Neandertalczycy byli takimi samymi ludźmi jak my. W najlepszym razie można ich uznać za odrębną rasę – przekonują dwaj badacze z uniwersytetu w Adelajdzie, Polak Maciej Henneberg i Arthur Saniotis.
Dalsza część artykułu dostępna jest tylko dla subskrybentów
Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się tutaj. Jeśli nie masz konta, zarejestruj się, a potem wróć tutaj, by opłacić abonament.

No nareszcie :)
To dlaczego tylko kilka procent wspólnych genów i krzyżowanie tylko na Bliskim Wschodzie?
Ykhm, z szympansem wspólnych około 95 proc., a z neandertalczykiem tylko kilka? Oj chyba coś pokręciłeś :)
Ech, nawet z rzokiewką mamy jednakowe dwie trzecie. Ale kto napisał pierwsze zdanie tutaj? http://archeowiesci.pl/2010/05/06/krzyzowalismy-sie-z-neandertalczykami-genetycy-maja-dowody/
Jak by jednak tego nie nazywać, robienie z neandertala kromaniona wygląda na kiepski pomysł.
1. Nigdzie tam nie napisałem, że sapiens i neandertalczyk mają tylko kilka procent wspólnych genów.
2. Nikt nie robi z neandertalczyków kromanionczyków.
Jak więc należy rozumieć to zdanie?:
„Od 1 do 4 proc. genów ludzi spoza Afryki pochodzi od neandertalczyków – ustalił zespół genetyków, którym kieruje Svante Pääbo z Instytutu Antropologii Ewolucyjnej Maxa Plancka w Lipsku.”
Neandertalczycy i HS mieli wspólnego przodka po którym odziedziczyli wszystkie geny. Gdy populacje się rozdzieliły geograficznie pojawiały się na skutek mutacji nowe wersje genów (w obu populacjach różne) w wyniku czego zaczęły się pojawiać pewne różnice, ale wciąż znakomita większość genów była taka sama. Gdy populacje znów się zmieszały, pewne neandertalskie geny weszły do puli genetycznej HS. To właśnie jest to 1-4 proc. Wspólnych genów mamy zaś dużo więcej.
Witam
Mam pewno pytanie, nie dotyczy ono tematu o neandertalczyku, ale jest związane z antropologią. Wiem, że na tej stronce znajdują się znawcy tematu, ja niestety nie jestem specjalistą w tej dziedzinie a jedynie pasjonatem i hobbistą.
Nurtuje mnie od jakiegoś czasu sprawa przybycia do ameryk pierwszych ludzi, czytałem na ten temat trochę artykułów oglądałem filmów dokumentalnych i jedno co mogę powiedzieć to to, że im więcej wiem, tym wiem mniej:(. Wszystko to przez mnogość teorii na ten temat i bynajmniej nie chodzi mi o to czy pierwszy był Kolumb czy wikingowie:). Swego czasu czytałem o teoriach jakoby:
1. Pierwsi do ameryk dotarli ludy Australii, wskazywać na to miały by znaleziska czaszek ludzkich z ameryki południowej. W toku badań i pomiarów antropologicznych miały wykazywać podobieństwa w swej budowie do czaszek współczesnych aborygenów. Wymarcie tego typu antropologicznego tłumaczono późniejszą eksterminacją spowodowaną przez Azjatów przybyłych do ameryk drogą Cieśniny Beringa .
2.Inna z teorii o której się dowiedziałem oglądając jakiś czas temu dokument na youtube oto link
http://www.youtube.com/watch?v=rZrXQy2tJDw&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=7AH5k3lymx0&feature=related
Autorzy tego filmu sugerowali, że ok 17 tyś lat temu do ameryki jako pierwsi przybyli wcześni Europejczycy, dokonać tego mieli drogą wodno-lodową , polując po drodze na fioki itd. Mieli zostać oni „wchłonięci” jakiś czas później przez Azjatów przybyłych do ameryki Cieśniną Beringa.
