Zielone korytarze przez Saharę

Nasi przodkowie mogli 100 tys. lat temu przejść przez Saharę dzięki trzem „zielonym korytarzom”, czyli dolinom rzecznym wiodącym z południa prosto ku wybrzeżom Morza Śródziemnego. Istnienie tych tras sugerują najnowsze symulacje dawnego klimatu tej części Afryki.

zielone korytarze

Plansza pokazująca prawdopodobieństwo występowania wody na powierzchni w okresie około 130-100 tys. lat w środkowej części Afryki Północnej. Wyraźnie widać trzy rzeki wiodące z południa na północ. Zielone kropki to stanowiska ze śladami wczesnych Homo sapiens. PLoS ONE, Creative Commons

O tym, że około 100 tys. lat temu Homo sapiens w jakiś sposób przedostali się z wnętrza Afryki ku wybrzeżom Morza Śródziemnego wiemy od dawna. Niezbitym dowodem są tutaj ślady ich bytności u wybrzeży Afryki Północnej i w Lewancie (mniej więcej dzisiejsze Liban, Syria i Izrael). Naukowcy mieli jednak dość mgliste pojęcie o tym, kiedy i jak nasi przodkowie tego dokonali. Istniejące dowody wspierają bowiem zarówno możliwość pojedynczej transsaharyjskiej migracji, jak też wielu migracji jedną bądź różnymi trasami.

Jedną z rozpatrywanych hipotez było istnienie „zielonych korytarzy”, które wiodły wprost przez obszar Sahary. Szansę na ich istnienie dawały dane paleoklimatyczne wskazujące na to, że około 130-100 tys. lat temu wilgotność w Afryce Północnej była dużo większa niż obecnie.

Grupa naukowców z Wielkiej Brytanii i Niemiec postanowiła przetestować hipotezę „zielonych korytarzy” za pomocą symulacji paleoklimatycznych mających odtwarzających opady, a także sieć rzeczną.

Prace te wykazały, że w testowanym okresie najpewniej istniały aż trzy rzeki, które wiodły ze środka Afryki przez całą Saharę aż do Morza Śródziemnego. Obecnie większość ich biegu jest zakryta piaszczystymi wydmami.

Dwie z nich znajdowały się we wschodniej Libii, a trzecia, nazwana Irharhar, wiodła przez tereny wschodniej Algierii. Badania wskazały również na istnienie w północno-wschodniej Libii ogromnych lagun i mokradeł o powierzchni 70 tys. km kw., a więc prawie wielkości współczesnych Czech.

W ocenie badaczy te rzeki i ich dopływy zapewniały dość wody i pożywienia, by ludzie mogli nimi wędrować na północ. Najdogodniejszym takim „zielonym korytarzem” był zdaniem naukowców Irharhar, gdyż łączył dwa obszary o wilgotnym klimacie, a więc bardziej gościnne dla ludzi. Na południu były to masywy górskie Ahaggar i Tibesti, gdzie odpowiednią wilgotność zapewniały monsuny, a na północy wybrzeża Morza Śródziemnego.

Potencjalne szlaki w Libii (z których jeden miał ponad 100 km szerokości) wiodły zaś w mniej dogodne obszary o bardziej suchym klimacie.

Wsparciem dla tej interpretacji jest obecność licznych śladów po Homo sapiens (głównie w postaci kamiennych narzędzi) w północnej Algierii i Tunezji, a także na całej długości Irharhar. Tymczasem we wschodniej Libii ślady bytności naszych przodków są dużo rzadsze. Naukowcy nie wykluczają jednak, że być może po prostu wielu z nich jeszcze nie znaleziono i badania archeologiczne wzdłuż wykrytych rzek zmienią sytuację.

Wyniki badań ukazały się w PLoS ONE

Coulthard TJ, Ramirez JA, Barton N, Rogerson M, Brücher T (2013) Were Rivers Flowing across the Sahara During the Last Interglacial? Implications for Human Migration through Africa. PLoS ONE 8(9): e74834. doi:10.1371/journal.pone.0074834

Spodobała ci się ta informacja? Wesprzyj powstawanie serwisu i zostań subskrybentem. Bez pomocy Czytelników Archeowieści znikną. Subskrypcję możesz wykupić np. tutaj

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 13, średnia ocen: 5,85 na 6)
Loading...
Tags: