Odkryto odcinek Wałów Śląskich koło Lipna

Ekipa Muzeum Ziemi Szprotawskiej odkryła 5 marca kolejne fragmenty legendarnych Wałów Śląskich. Tym razem na nieznane dotąd odcinki natrafiono w lesie w pobliżu wsi Lipno (woj. lubuskie) – poinformował „Archeowieści” Maciej Boryna z Muzeum Ziemi Szprotawskiej.

Odkryty w sobotę odcinek Wałów Śląskich niedaleko wsi Lipno. Fot. M. Boryna

Szczątki wału są słabo zarysowane w terenie, a ich odnalezienie było możliwe dzięki szczegółowemu przygotowaniu topograficznemu. Łączna długość dwóch odkrytych fragmentów wynosi ok. 400 metrów. Zachował się pojedynczy wał o szerokości 3 m u podstawy. Tylko na jednym krótkim odcinku (ok. 10 metrów) badacze uchwycili pozostałości dwóch równoległych wałów. Wysokość wału mierzona od dna towarzyszącego mu rowu nie przekracza 30-40 centymetrów, stąd tak trudno go wypatrzeć i zidentyfikować.

Odnalezione fragmenty swoją budową i rozmiarami są podobne do odcinków występujących we wsi Studnica (powiat żagański). Oba wchodzą w skład tzw. ciągu północnego Wałów Śląskich.

Niewykluczone, że wały spod Lipna były znane badaczom z XIX wieku. Schöpke i Schulte pisali, iż wiarygodni obserwatorzy zapewniali o niegdysiejszym istnieniu pozostałości zabytku koło Lubiatowa (powiat krośnieński). Lubiatów leży po sąsiedzku z Lipnem.

Przecinające Dolny Śląsk wały są najdłuższym zabytkiem archeologicznym w naszym kraju. Mimo 200 lat zainteresowania ze strony nauki nadal otacza je aura tajemniczości. Ich powstanie przypisywano m.in. plemieniu Ślężan – miały być dowodem stworzenia przez nich silnego związku plemiennego. Jednak dużo chętniej wśród domniemanych twórców wymieniano Bolesława Chrobrego. Często nazywano nawet zabytek jego imieniem. Niemieccy badacze woleli jednak widzieć w nim linię obronną wymierzoną przeciwko Polakom. Wszystkie te hipotezy nie miały jednak żadnego oparcia w dowodach.

11 lat temu lokalna Sekcja Badań Historycznych w Szprotawie zainicjowała program badania wałów. Przełomem w prowadzonych przez Towarzystwo Bory Dolnośląskie i Muzeum Ziemi Szprotawskiej badaniach było odkrycie w 2006 r. w wale pod Szprotawą trzech skąpych fragmentów naczyń z późnego średniowiecza, a więc dużo młodszych niż czasy Ślężan i Bolesława Chrobrego. Był to typ ceramiki wiązany na obszarze Dolnego Śląska z pojawieniem się osadnictwa niemieckiego. To naprowadziło badaczy na hipotezę, że wały są pozostałością zbudowanej w XIV/XV w. zapory granicznej Księstwa Głogowskiego.

Nie była to żadna potężna fortyfikacja. W ocenie badaczy należy raczej mówić o czymś w rodzaju solidnego opłotowania włości należących do księstwa. Taka forma oznaczenia i zabezpieczenia domeny była wówczas popularna w tej części Europy.

– Nie można ukryć, że hipoteza lansowana przez TBD początkowo nieco wstrząsnęła kręgami naukowymi, z czasem jednając sobie coraz więcej zwolenników – komentuje Maciej Boryna.

Pośrednio na słuszność hipotezy wskazuje to, że wały ciągną się właśnie wzdłuż zachodniej granicy księstwa. Co więcej, wiele nieznanych odcinków badacze odkryli dzięki temu, że kierowali się jej przebiegiem. Analiza historycznego przebiegu zachodniego pogranicza Księstwa Głogowskiego pozwoliła odkryć w ostatnich latach odcinki pod Pruszkowem, Borowiną i Długimi (powiat żagański).

Wał występuje w terenie pod postacią trzech lub dwóch równolegle do siebie biegnących nasypów ziemnych poprzedzielanych rowami. Czasami jest to tylko jeden wał z towarzyszącym mu rowem. Najbardziej efektownie nasypy wyglądają na stanowiskach, gdzie osiągają wysokość blisko 2,5 metra. Nie zachowały się w jednej nieprzerwanej linii, lecz we fragmentach o długości od kilkudziesięciu metrów do kilku kilometrów. Do dnia dzisiejszego zarejestrowano łącznie ok. 30 km wału na obszarach województw lubuskiego i dolnośląskiego. Najlepiej zachowane odcinki biegną w ostępach Borów Dolnośląskich.

Dzięki programowi badawczemu oraz współpracy z Nadleśnictwem Szprotawa i Lubuskim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków wpisano do rejestru zabytków wiele kilometrów artefaktu, zachowując go dla potomnych oraz jako atrakcję edukacyjno-turystyczną.

W 2011 roku powinna ukazać się publikacja podsumowująca program badawczy. Jak zapewnia Maciej Boryna, książka ma rzucić nowe światło na postrzeganie słynnego zabytku. Publikacja TBD jest praktycznie na ukończeniu i obecnie uzupełniany jest budżet wydawniczy. W przedsięwzięcie zaangażowały się już niektóre samorządy i jednostki Lasów Państwowych, które chcą promować leżący na ich terenie znamienity obiekt archeologiczny.