Studnia, która zaskoczyła archeologów

Studnię o nietypowej konstrukcji, liczne piece kotlinkowe do wytapiania żelaza i pozostałości po półziemiankach odkryli archeolodzy w czasie wykopalisk w Kaniach (woj. mazowieckie).

Kanie

Górny wieniec cembrowiny studni z widocznym na dole elementem konstrukcyjnym zaopatrzonym w prostokątny otwór. Fot. R. Wereda

Zdaniem naukowców znalezisko doskonale wpasowuje się w schemat innych znanych osad hutniczych zlokalizowanych na obszarze Równiny Błońskiej w zachodniej części Mazowsza. Był to drugi co do wielkości ośrodek masowej produkcji żelaza na terenach zajętych przez społeczność kultury przeworskiej około 2 tys. lat temu.

– Odkryliśmy 22 piece wypełnione w różnym stopniu soplami bądź destruktem żużla dymarskiego oraz intensywnie czarną spalenizną i dwie półziemianki, w których znajdowały się liczne relikty naczyń ceramicznych – relacjonuje Robert Wereda z Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego w Pruszkowie.

Szczególną uwagę badaczy przykuła jednak studnia, która z uwagi na swoją konstrukcję, ich zdaniem, jest unikatowa nie tylko na obszarze Mazowsza, ale być może również na terenie ziem polskich.

– To, co wyróżnia odkrytą przez nas studnię od innych tego typu obiektów datowanych na okres wpływów rzymskich, dotyczy zastosowania przy budowie cembrowiny konstrukcji sumikowo-łątkowej, która jest charakterystyczna dla budownictwa mieszkalnego – mówi Wereda.

Archeolog wyjaśnia, że najczęściej ściany czworokątnej cembrowiny studni budowane były w konstrukcji zrębowej, polegającej na poziomym układaniu belek drewnianych i ich łączeniu w narożach. Drewniane elementy cembrowiny zachowały się w bardzo dobrym stanie ze względu na korzystne warunki – spoczywanie w wilgoci. Funkcję poziomych elementów konstrukcyjnych (sumiki), pełniły w zachowanej studni dranice, najprawdopodobniej dębowe, które wsunięte zostały w pionowo wyżłobione rowki, tzw. pazy, umieszczone w wbitych w ziemię czterech słupach (łątki). Każdy ze słupów zaopatrzony został w dwie pazy i zaciosany na długości ok. 50 cm. Zachowana wysokość cembrowiny wynosiła ok. 1,30 m. Dno studni wyłożone było średniej wielkości kamieniami i znajdowało się na głębokości ok. 3,40 m od powierzchni, na poziomie wód gruntowych. Wszystkie elementy konstrukcyjne były bardzo ściśle do siebie dopasowane. Szczeliny wypełniono gliną i korą brzozową, co zapewniało większą szczelność całej konstrukcji – wykazały pieczołowite prace archeologów.

– W bliskim sąsiedztwie studni odsłoniliśmy również kilka dołków posłupowych, świadczących najprawdopodobniej o istnieniu niewielkiej budowli naziemnej o konstrukcji słupowej, pełniącej funkcję zadaszenia obiektu – mówi Wereda.

Prawdopodobnie udało się również odkryć ślady po żurawiu – w postaci obszernej jamy posłupowej – służącym do wyciągania wiadra z wnętrza studni. Archeolodzy odnotowują również inny istotny fakt. Cembrowina nie została umocniona od zewnątrz kamieniami – co było standardową procedurą przy podobnych znaleziskach.

– Być może wyjaśnieniem takiego stanu rzeczy, a właściwie jego braku, jest właśnie zastosowanie konstrukcji sumikowo-łątkowej, która nie wymagała dodatkowego zabezpieczenia kamieniami i zapewniała prawidłowe funkcjonowanie obiektu – domniemywa Wereda.

Wewnątrz studni znaleziono 20 fragmentów różnego rodzaju naczyń glinianych. To kolejne zaskoczenie dla badaczy. Najczęściej w osadach społeczności kultury przeworskiej nieczynne studnie używano wtórnie jako śmietniki i wypełniano rozbitymi garnkami i innymi odpadami. W przypadku konstrukcji z Kań wszystko wskazuje na użytkowanie studni do końca funkcjonowania osady, kiedy to celowo ją zasypano.

Obecnie drewniane elementy cembrowiny studni przechowywane są w Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego w Pruszkowie. Pozyskanie odpowiednich środków finansowych umożliwi ich konserwację i przeprowadzenie analiz dendrochronologicznych, które służą precyzyjnemu oszacowaniu wieku.

Wykopaliska przeprowadzono w lipcu br. Prace poprzedzały budowę instalacji wodociągowej. Pracami wykopaliskowymi kierowała Dorota Słowińska z Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego im. Stefana Woydy w Pruszkowie.

Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 8, średnia ocen: 6,00 na 6)
Loading...