Archeolot (Archeopatus video) to uskrzydlony przedstawiciel rodzaju Homo, który zajmuje się polowaniem na obiekty archeologiczne z powietrza. Archeolot.net, czyli serwis internetowy przeznaczony dla tego zwierzęcia, właśnie rozpoczął działalność.
Prawdopodobne rozorane kurhany. Fot Archeolot.net
Twórcy serwisu a zarazem odkrywcy i przedstawiciele gatunku Archeopatus video stworzyli Archeolot.net, by popularyzować archeologię lotniczą. Początkowo będzie on poświęcony przede wszystkim filmowi „Czy leci z nami archeolog?” i najnowszym informacjom z obszaru prospekcji lotniczej. Gdy dzieło już powstanie, witryna Archeolot.net stanie się portalem służącym do wymiany informacji między badaczami.
Jednym z najważniejszych elementów serwisu jest galeria zdjęć lotniczych połączonych z geolokalizacją. Dzięki systemowi komentarzy każdy może dodawać swoje spostrzeżenia na temat obiektów, znajdujących się na fotografiach. – Co kilka archeolotów to nie jeden – podkreślają twórcy.
Zdjęcia lotnicze to nie tylko niewyraźne plamy w polu, ale też piękne widoki. Na zdjęciu ufortyfikowany pałac Krzyżtopór w Ujeździe. Fot Archeolot.net
Obecnie galeria zawiera ponad 100 fotografii lotniczych, które zostały wykonane podczas akcji prospekcyjnej „Małopolska 2010”. Dostępne w dobrej jakości pokazują przykładowe anomalie, które mogą świadczyć o obecności obiektów archeologicznych pod ziemią. Akcja prospekcyjna była wykonana przy współpracy z naukowcami, którzy wykorzystali później zdjęcia do swoich badań. Ich efekty również będzie można śledzić na stronie.
W serwisie będą także pojawiać się krótkie artykuły osób, które wykorzystują zdjęcia lotnicze do badań naukowych.
W przyszłości serwis ma służyć do udostępniania publikacji z zakresu archeologii lotniczej i ułatwić archeologom, pilotom, a także wszystkim innym zainteresowanym nawiązywanie kontaktów i podejmowanie wspólnych działań.
Serwis otwarty jest dla wszystkich chętnych. Także dla osób, które nie są pilotami, archeologami, ani nawet fotografami. Jeśli tylko zrobiły lub znalazły w internecie zdjęcie z lotu ptaka, na którym dostrzegają interesującą anomalię, mogą poprosić o profesjonalny komentarz. Chodzi o wszelkie „ślady” w zbożu, czy w ukształtowaniu terenu, które mogą wskazywać na obecność zabytkowych obiektów pod ziemią.
System okopów z I lub II wojny światowej, które są widoczne jako wyróżniki wegetacyjne. Zdjęcie zostało wykonane przez szybę, stąd zniekształcanie kolorystyczne. Fot Archeolot.net
Dla zupełnych laików zaciekawionych tematem pojawi się krótka instrukcja, jak szukać tych „skarbów” nie wychodząc z domu. W internecie jest wiele stron z darmowymi zdjęciami satelitarnymi i lotniczymi, na których można znaleźć bardzo wiele. Trzeba tylko wiedzieć, na co zwrócić uwagę. Odkrycia dokonane w oparciu o ogólnodostępne zdjęcia satelitarne coraz częściej pojawiają się w naukowych magazynach.
Twórcy strony i filmu „Czy leci z nami archeolog?” cały czas pracują nad wzbogaceniem zgromadzonych zasobów zdjęć. – Dla potrzeb filmu będzie zorganizowana jeszcze jedna akcja prospekcji lotniczej w lipcu, ale już na mniejszą skalę niż w ubiegłym roku. Robimy też zdjęcia z latawca różnych miejsc, które odkryliśmy latem w ramach projektów naukowych. Wyniki są ciekawe – powiedział Archeowieściom Piotr Wroniecki, student archeologii na UW, pomysłodawca i organizator produkcji filmu, współtwórca strony i – a jakżeby inaczej – archeolot ;).
Archeowieści są patronem medialnym filmu.




(Oddanych głosów: 7, średnia ocen: 5,86 na 6)
Zdjęcia lotnicze to zabawa trochę kosztowna. Ale skoro próbowano już latawców, to może nadałaby się lotnia?
Nie do końca mogę się zgodzić z tym, że zdjęcia lotnicze są kosztowne – na pewno są tańsze i „szybsze” od tradycyjnych wykopalisk i powierzchniówek. (PW)
Od kopania tańsze zapewne – ale z kolei jakieś mniejsze latadło kalkuluje się taniej niż niżeli pędzenie powietrzem paru ton żelastwa w zaprzęgu kilkuset KM. Ponieważ rzecz się niechybnie przyjmie, oczekuję w ciągu kilku lat jakiejś specjalnie do tego celu przeznaczonej niedrogiej konstrukcji. Niech tylko jakiś mechanik biznes zwietrzy…
Wbrew pozorom samoloty ultra lekkie nie są bardzo drogie w eksploatacji i w dodatku latają na paliwie samochodowym. Koszty utrzymania są porównywalne z samochodem terenowym, który na stanie ma wiele instytucji archeologicznych. Ale faktycznie – motolotnie wszelkiego rodzaju są jeszcze bardziej ekonomicznym rozwiązaniem ale mniej komfortowym. Co do nowych rozwiązań to dzisiaj gdzieś widziałem informacje o pierwszym locie samolotu zasilanego przez baterie słoneczne… rozpiętość skrzydeł 60m :) (PW)
Dziś pokazali w telewizorze. Z początku myślałem, że to nowy mięśniolot. Przeleciał podobno ze Szwajcarii do Belgii jednym susem.
Używano już do tego celu wszystkiego, włącznie z balonami i zdalnie sterowanymi modelami.
Latawce, balony, „platformy wielowirnikowe” (troche jak z matrixa – http://www.draganfly.com/)… co do paralotni to zachęcam do oglądania zwiastunu nr 2 http://archeolot.net/blog/?page_id=3285 (PW)
@kacperek – faktem jest, iż na przestrzeni ostatnich lat była to zabawa droga. Archeologia lotnicza w Polsce ma już przeszło 80 lat, a zaczynano od ogromnych balonów helowych wykorzystywanych przez wojsko do obserwacji… Pierwsze użycie helikoptera to prof. Rajewski. W tamtych czasach bez wsparcia wojskowego było to niemożliwe.
Dziś sytuacja wygląda inaczej!!! Praktycznie każdy, dysponując odpowiednimi finansami może zamówić sobie zdjęcia lotnicze. Warto pamiętać o tym, że zdjęcie ukośne czy pochyłe, bez fotopunktów, ma wartość prospekcyjną, natomiast dodatkową wartość naukową posiadają ortofotomapy – zdjęcia pionowe z georeferencjami, które, oprócz informacji, których dostarczają same w sobie, mogą służyć jako narzędzie do interpretacji między innymi map geofizycznych, czy wyników badań powierzchniowych, w trakcie których prowadzona była planigrafia znajdowanych zabytków.
pozdrawiam, Michał Pisz – również archeolot :)
Czy Archeolot się rozbił, czy znalazł jaśniejsze niebo? Są jakieś problemy z otwarciem witryny.
Witryna archeolotu przechodzi w tej chwili awarię, którą próbujemy usunąć. Przepraszamy za niedogodności – postaramy się przywrócić serwis jak najszybciej.
Archeolot ponownie się wzbił w powietrze po drobnej awarii :) http://archeolot.net/blog/?p=3570