Odkrycie nieznanych dotychczas odcinków wałów z czasów krzyżackich i dwa cmentarzyska kurhanowe – to najważniejsze efekty zakończonego projektu realizowanego na terenie Warmii i Mazur przez Muzeum im. Wojciecha Kętrzyńskiego w Kętrzynie.
Kurhany odkryte w Poganowie. Skan MGPP Aero, oprac. M.Wyczółkowski
Badany przez archeologów obszar jest zalesiony, dlatego przez wiele lat trudno było ustalić, czy zasiedlano go w przeszłości. Tradycyjne metody stosowane w tej nauce nie pozwalają na miarodajne zbadanie terenu pokrytego lasem. Z pomocą przyszła nowoczesna technologia.
- Zleciliśmy firmie MGPP Aero laserowy skan lotniczy (LiDAR) wybranych terenów leśnych o powierzchni ponad 30 km kw. Dzięki zastosowaniu tej metody można lokalizować trudno dostępne obiekty o własnej formie terenowej (wały, kurhany, grodziska). Jest ona przydatna szczególnie na terenach leśnych, zakrzaczonych, wszędzie tam, gdzie roślinność utrudnia obserwację – wyjaśnia Mariusz Wyczółkowski, kierownik projektu.
Archeolog dodaje, że atutem tej metody jest duża dokładność – na każdym metrze kwadratowym skanowanego terenu dokonywane są pomiary aż czterech punktów. Oznacza to, że na 1 ha badanego lasu dokonano pomiaru 40 000 punktów, z których każdy posiada dokładne dane dotyczące jego wysokości nad poziom morza oraz usytuowania w siatce kartograficznej.
- Badaniami objęliśmy dwa duże kompleksy leśne – dawny las Marschals Heide – Puszcza Marszałkowska należąca w średniowieczu do Marszałków Zakonu Krzyżackiego, oraz las należący od XIV w. do Kętrzyna (Rastenburger Stadt Wald), położony na miejscu lasów Bosin i Tauro – dodaje Wyczółkowski.
W wyniku skanowania laserowego na terenie Puszczy Marszałkowskiej znaleziono nieznane wcześniej średniowieczne wały będące elementami systemu obronnego zlokalizowanego na granicy komturstwa królewieckiego i brandenburskiego. Według dotychczasowych ustaleń powstały po 1326 roku. – Wydaje się, że inicjatywę budowy systemu obrony liniowej państwa Zakonu można przypisać Wielkiemu Mistrzowi Ditrychowi von Altenburg, który w roku 1341, według informacji z kroniki Wiganda z Marburga, wykonał trzy szerokie drogi militarne prowadzące na Litwę, umocnione rowami. Śladem wspomnianych w kronice umocnień mogą być właśnie wały – przekonuje archeolog.
Wzmocnieniem systemu obronnego były strażnice, gródki stożkowe i dwa zamki w Gierdawach i w Nordenburgu. Stanowiły one część całego systemu wałów uzupełnionych prawdopodobnie przesiekami, które ciągnęły się od jeziora Oświn aż do jeziora Arklickiego Obecnie część średniowiecznych wałów udostępniona jest w ramach ścieżki edukacyjnej wykonanej przez Nadleśnictwo Srokowo.
W tym samym lesie, dzięki LiDAR-owi odnaleziono również nieznane cmentarzysko kurhanowe, które wstępnie datowane jest na wczesną epokę żelaza lub okres wpływów rzymskich. Tworzą go trzy kurhany o średnicach dochodzących do 10 m i wysokości ok 0,5-0,6 m.
Kolejne cmentarzysko kurhanowe odkryto na terenie dawnego Lasu Miejskiego w Kętrzynie.
- W czasie weryfikacji terenowej obiektów widocznych na Numerycznym Modelu Terenu, wykonanym na podstawie skanowania laserowego, odnaleziono także kilka stanowisk płaskich. Najciekawszym z punktu widzenie badaczy przeszłości jest rozległa osada wczesnośredniowieczna związana z użytkowaniem grodziska w Poganowie i funkcjonowaniem miejsca kultu. Odnaleziono także dużą osadę z okresu wędrówek ludów, ślady osadnictwa z okresu rzymskiego oraz miejsce produkcyjne związane z wytapianiem żelaza z rud darniowych – opisuje naukowiec.
- Prowadzona od wielu lat w Muzeum im. Wojciecha Kętrzyńskiego w Kętrzynie akcja „archeologii leśnej” wykazała, że badanie terenów zalesionych na terenach dawnych Prus może przyczynić się do odkrycia wielu nowych stanowisk archeologicznych – dodaje Wyczółkowski. – Specyfika zagospodarowania terenu dzisiejszych Warmii i Mazur od czasów osadnictwa krzyżackiego sprawiła, że większe kompleksy leśne na tym terenie znajdują się w tym samym miejscu od okresu średniowiecza. Dlatego zachowały się liczne, nieznane dotąd obiekty i stanowiska archeologiczne – mówi.
Projekt sfinansowano dzięki dotacji Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, w ramach priorytetu Ochrona zabytków archeologicznych. Nowe metody weryfikacyjnych badań AZP obszarów leśnych. Wszystkie odnalezione stanowiska zostały zainwentaryzowane. Część uzyskanych wyników wykorzystana będzie w projekcie badawczym „Krajobraz wczesnośredniowiecznego osadnictwa Prus. Ekologia kompleksu osadniczego w Poganowie stanowisko IV”, który dzięki grantowi Narodowego Centrum Nauki będzie realizowany w Muzeum w Kętrzynie w latach 2012-2014.
Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce.



Normalnie rewolucja :)
Ciekawi mnie czy znaleźli ślady po Jaćwingach
mam nadzieję, że znajdzie się wystarczająca ilość pieniążków na coraz to nowe projekty badawcze
Oczywiście to świetna metoda. Nie mniej jeśli chodzi o finansowanie zaczynam mieć pewne wątpliwości. Tzn. nie jest to nadal metoda tania. Powinna być stosowana jako technika badań przed inwestycyjnych, głównie inwestycji liniowych, czy na terenach pod planowane przez PGE nowe kopalnie węgla brunatnego itp.
Natomiast wątpliwość budzi u mnie szerokie finansowanie w ramach priorytetu Ochrona zabytków archeologicznych. To relatywnie skromny finansowo priorytet. Może jednak warto się zastanowić, czy warto, bo za parę lat większość terenów kraju będzie „zlidarowanych” w ramach rożnych projektów powodziowych i geodezyjnych. Zatem może jednak środki z priorytetu można wykorzystać lepiej? Np na badania izotopowe zębów – dajmy przykład zębów Kopernika :), a myślę, że by się może przydało sprawdzić, gdzie ten ząb dorastał. I wiele innych zębów… Generalnie finansować badania interdyscyplinarne których się po prostu nie robi i szanse na ich robienie są małe.
Generalnie przykład potwierdza wysoka wartość metody. To tylko takie uwagi, co do finansowania. Bo po co robić LIDAR zabytków, które są znane, wartościowe, ale problemów tych zabytków nie rozwiąże. Chociaż LIDAR grodziska w Tumie byłby dziś bardzo wartościową dokumentacją archiwalną, zatem – nigdy nic nie wiadomo, co może spotkać zabytek.