Ryby, jeżowce, figi, jaja, orzechy włoskie, oliwki – tym żywili się mieszkańcy trzypiętrowego bloku w rzymskim miasteczku Herkulanum zniszczonym podczas sławetnej erupcji Wezuwiusza w 79 r. n.e.
Na pierwszym planie pozostałości Herkulanum. Nad nimi współczesne Ercolano. W tle sylwetka Wezuwiusza. Zdjęcie na licencji Creative Commons. Autor: Qfl247
Archeolodzy z mającego siedzibę w Rzymie instytutu British School poznali dietę mieszkańców domu badając ich odchody, które przez blisko 2000 lat leżały w szambie. Badacze odkryli je przypadkiem podczas prac związanych z próbami zabezpieczenia Herkulanum przed skutkami ulewnych opadów.
Takie szambo to dla naukowców prawdziwa skarbnica wiedzy. Wraz z odchodami w takich miejscach lądowały też różne przedmioty, które mieszkańcy wyrzucili lub zgubili. I tak oprócz 800 worków starożytnych ludzkich odchodów badacze wydobyli też z szamba setki przedmiotów w tym potrzaskane talerze i kubki, brązowe monety, kamienie szlachetne, kościane szpile do włosów, a nawet złoty pierścień zdobiony malutkim przedstawieniem Merkurego.
Zdaniem badaczy w bloku mieszkało około 150 osób należących do niskiej i średniej klasy. Kuchnie i latryny w każdym mieszkaniu były połączone z szambem. Jest to tunel wysokości około 3 metrów i długości około 90 m, który ciągnie się pod blokiem
Dokładne analizy wydobyty odchodów ujawniły, że ludzie ci na co dzień żywili się rybami, jeżowcami, figami, jajami, orzechami włoskimi i oliwkami.
Możliwe też, że jedli gryzonie z rodziny popielicowatych. Archeolodzy znaleźli bowiem specjalne pojemniki, w których tuczono takie zwierzęta.
Na podstawie The Independent. Dali galerię zdjęć.


(Oddanych głosów: 17, średnia ocen: 5,65 na 6)
Gówniana robota ;-)
a tak na serio – to faktycznie – ciekawe kto i kiedy przebada szamba pod starymi miastami, takimi choćby ja Kraków.
W fortach przemyskich zaś „szambonurkowie” odnajdują mnóstwo zachowanego materiału militarnego z czasów I WŚ.
W średniowiecznych i nowożytnych miastach z obszaru Polski spotyka się latryny i swego rodzaju drewniane „szamba”. Są one poddawane badaniom archeologicznym. Oczywiście różnie to wygląda, bo różny jest też zasób dostępnych środków na przeprowadzenie badań, ale o ile środki są to zwykle robi się analizy archeozoologiczne, badania makroszczątków etc. Nie jest to nic nadzwyczajnego.
Dla przykładu latryny gdańskie:
http://www.archeologia.pl/index.php?n=7&m=4&p=16
http://www.archeologia.pl/index.php?n=7&m=4&p=2
http://www.archeologia.pl/index.php?n=7&m=4&p=13
Badania szczątków roślinnych w Gdańsku od lat prowadzi zespół Prof. Latałowej: http://www.biology.ug.edu.pl/ker/html/badaniaarcheo.html
A wnioski?
odkrycie interesujące, ale galeria na kolana nie rzuca – zamiast znalezisk można zobaczyć figę :]
Jak taka dieta przekladala sie na przecietna dlugosc zycia w Herkulanum w tym okresie?
Bo wyglada jak wzorcowa, zalecana przez dietetykow.
Za wyjątkiem tych co uciekli wszyscy zginęli gwałtowną śmiercią. Dlatego śmiało jem tłusto (póki mogę) i zapijam spirytusem z Polmosu (póki mnie stać). Nawet dzieci wiedzą że zdrowe jest to co dobre.
.
@Gunther.
Jaka jest dalsza procedura z tymi 800 workami odchodów: utylizacja? Teraz nie troluję, poważnie pytam.
„Jaka jest dalsza procedura z tymi 800 workami odchodów: utylizacja?”
Nie wiem. Nigdy tyle nie udało mi się zrobić ;)
-
A tak na poważnie – pewnie to przepłukali próbując wyciągnąć z tego wszystkie te mniejsze lub większe szczątki do analizy. Może część materiału poszła do jakiś analiz geochemicznych. Reszta po płukaniu pewnie spłynęła do szamba. Współczesnego…
Czy takie starożytne szambo nadal brzydko pachnie ?
Podgrzanie, wysuszenie i trujące gazy z popiołów Wezuwiusza pewnie zatrzymały rozkład. Teraz, jeśliby dodać wodę i wystawić na powietrze, zapachniałoby znowu jak róża jerychońska.
Ale w tej insuli musiało przed 79 r. nieźle śmierdzieć!