Dymarki Świętokrzyskie będą działać przez cały rok

Całodzienne warsztaty edukacyjne i lekcje wyjazdowe dla uczniów oraz questing dla zwiedzających planuje na 2013 rok Centrum Kulturowo-Archeologiczne w Nowej Słupi. Ośrodek znany z Dymarek Świętokrzyskich ma przyciągać zwiedzających nie tylko w sezonie letnim.

Działające od półtora roku Centrum Kulturowo-Archeologiczne w Nowej Słupi zostało utworzone w miejscu, gdzie od 55 lat organizowane są Dymarki Świętokrzyskie, jedna z największych w Polsce imprez prezentujących wyniki badań nad starożytnym hutnictwem żelaza. W Górach Świętokrzyskich zajmowano się nim ponad 2 tys. lat temu.

– Już od stycznia wyruszamy do szkół ze specjalnymi zajęciami edukacyjnymi. To nowa propozycja centrum, którą chcemy objąć na razie świętokrzyskie placówki oświatowe. Rozpoczęliśmy także akcję informacyjną o organizowanych u nas na miejscu warsztatach mających przybliżyć dzieciom i młodzieży wiedzę na temat antycznego rzemiosła, życia, obyczajów i wierzeń ludów kultury przeworskiej, ze szczególnym uwzględnieniem starożytnego hutnictwa świętokrzyskiego. Chcemy przedstawić im dwie cywilizacje starożytne: kulturę rzymską i barbarzyńską – poinformował PAP Piotr Sepioło, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Nowej Słupi, w ramach którego działa Centrum Kulturowo-Archeologiczne.

Pierwsze grupy mogą wziąć udział w warsztatach wiosną 2013 r. Na maj zaplanowane są „Świętokrzyskie Tradycje” czyli pokazy starożytnego hutnictwa, kowalstwa, zielarstwa i garncarstwa oraz legionów rzymskich wzorowane na Dymarkach Świętokrzyskich organizowanych co roku w sierpniu. Majowe będą przeznaczone specjalnie dla zorganizowanych grup szkolnych.

– W tym roku centrum w sezonie letnim odwiedziło około 45 tys. osób, z czego ok. 25 tys. było gośćmi samych Dymarek Świętokrzyskich. Docelowo chcemy służyć turystom i młodzieży przez 12 miesięcy i takie są plany. Wraz z Osadą Średniowieczną w Hucie Szklanej, Świętokrzyskim Parkiem Narodowym i ojcami oblatami z sanktuarium na Świętym Krzyżu opracowaliśmy projekt, który umożliwi nam współdziałanie przy programach edukacyjnych i finansowanie ich – tłumaczył Sepioło.

Turyści mogą od nowego roku wziąć udział w questingu „Poznaj tajemnice starożytnych hutników”, dzięki któremu poznają mieszańców osady i odkryją, jak starożytnym hutnikom udawało się wytopić rudę żelaza bardzo dobrej jakości w prymitywnych piecach ziemnych.

Budowa Centrum Kulturowo–Archeologicznego w Nowej Słupi była dofinansowana ze środków unijnych w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Świętokrzyskiego. Na powierzchni prawie 4 ha powstał amfiteatr ze sceną, brama, sztolnia, zabudowania wioski rzemieślników, obóz Rzymian z dziewięciometrową wieżą burgą i wałem Hadriana. Budynki nie są imitacją, lecz odtworzeniem budownictwa sprzed 2 tys. lat, zgodnie z obecną wiedzą historyczną. Powiększono część archeologiczną, na której odbywają się pokazy wytopu żelaza. Zbudowano je z takich materiałów, jakich wówczas używano – z gliny, drewna i słomy, i przy zastosowaniu ówczesnej technologii. Powstały ścieżki edukacyjne i alejki oraz kładka dla pieszych nad ciekiem wodnym. Przebudowany został odcinek drogi.

W Górach Świętokrzyskich na przełomie starej i nowej ery działało centrum hutnicze – jedno z największych w barbarzyńskiej Europie. W ciągu ostatnich 50 lat archeolodzy odkryli prawie 400 tys. ziemnych pieców dymarkowskich, w których w starożytności przetopiono ponad 8 tys. ton rudy.

Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce.