W Brzeźnicy odkryto wrak galaru

Pozostałości drewnianego płaskodennego statku rzecznego zwanego galarem znaleziono w korycie Wisły w gminie Brzeźnica (powiat wadowicki, woj. małopolskie).

Odkryty w Brzeźnicy unikatowy wrak galaru. Zdjęcia dzięki uprzejmości władz gminy Brzeźnica

Leżący w trudno dostępnym miejscu wrak odkryto zupełnie przypadkiem. Informacja o znalezisku dotarła do wójta gminy Brzeźnica Bogusława Antosa na przełomie maja i czerwca tego roku.

– Znając bogate tradycje wiślanego galarnictwa na terenie gminy od razu zainteresowałem się tematem. Dokonałem oględzin i konsultacji z osobami, pamiętającymi jeszcze galary na Wiśle – m.in. panem Czesławem Wójcikiem z Łączan. Temat był wyjątkowy, a sytuacja wymagała interwencji – opowiada wójt Antos. Położone na terenie gminy Brzeźnica Łączany mają bogate tradycje wytwarzania i użytkowania tego typu statków.

Władze gminy poinformowały Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Krakowie i Centralne Muzeum Morskie w Gdańsku. 29 czerwca wójt Bogusław Antos wraz z Mirosławem Kusiem z WUOZ i archeologiem Ryszardem Naglikiem z Muzeum Archeologicznego w Krakowie dokonali wstępnych pomiarów i oględzin wraku. Prace ułatwiał niski poziom Wisły.

Wrak był pierwotnie przykryty kilkudziesięciocentymetrową warstwa żwiru, ale został odsłonięty w celu przeprowadzenia badań. Galar miał około 18,8-18,9 m długości i 5 m szerokości licząc na poziomie poszycia. Zachował się w niezłym stanie. Lewa burta jednostki jest co prawda całkowicie zniszczona, ale za to prawa zachowała się w stu procentach. Poszycie dna jest niemal kompletne. Brakuje tylko jego fragmentów w części dziobowej i rufowej.

Wrak ma 20 wręg, z których niektóre są częściowo zniszczone. Z oględzin wynika, że pierwotnie miał najpewniej jedną albo dwie wręgi więcej. Częściowo zniszczone są też tzw. kule, czyli dodatkowe wręgi do zamocowania burt. Elementy metalowe (klamry i osłony otworów w burtach) uległy zaś silnej korozji.

Wśród znalezionych luzem fragmentów konstrukcji znajdują się oprócz elementów wręg i burty także m. in. fragmenty belki dziobnicy oraz żelazna klamra i osłona otworu w burcie. Znaczna część konstrukcji jest silnie spróchniała, gdyż wrak na przemian znajdował się poniżej lub powyżej linii wody.

Badacze ustalili również, że statek przewoził kamień łamany, który jest obecnie usypany obok wraku.

Na razie nie jest znany wiek jednostki. Pobrano próbki drewna do badań dendrochronologicznych i w celu określenia gatunku drzew, z których wykonano poszczególne elementy konstrukcji. Fakt, że do łączenia belek użyto drewnianych kołków, a nie gwoździ, może sugerować, że zabytek pochodzi z przełomu XVIII/XIX w.

Galary służyły do przewożenia różnych towarów. Używano ich od średniowiecza aż do poł. XX w. Zazwyczaj miały około 20 m długości i 6-7 m szerokości.

Bardzo możliwe, że wrak został odsłonięty podczas ubiegłorocznej powodzi, ale ze względu na jego położenie w rzadko uczęszczanym miejscu przez długi czas pozostawał niezauważony.

Władze gminy chcą wydobyć galar i zorganizować jego ekspozycję w Brzeźnicy. Podpisały już w tej sprawie porozumienie z Muzeum Archeologicznym w Krakowie i zobowiązały się do zapewnienia koniecznych funduszy. Przygotowania są konsultowane z CMM.

– Nie ma jeszcze w Polsce ekspozycji oryginalnego, zabytkowego galaru. Małopolska byłaby pierwsza – podkreśla wójt Antos.

Obecnie wrak znowu spoczywa pod wodą obciążony workami z piaskiem. Są szanse, że będzie wydobyty jeszcze w tym roku.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 13, średnia ocen: 5,92 na 6)
Loading...Loading...