Nowoczesne metody poznawania przeszłości w Ostrowitem

Kompleksowe badania przeprowadzone w tym roku w rejonie miejscowości Ostrowite (powiat Chojnice, woj. pomorskie) dostarczyły wielu nowych informacji o dawnym osadnictwie w tym miejscu.

Badania magnetometryczne. Fot. dzięki uprzejmości Jerzego Sikory

Zespół osadniczy w Ostrowitem znajduje się około 1,5 km od dzisiejszej wsi Ostrowite, nad Jeziorem Ostrowite, zwanym też jeziorem Leśnym. Dla dawnych ludzi musiało być to atrakcyjne miejsce, gdyż osiedlali się tu wiele razy. Archeolodzy znajdują w Ostrowitem ślady bytności przedstawicieli kultury pomorskiej (wczesna epoka żelaza), kultury wielbarskiej (II – III w. n.e.) oraz pozostałości z okresu średniowiecza (2 połowa XI do początków XIV w.).

By lepiej poznać przeszłość okolic jeziora, badacze pod wodzą dr. Jerzego Sikory z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Łódzkiego przeprowadzili w tym roku całą serię badań, na którą składały się analizy geofizyczne, geochemiczne oraz prospekcja powierzchniowa i lotnicza znacznych części stanowiska. Uzyskane wyniki dokumentowali z użyciem nowoczesnych, jak na nasz kraj, metod.

Badania elektrooporowe. Fot. dzięki uprzejmości Jerzego Sikory

Prospekcja geofizyczna składała się z badań magnetometrycznych oraz elektrooporowych. Prowadzono je pod kierownictwem Piotra Wronieckiego. Metodą magnetometryczną przebadano powierzchnię blisko 8 hektarów, co pozwoliło na szerokopłaszczyznowe rozpoznanie stanowiska. – Badania te ujawniły setki anomalii magnetycznych odpowiadających rozmaitym obiektom archeologicznym – paleniskom, piecom, jamom, a także fosie domniemanego grodziska położonego nad jeziorem – relacjonuje dr Sikora. Archeolodzy odkryli m.in. dużą koncentrację palenisk związanych z kulturą wielbarską.

Badania elektrooporowe objęły natomiast powierzchnię 1 ha w rejonie domniemanego grodziska. Potwierdziły istnienie fosy, a także wskazały inne obiekty.

Ciemna plama widoczna na obrazie z badań magnetometrycznych (u góry) po zweryfikowaniu za pomocą łopaty okazała się być wielbarskim piecem. Tegoroczne badania geofizyczne ujawniły całe skupisko takich pieców. Fot. dzięki uprzejmości Jerzego Sikory

Prospekcję lotniczą realizowali Piotra Wroniecki, Michał Pisz oraz Wiesław Stępień. Zdjęcia lotnicze wykonywali zarówno z bezzałogowych statków powietrznych (latawca i zdalnie sterowanego „drona”), jak i z pokładu normalnego samolotu. Pozwoliły one na rejestrację wyróżników roślinnych i glebowych, które bardzo często są efektem ludzkiej działalności.

Badania geochemiczne przeprowadził Piotr Kittel z Katedry Geomorfologii i Paleogeografii Uniwersytetu Łódzkiego. Polegały one na określaniu zawartości fosforu w glebie i objęły 4,3 ha. – Analizy te pozwoliły nam zlokalizować strefy szczególnej aktywności ludzkiej na wschodnim brzegu jeziora – opowiada dr Sikora.

Wskazany strzałkami pas o ciemniejszej barwie to wyróżnik zdradzający w tym wypadku zasypaną dawno temu średniowieczną fosę. Fot. dzięki uprzejmości Jerzego Sikory

Natomiast badania powierzchniowe (czyli dokładne sprawdzenie, co leży na powierzchni ziemi) objęły obszar aż 9 ha. – Pozwoliły one na zidentyfikowanie rejonów zwiększonej aktywności ludzkiej w różnych okresach. Udało się ustalić np. że ludność kultury wielbarskiej preferowała wyżej położone strefy zespołu osadniczego, w rejonie kulminacji wzgórz rozłożonych na wschodnim brzegu jeziora, podczas gdy we wczesnym średniowieczu preferowano raczej obszar stoków tych wzgórz i położone pomiędzy nimi obniżenie terenowe – mówi dr Sikora.

Nie zabrakło jednak też w tym sezonie archeologicznej klasyki, czyli wykopalisk. Archeolodzy wbili łopaty w rejonie wczesnośredniowiecznego cmentarzyska szkieletowego z XI – XIII wieku oraz w miejscu domniemanego grodziska. – W tym drugim miejscu badania potwierdziły obecność fosy, znanej już z prospekcji lotniczej, a także z badań geofizycznych oraz badanej wykopaliskowo w innym miejscu już w 2010 r. Fosa ta zakreślała obszar o średnicy około 65 m, miała głębokość ok. 0,7 m i szerokość ok. 6 m. Nie udało się niestety zarejestrować elementów obwarowań w postaci wału lub palisady, które towarzyszyłyby fosie – opowiada kierownik badań. Zdaniem dr. Sikory brak śladów po wale bądź palisadzie może być spowodowanym znacznym zniszczeniem stanowiska w wyniku intensywnej nowożytnej i współczesnej uprawy ziemi.

