Dekada wspaniałych odkryć w Książnicach

To jedno z najbogatszych cmentarzysk wczesnych rolników i bardzo długo zasiedlana osada pradziejowa w południowej Polsce – minęło 10 latach regularnych prac wykopaliskowych na stanowisku archeologicznym w Książnicach w woj. świętokrzyskim.

Książnice

Wykopaliska w Książnicach w 2012 r. Zobacz galerię zdjęć z wykopalisk w Książnicach Fot. S.Wilk

– Książnice należą do stosunkowo wąskiego kręgu stanowisk z neolitu i wczesnej epoki brązu, gdzie w jednym miejscu mamy odkrytą sekwencję większości kultur archeologicznych od IV do II tysiąclecia p.n.e. Na jednym wzgórzu kilka różnych ludów zakładało osady i cmentarzyska – wyjaśnia PAP Stanisław Wilk, archeolog kierujący badaniami.

Pierwsze ślady zasiedlenia na wzgórzu pozostawiła społeczność kultury lubelsko–wołyńskiej. To ludność eneolityczna znająca tajniki wytopu miedzi, utrzymująca rozległe kontakty ze społecznościami zamieszkującymi tereny na południe od łuku Karpat. Badane przez archeologów cmentarzysko tej ludności należy do najbogatszych znanych na ziemiach Polski z tego okresu.

– Zarejestrowaliśmy wyraźnie wydzieloną strefę, gdzie chowano elitę. Do grobów wkładano wyroby miedziane, niezwykle rzadko spotykane w Polsce – topór, siekierę, dłuto, jak również wyszukaną i bardzo liczną biżuterię miedzianą oraz masywne wyroby krzemienne – w tym sztylet. Wszystkie te przedmioty jednoznacznie można identyfikować jako obiekty prestiżu, wyznaczające rangę posiadającego je człowieka – mówi archeolog.

Zdaniem odkrywcy to jedyne w Polsce cmentarzysko neolityczne, na którym zarejestrowano bardzo wyraźny układ binarny. Osobną strefę zarezerwowano dla mężczyzn, osobną dla kobiet. Oprócz grobów elity, badacze natknęli się na osobne pole grzebalne, gdzie pochówki były wyraźnie uboższe, wyposażone jedynie w naczynia gliniane i krzemienie.

– Mamy tutaj świetnie udokumentowane początki rozwarstwienia społecznego, początki rodzenia się kasty wojowników i skoligaconych z nimi bogatych kobiet, odwzorowane w zapisie pochodzącym z grobów – uważa Wilk.

Podczas ostatniego sezonu prac archeologom udało się odkryć pierwszy w tej kulturze grób, który można uznać z całą pewnością za ciałopalny. Od dawna badacze przypuszczali, że tego typu pochówki nawiązujące do zwyczajów widocznych w 1 poł. IV tysiąclecia p.n.e. w Kotlinie Karpackiej, mogą się pojawić, ale do tej pory nie udawało się ich odkryć. Wewnątrz jamy grobowej znajdowała się sterta słabo przepalonych kości ludzkich oraz wyposażenie składające się z dwóch naczyń glinianych oraz jedenastu wyrobów krzemiennych.

Jak podkreślają odkrywcy, ewenementem jest to, że każda z neolitycznych i wczesnobrązowych kultur, jaką udało się odkryć na stanowisku pojawiła się w najbogatszej i bardzo oryginalnej formie. Tak jest m.in. w przypadku pochówków ludności kultury złockiej. Spośród około 120 grobów, które znamy do tej pory 4 odkopane w Książnicach należą do najlepiej zachowanych.

– Pochówki dostarczyły niezwykle cennych informacji, dotyczących konstrukcji grobów niszowych oraz szczegółów bardzo oryginalnych i często „makabrycznych” praktyk pogrzebowych. Do tych ostatnich należy zwyczaj nadpalania zwłok niektórych zmarłych, celowa defragmentacja zwłok czy zbiorowe pochówki, gdzie wszyscy zmarli noszą ślady urazów, które najprawdopodobniej przyczyniły się ich śmierci – dodaje naukowiec.

Ponadto właśnie w Książnicach znaleziono, jak się wydaje badaczom, najstarszy odkryty do tej pory grób należący do przedstawicieli kultury złockiej, datowany na sam początek III tys. p.n.e.

Archeolodzy znaleźli również ślady po rytuałach odprawianych przez przedstawicieli społeczności innej, starszej o kilkaset lat, neolitycznej – kultury pucharów lejkowatych, znanej z budowy konstrukcji megalitycznych. W jednej z odkrytych w ramach osady jam spoczywał szkielet młodego jelenia.

– Jama została wykopana i wykończona w celu złożenia ofiary z jelenia. Na jej dnie znajduje się specjalnie wykonane zagłębienie. Być może miejsce, gdzie zbierała się krew z ofiary. Jest to pierwsze tego typu odkrycie w Polsce. Najbliższa analogia pochodzi z Bułgarii – przekonuje Wilk.

Ok. 2200 lat p.n.e. podobny obiekt ofiarniczy, wykonała w Książnicach ludność wczesnobrązowej kultury mierzanowickiej. Na dnie specjalnie przygotowanej, wypalonej jamy, zlokalizowanej wewnątrz przestrzeni chronionej rowem obronnym, złożono psa. Obok szkieletu zwierzęcia znajdowały się dwa naczynia gliniane oraz okrągły, kościany dysk pokryty skomplikowaną dekoracją przywodzącą na myśl widok rozgwieżdżonego nieba.

– Zagadką pozostaje dla nas, co było tak wyjątkowego w tej okolicy, że przez ponad 2000 lat różne ludy przychodziły dokładnie w to samo miejsce zakładały cmentarzyska i budowały osady. Na pewno lokalizacja – na bardzo wąskim płacie żyznych gleb lessowych oraz w niewielkiej odległości od doliny Wisły – sprzyjała osadnictwu. Ale z pewnością nie jest to jedyny czynnik – uważa Wilk.

Tegoroczne badania odbędą się latem. Dotychczasowe były możliwe dzięki środkom przyznanym z funduszu Świętokrzyskiego Konserwatora Zabytków oraz ze środków MKiDN i sponsorów. Wykopaliska wsparła również Gmina Pacanów oraz Europejskie Centrum Bajki im. Koziołka Matołka w Pacanowie. Kierownik badań – Stanisław Wilk jest pracownikiem Muzeum Karkonoskiego w Jeleniej Górze. W wykopaliskach, w opracowaniu materiału zabytkowego i kostnego oraz jako konsultanci w badaniach uczestniczą liczni naukowcy z ośrodków w całej Polsce, m.in. Instytutu Archeologii i Etnologii PAN oddział Kraków, Instytutu Archeologii UJ, Instytutu Zoologii UJ, Instytutu Archeologii UMCS, Instytutu Archeologii Uniwersytetu Rzeszowskiego czy Muzeum Archeologicznego w Krakowie.

W najbliższym czasie planowane jest przygotowanie wydawnictwa podsumowującego wyniki wieloletnich badań kompleksu funeralnego kultury lubelsko-wołyńskiej, a w przyszłości podobnego wydawnictwo dotyczącego cmentarzyska kultury złockiej w Książnicach.

Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce.

Galeria zdjęć najciekawszych znalezisk w Książnicach

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 10, średnia ocen: 5,80 na 6)
Loading...