Nowe odkrycia Polaków w Chartumie

Kilkanaście pochówków sprzed 5-7 tysięcy lat przebadali naukowcy z Zespołu do Badań Prahistorii i Wczesnych Cywilizacji Afryki PAN w Poznaniu w czasie archeologicznych badań ratowniczych w Chartumie. Prace badawcze prowadzono z ramienia Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej Uniwersytetu Warszawskiego.

– To pierwsze wykopaliska w stolicy Sudanu od ponad 60 lat – poinformował PAP dr Przemysław Bobrowski, kierownik ekspedycji.

Na cmentarzysko natrafiono w czasie prac związanych z budową lokalnej drogi w dzielnicy Chartumu – Omdurmanie. Sudańska służba starożytności została powiadomiona o licznych zabytkach archeologicznych i szczątkach ludzkich znajdowanych w czasie prac ziemnych. Urzędnicy postanowili wstrzymać roboty.

– Większość znalezionych na powierzchni zabytków pochodziła z okresu neolitu. W listopadzie ubiegłego roku poproszono nas o pomoc w dokładnym rozpoznaniu, zabezpieczaniu i zadokumentowaniu stanowiska – wyjaśnia współkierujący badaniami dr Maciej Jórdeczka.

Polscy archeolodzy w Sudanie od lat cieszą się renomą w badaniach nad tym okresem, a wśród lokalnych badaczy brakuje osób specjalizujących się w tej dziedzinie. Przez ponad 30 lat, aż do śmierci prof. Lecha Krzyżaniaka w 2004 roku, polscy naukowcy kompleksowo badali inne neolityczne stanowisko w rejonie Chartumu – Kadero. Niedawno ukazała się finalna publikacja na temat prowadzonych tam prac.

Zdaniem archeologów nowo odkryte stanowisko, które otrzymało nazwę Khour Shambat, jest jednym z niewielu znanych z terenu Sudanu i szerzej – północno-wschodniej Afryki dużych neolitycznych kompleksów osadniczych i może mieć podobny potencjał badawczy do Kadero. W trakcie prac wyróżniono kilka poziomów osadnictwa pradziejowego i historycznego przykrytych grubą warstwą współczesnego śmietniska, co pośrednio przyczyniło się do zabezpieczenia warstw zabytkowych. Poniżej śmietniska archeolodzy natknęli się na relikty osady i cmentarzyska z okresu neolitu.

– Tzw. midden zawierał tysiące fragmentów ceramiki naczyniowej i kości zwierzęcych, oraz bardzo liczne kamienne i kościane narzędzia. W warstwy osadnicze oraz w skały podłoża wkopywane były groby z pochówkami szkieletowymi – mówi dr Maciej Jórdeczka.

Zmarłych chowano w owalnych, niekiedy bardzo głębokich jamach. Umieszczano ich w silnie skurczonej pozycji. Na niektórych szkieletach odkryto ślady czerwonego barwnika – ochry, który mógł odgrywać pewne znaczenie przy obrzędach pogrzebowych. Część grobów zawierała wyposażenie w postaci naczyń glinianych oraz ozdób wykonanych z surowców kamiennych.

Archeolodzy natknęli się również na późniejsze groby, zapewne z okresu meroickiego (IV wiek p.n.e. – IV wiek n.e.). Zmarłych złożono do grobów w pozycji wyprostowanej na osi wschód – zachód. Co ciekawe, wszystkie szkielety były nieco przechylone na lewy bok, gdyż pod biodrami z prawej strony miały umieszczone duże kamienie. Niestety w grobach tych nie znaleziono żadnego wyposażenia

– Szacujemy, że to duże stanowisko, którego powierzchnię oceniamy na około 2 ha, może liczyć nawet ponad tysiąc grobów. Dotychczas na powierzchni zaledwie 50 m kw. znaleźliśmy aż 20 pochówków, a badany przez nas fragment to zaledwie obrzeża osady i cmentarzyska – mówi dr Bobrowski.

Polscy archeolodzy już planują kolejną kampanię w 2013 roku. Zdaniem naukowców potencjał informacji drzemiących w Khour Shambat jest wielki, zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę niewielką liczbę dobrze rozpoznanych stanowisk archeologicznych z czasów neolitu w Sudanie.

Badania wymagają holistycznego podejścia i zastosowania nowych technik. Już teraz w projekt zaangażowani są specjaliści z dziedzin wspierających metody archeologiczne, m.in. dr Jarosław Kusiak z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie wykona specjalistyczne analizy termoluminescencyjne osadów i w ten sposób oszacuje ich wiek. Prof. Tomasz Goslar z Poznańskiego Laboratorium Radiowęglowego określi wiek pochówków.

– Do zespołu dołączyła już antropolog z Uniwersytetu w Durham w Wielkiej Brytanii – Michaela Binder. W dalszej perspektywie planujemy pomiary zawartości izotopu strontu w kościach, czy badania płytki nazębnej, pozwalające śledzić migrację, oszacować stan zdrowia i dietę zmarłych – dodaje dr Iwona Sobkowiak-Tabaka, uczestniczka ekspedycji.

Archeolodzy zdają sobie sprawę, że ich prace muszą postępować szybko. Na razie działania budowlane w miejscu odkrycia są wstrzymane, ale Chartum jest intensywnie rozwijającym się miastem. Istnieje wielkie zapotrzebowanie na nowe tereny pod zabudowę. Dlatego kolejna kampania prac wykopaliskowych odbędzie się pod koniec tego roku.

Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce. Zdjęcia można obejrzeć tutaj.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 5, średnia ocen: 5,60 na 6)
Loading...