Wisła odsłoniła 200-letnią łódź

Za sprawą najniższego od dziesiątek lat stanu wody w Wiśle, na wysokości Jabłonny, odnaleziono 200-letnią łódź przy brzegu rzeki.

Zdaniem archeologów, być może pływał nią książę Józef Poniatowski, ponieważ łódź znaleziono nieopodal podwarszawskich zabudowań pałacowo-parkowych, których był on właścicielem w latach 1794-1813. Nad opracowaniem dokumentacji związanej z tym odkryciem pracuje Instytut Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego oraz Muzeum Historyczne w Legionowie.

– W ostatnim tygodniu października będziemy tę łódź zabezpieczać przed uderzeniami fal czy zimą – kry, obsypując ją piaskiem. Poziom wody Wiśle podnosi się bowiem, co nam utrudnia prace zabezpieczające – wyjaśnia Zbigniew Stasiak, kierownik badań z Instytutu Archeologii UW.

Ocenia się, że łódź pochodzi z końca XVIII w. lub początków XIX w. Zostanie jednak w Wiśle, ponieważ jest zbyt ciężka, by ją wydobyć bez znacznych nakładów i dlatego eksperci pracują obecnie nad dokumentacją znaleziska w rzece. Łódź poczeka w Wiśle aż znajdą się fundusze na jej ewentualne wydobycie z wody i dokładniejsze badania, co kosztowałaby ok. 100 tys. zł. Pozwolenie na jej badanie w wodzie, wydane przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, ważne jest tylko do końca października. Wątpliwości dotyczące rodzaju łodzi – czy to jest bat czy barlinka – zostaną wyjaśnione dopiero po dokładniejszych oględzinach.

Łódź odwrócona jest do góry dnem i nie ma rufy. Pierwotnie ważyła około 5 ton i była długa na 20 metrów. W czasach użytkowania mogło się w niej zmieścić 40-50 osób. Była to łódź żaglowa. Jednocześnie wyklucza się możliwość, żeby była to tzw. krypa, czyli rodzaj łodzi, którymi w XIX w. przewożono piasek. Przypuszcza się, że jej właścicielem był ktoś bardzo zamożny i służyła ona do przemieszczania się między Jabłonną a Warszawą.

Jest możliwe, że na tej łodzi pływał książę Józef Poniatowski, który był znany ze swego zamiłowania do zabawy i mógł używać jej do organizacji imprez. To, dlaczego jest obecnie obrócona do góry dnem, archeolodzy tłumaczą oddziaływaniem na nią lodu. – Ta łódź prawdopodobnie była przycumowana do brzegu i pewnej zimy lód ją przewrócił. Znaleźliśmy na niej liczne ślady napraw i stąd wyciągamy wniosek, że długo była użytkowana – mówi Wawrzyniec Orliński, archeolog z Muzeum Historycznego w Legionowie.

Łódź zauważył we wrześniu wędkarz, który zgłosił do fundacji „Ja Wisła” informację o znalezisku.

Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce. Zdjęcie

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 8, średnia ocen: 6,00 na 6)
Loading...
Tags: ,