3. No i najbardziej powszechna teoria, chyba najbardziej uznawana przez naukowców to Wędrówka Azjatów przez Beringa. choć dodam, że obiło mi się o uszy, że nie była to jednokrotna wędrówka lecz wielokrotna różnych plemion w różnym czasie.
Byłbym wdzięczny, gdyby Ktoś biegły w temacie wyjaśnił mi tę zagadkę, usystematyzował w czasie i miejscu oraz oddzielił prawdę od fikcji i mitów.
Pozdrawiam
Jedyna hipoteza mająca mocne oparcie w badaniach naukowych to numer 3. I nie był to raczej jeden incydent.
I zapewne nie jednokierunkowo.
Zobacz przykład Orkadów oddalonych od Szkocji o 16km, Jaka cywilizacja powstała tam już w okresie neolitu. Generalnie chyba wkład europejskiego neolitu nie był wystarczająco doceniany. Twierdzenie, że impulsy cywilizacyjne szły do Europy z wraz z rolnictwem z południa może być fałszywy.
Cieśnina Beringa ma 85 i dwie wyspy pośrodku. Generalnie nic wielkiego. zwłaszcza przy niższym poziomie oceanu lub całkowitym skuciem lodem.
To wczasach historycznych Bałtyk zimą pokonywano na saniach.
Przed „Azjatami” duże obszary Azji centralnej zamieszkiwały ludy tzw. paleoazjatyckie, antropologicznie pokrewne z człowiekiem z Cro-Magnon.
Przykład zaliczanych do tej grupy Ajnów. Azja „azjatycka” stała się później.
Należałoby dobrze przebadać Azję Północna, poszukać szczątków ludzi z okresu pierwotnego zasiedlenia, porównać ich mtDNA i YDNA z populacjami Ameryki jednej i drugiej.
Inaczej temat nadal będzie otwarty.
Być może to niewłaściwe pytanie, Nie kiedy zasiedlono Amerykę, lecz kiedy zasiedlono północną Azję.
??? „ludy tzw. paleoazjatyckie, antropologicznie pokrewne z człowiekiem z Cro-Magnon.” – to by byla sensacja , ale ze ludy paleoaz. to :Czukcze, Itelmeni, Koriacy, Niwchów, Jukagirowie, Ket-ci, także Aleut-anczyc, Ajnowie, i Eskimosi – to niestey nic z tego.
Żadna sensacja. Paleoazjaci zaliczani są do odmiany białej. Wymieniasz etnosy współczesne odnosząc je do okresu górnopaleolitycznego. Bo o tym czasie rozmawiamy. W górnym paleolicie tych etnosów, ani populacji które obecnie te etnosy reprezentują tam nie było. Odmiany „żółte” azjatyckie wykształciły się w Azji południowo-wschodniej. Stamtąd nastąpiła ich ekspansja na północ.
Nie śledzę badań nad genetyką Ajnów. Jednak albo są populacją refugialną (typowo wyspiarską – Kurylską) reliktem paleoazjatów, albo dekolonizacją z kontynentu Ameryki, pierwotnych Indian z przed kolonizacji Ameryki przez grupy azjatyckie, wymieszaniem poszczególnych migracji na kontynent amerykański.
Dlatego też klucza do zasiedlenia kontynentu amerykańskiego należałoby poszukiwać w północnej Azji, Azji górnopaleolitycznej – nie współczesnej, do której się odnosisz.
Jednym słowem Ajnowie są albo reliktową ludnością Azji północnej okresu górnego paleolitu, (której powinno się przypisać pierwsze kolonizowanie Ameryki) albo „Indianami” z przed migracji ludów azjatyckich na kontynent amerykański.
Wybieraj.
Zobacz jak wyglądają Czukcze a jak Ajnowie. A zobaczysz o czym mówię.
