpoczęli wykopaliska na wschód od jednego z dwóch średniowiecznych kościołów. W przypadku wielu bizantyńskich kompleksów sakralnych było to miejsce, gdzie chowano najbardziej zasłużonych członków wspólnoty.

– Jednak czekało nas spore zaskoczenie. Wzdłuż wschodniej ściany klasztoru odkopaliśmy rząd 15 toalet. Jakkolwiek by to nie brzmiało i wyglądało – jest to ważne odkrycie. Nigdzie indziej w Nubii nie odkryto do tej pory tak dużego kompleksu sanitarnego – tłumaczy PAP dr Artur Obłuski z Uniwersytetu w Chicago, kierownik ekspedycji.

To kolejny dowód polskich archeologów na to, że pobliski klasztor zamieszkiwała duża grupa mnichów oraz pielgrzymów odwiedzających to miejsce. Jak wyjaśnia archeolog, każda toaleta znajdowała się na końcu pomieszczenia w kształcie wydłużonego prostokąta zapewniając intymność. W średniowiecznym Sudanie powszechnie używano ceramicznych misek klozetowych oraz papieru toaletowego lub substytutu papieru toaletowego. Tym substytutem były skorupy naczyń glinianych, których ostre krawędzie wygładzano dla zapewnienia komfortu użytkownika – takie przedmioty znaleziono w czasie opisywanych badań.

Dla porównania, jak przypomina archeolog, w Polsce w dwudziestoleciu międzywojennym wielką karierę zrobiły „sławojki”, czyli latryny, których promotorem był premier Felicjan Sławoj–Składkowski. Polityk doprowadził do wprowadzenia rozporządzenia nakazującego ich wykonywanie przy nowo wznoszonych osiedlach.

Wraz z archeologami na stanowisku obecna była również grupa konserwatorów. Ich wysiłki skupiły się na oczyszczeniem i zabezpieczeniem tynków na pochodzącym z poł. VII wieku kościele, zwanym Północnym, zbudowanym z doskonale dopasowanych bloków piaskowca. Udało się ocalić resztki nieznanej dotychczas dekoracji kościoła, co ciekawe imitującej na tynku układ kamieni ściany.

Toalety w Ghazali

Toalety w Ghazali. Fot. Artur Obłuski

– Dzięki usunięciu grubej warstwy błota przywróciliśmy część oryginalnego wyglądu kościołowi, który obecnie bieli się z oddali. Blask światła odbitego w afrykańskim słońcu jest tak oślepiający, że na ścianie południowej można było pracować tylko wcześnie rano lub późnym popołudniem – mówi Cristobal Calaforra-Rzepka, kierujący pracami konserwatorskimi. Dzięki oczyszczeniu tynku udało się również odkryć kilkadziesiąt nieznanych dotychczas inskrypcji oraz rysunków przedstawiających świętych czy Jezusa Chrystusa.

Badaniami nad napisami zajmuje się dr Grzegorz Ochała z Uniwersytetu Warszawskiego. Z jego analiz wynika, że podobnie jak w wielu innych miejscach Nubii średniowiecznej, również w Ghazali niezwykle popularny był kult aniołów. Wśród napisów wydrapanych na ścianach Kościoła Północnego udało się zidentyfikować imiona czterech Archaniołów: Michała, Gabriela, Rafała i Uriela.

– Szczególnie wymowne są napisy wydrapane na naczyniach ceramicznych, używanych w codziennym życiu do jedzenia i picia. Ich przykłady znamy zarówno z Ghazali, jak i z wielu innych miejsc. Najwyraźniej Nubijczycy pragnęli, by potężny niebiański generał strzegł ich w każdej, najbardziej nawet prozaicznej sytuacji i czynności – uważa naukowiec.

Jak zauważa dr Ochała, szczególną formą wyrazu czci dla aniołów były imiona męskie zawierające odniesienia do tych istot. Miały zapewnić dodatkową ochronę ich nosicielom – w tym roku archeolodzy odkryli na wydobytej ceramicznej miseczce podpis wyryty przez mnicha i kapłana o imieniu Angeloforos (tj. niosący anioła).

Ghazali to jedno z dwóch znanych założeń sakralnych w średniowiecznej Nubii zlokalizowanych poza doliną Nilu. Klasztor położony w Wadi Abu Dom – w dolinie przecinającej pustynię Bajuda, która kiedyś była ruchliwym szlakiem handlowym w północno-wschodniej Afryce. Kompleks dorównuje wielkością bizantyńskim fundacjom cesarskim, takim jak słynny klasztor Św. Katarzyny na Synaju. Polacy odkryli dotychczas dwie świątynie – większy kamienny Kościół Północny i Południowy – mniejszy wykonany z cegieł mułowych.

Misja działała pod auspicjami Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej Uniwersytetu Warszawskiego, również dzięki uzyskaniu finansowania z Uniwersytetu w Munster oraz z Qatar-Sudan Archaeological Project.

Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 7, średnia ocen: 5,71 na 6)
Loading...