Próbki do badań geochemicznych. Fot. dzięki uprzejmości Jerzego Sikory

Chronologię domniemanego grodziska można określić jedynie na podstawie materiałów zalegających w wypełnisku fosy, czyli w zasadzie wyłącznie fragmentów naczyń ceramicznych. Pośrednio wskazuje na nią także koncentracja w tym miejscu materiału pozyskanego w trakcie badań powierzchniowych. Na podstawie dotychczasowych badań (w tym analiz chronologicznych materiałów ceramicznych metodą termoluminescencji) funkcjonowanie domniemanego grodziska można odnieść do okresu między 2 połową XI a schyłkiem XIII wieku. – Najprawdopodobniej odpowiadała ona chronologii pobliskiego mostu drewnianego, badanego przez archeologów podwodnych z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu (w latach 1995 i 2007). Drewno z tego mostu poddano badaniom dendrochronologicznym, które przyniosły datę dla najstarszej konstrukcji ok. 1160 roku. Most ten był później zniszczony, a w tym samym miejscu ok. 1300 roku wzniesiono nowy – opowiada dr Sikora.

Na terenie cmentarzyska, regularnie badanego od 2008 r, archeolodzy odkryli już łącznie 42 groby szkieletowe oraz cały szereg obiektów, zarówno współczesnych grobom, jak i starszych. – Trzeba zaznaczyć, że stan zachowania pochówków na obszarze cmentarzyska jest bardzo słaby, co wynika ze stosowania głębokiej orki oraz nawozów sztucznych, które zmieniają charakterystykę gleby przyspieszając rozkład kości. Badania mają więc charakter ratowniczy i są próbą ocalenia dla nauki cennego świadectwa kultury funeralnej z kluczowego okresu chrystianizacji Pomorza – mówi dr Sikora.

Badania powierzchniowe. Fot. dzięki uprzejmości Jerzego Sikory

Jak podkreśla kierownik badań, nowatorskim w polskiej archeologii przedsięwzięciem było zintegrowanie wyników wszystkich badań i analiz w ramach bazy danych Systemu Informacji Geograficznej (Geographic Information System). Tego typu oprogramowanie jest dość często wykorzystywane przez archeologów w wielu krajach na świecie, w Polsce nadal jest stosunkowo rzadkie. – W Ostrowitym GIS pozwolił nam nie tylko na wizualizację przestrzenną wyników uzyskiwanych w różnych typach badań. Pomaga nam także w ich opracowywaniu oraz planowaniu kolejnych działań. Dzięki integracji wyników badań w GIS możemy porównywać ze sobą efekty różnych form prospekcji archeologicznej, a także przeprowadzać dodatkowe analizy przestrzenne. Otwiera to zupełnie nowe możliwości badawcze i pozwala cyfrowo rekonstruować krajobraz archeologiczny i jego środowisko naturalne – opisuje zastosowanie GIS dr Sikora.

Ważnym elementem tegorocznych badań była popularyzacja ich wyników i samych prac nieinwazyjnych. W tym celu badacze zorganizowali dni otwarte badań, które tłumnie odwiedzali uczniowie okolicznych szkół. Zorganizowali także wystawy archeologiczne w szkole podstawowej w Ostrowitem oraz w domu kultury w Silnie, a także prelekcje dla uczniów i dorosłych, które cieszyły się całkiem sporym powodzeniem.

Tegoroczne badania były kolejnym sezonem badawczym na tym kompleksie. Prace trwają tutaj od 1993 roku i były realizowane przez różne instytucje naukowe:
1993-1994 – przez Katedrę Archeologii Uniwersytetu Łódzkiego, pod kierownictwem Jerzego Kmiecińskiego
1995-1996 – przez Instytut Archeologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu
od 2000 r. przez Instytut Archeologii Uniwersytetu Łódzkiego, początkowo pod kierownictwem Krzysztofa Walenty, a od 2008 r. pod kierownictwem Jerzego Sikory.

Badania nieinwazyjne realizowano w tym roku w ramach programu „Badania nieinwazyjne w rejonie jeziora Ostrowite” podjętego przez Stowarzyszenie Naukowe Archeologów Polskich oddział w Łodzi, współfinansowanego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach 5 priorytetu „Ochrona zabytków archeologicznych”. Badania wykopaliskowe przeprowadzono z środków Uniwersytetu Łódzkiego z udziałem studentów odbywających ćwiczenia terenowe w ramach studiów w Instytucie Archeologii.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 19, średnia ocen: 5,58 na 6)
Loading...