Zamiast komentarza do komentarza cytat:
„Wyniki badań archeologicznych, antropologicznych i językoznawczych z ostatnich lat rzuciły wiele światła na dzieje tych wędrówek. Obecnie nie ulega już wątpliwości, że dzisiejsi autochtoni Ameryki są potomkami kilku fal osadniczych, przenikających przez Cieśninę Beringa w różnych odstępach czasu.
James Dixon, archeolog, a także inni znawcy tematu zakładają, że oprócz tych, którzy maszerowali przez Beringię, niektórzy dotarli z Azji do Ameryki Północnej łodziami, płynąc wzdłuż krawędzi lądu i lodu. Dowody na to, że dawni Amerykanie używali łodzi, pochodzą z Wysp Channel u wybrzeży Kalifornii. Jednak wykazanie, że ludzie rzeczywiście dostali się do Ameryki łodziami, jest trudne. Pod koniec ostatniego zlodowacenia poziom morza był o blisko 90 metrów niższy od dzisiejszego, więc nadbrzeżne obozowiska muszą być dziś głęboko pod wodą. W 1998 r. naukowcy poszukujący podobnych obozów u brzegów Wysp Królowej Charlotty wybagrowali kamienne narzędzie. Wulkaniczna skała rozłupana w coś, co mogło być nożem, pochodziła z głębokości 50 metrów – linia brzegowa przebiegała tamtędy 11,5 tys. lat temu. Ale to wszystko. Jeden nóż, który mógł wypaść z kajaka przed kilkoma tysiącami lat, nie potwierdza wczesnego osadnictwa. Zatem świadectwa z zachodniego wybrzeża niczego nie wyjaśniają.”
Fotografie dziewiętnastowieczne ukazujące Indian kalifornijskich wskazują na dominujący wśród nich paloazjatycki typ rasowy, który cechuje biała skóra ciemne, faliste włosy i równie ciemne, bujne faliste brody, ponadto niski wzrost i długogłowe czaszki. wiecej na ten temat znajdziesz w artykule zamieszczonym w „Świat nauki” przez polskiego naukowca komentującego artykuł o szokującym Amerykę odkryciu czaszki białego człowieka w centralnej części kontynentu północnoamerykańskiego starszej niż najstarsze szkielety żółtoskórych Indian. Znalezisko to podkopało uzasadnienie dla poglądów o odwiecznych prawach Indian do tej ziemi.
Trzeba też pamiętać, że około 70 tys. lat temu czarni, karłowaci ludzie pojawili się na stanowisku Zasaragi w Japonii, która w owym czasie była połączona z kontynentem azjatyckim i prawdopodobnie amerykańskim, poprzez ląd, którego najbardziej wyniosłe szczyty górskie tworzą obecnie wyspy kurylskie i Aleuty.
Nazywanie czaszki z Kennewick „czaszką białego człowieka” nie ma oparcia w badaniach naukowych. Pasuje ona najbardziej do czaszek Ajnów i Polinezyjczyków, co jest bardzo dalekie od białego człowieka.
Wracając do tematu, panowie Maciej Henneberg i Arthur Saniotis trochę, wydaje mi się, życzeniowo podchodzą do sprawy. Od ich wywodu niedaleko już do stwierdzenia, że wały nadoczodołowe H. n. powstały od częstego marszczenia czoła, bo zimno, bo wieje itp. itd., a kiedy już nie musieli się marszczyć szybko przeistoczyli się w H. s. Czaszki neandertalskie, i te bardzo stare, i te całkiem „młode”, choć imponujące, to jednak bardzo się różnią od naszych i to, wydaje się, w zakresie większym niż zmienność wewnątrzgatunkowa. Najbardziej przekonujący jest chyba tok myślenia m. in. p. Pastuszki o wspólnym, nie tak odległym, przodku. Stąd tak duża wspólnota genetyczna i jak twierdzą genetycy płodne potomstwo.