Dwóch brytyjskich badaczy wskazało bardzo ciekawą prawidłowość między genami i językiem.
Dalsza część artykułu dostępna jest tylko dla subskrybentów
Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się tutaj. Jeśli nie masz konta, zarejestruj się, a potem wróć tutaj, by opłacić abonament.

Eeeee, nie do końca:
„Wyniki swoich analiz badacze zaprezentowali w Science.”
Cytujesz artykuł z działu „Perspectives”, ciężko go uznać za prezentację analiz autorów (Forstera i Colina Renfrew), raczej za mini-przeglądówkę, nawet jeśli cytują swoje prace (zresztą nie dotyczące języka, np. cytowana praca o Eskimosach Forstera).
„Na wyspie tej przeważa mtDNA z Brytanii, ale chromosomy Y są już prawie wyłącznie pochodzenia skandynawskiego, podobnie jak język.”
Forster i Renfrew piszą „predominantly” cytując Helgasona; chodzi o jakieś 80%. „A correlation is emerging that suggests ” ma inny wydźwięk niż „okazuje się, że jest tak i tak”.
Przepraszam, że się przypieprzam.
„Dawne kobiety chętnie przyjmowały język migrujących mężczyzn, gdyż zazwyczaj mieli oni wyższy status społeczny.”
Prawdopodobnie, ale nie napewno- to tylko hipoteza.
Natomiast pewne jest ponad wszelką wątpliwość, że kobiety mają większe zdolności językowe (i „parajęzykowe”, np. mniej dysleksji). Jako dzieci szybciej uczą się mówić, mówią płynniej, mają większy zasób słów i zdecydowanie mniej wad wymowy.
Także w dorosłym życiu są lepsze w „języku”. Szybciej uczą się języków obcych i sprawniej się nimi posługują, zdecydowanie lepiej wypadają w testach na fluencję słowną, a po udarach (połowiczych) rehabilitacja logopedyczna przeważnie kończy się u nich sukcesem. Czego nie można powiedzieć o mężczyznach!
Dlatego ja na pierwszym miejscu postawiłbym tę na „100%- wo” pewną „neuro-właściwość” kobiet- a nie domniemanie ważniejszej pozycji mężczyzn.
Pozycja mężczyzn może mieć znaczenie, ale drugorzędne.
Jako wyjątek od tej hipotezy można by przytoczyć Bułgarów
A są tam jakieś protobułgarskie haplogrupy Y-DNA?
Nie mam danych niestety