Ostrożnie z tymi praludźmi

W ostatnim „Nature” dwaj amerykańscy antropolodzy – Bernard Wood i Terry Harrison – przedstawili powody, dla których naukowcy powinni być bardzo ostrożni z ogłaszaniem odkrywanych szczątków naczelnych sprzed 4-7 milionów jako przedstawicieli homininów, czyli istot charakteryzujących się m.in. dwunożnym chodem w pozycji wyprostowanej (obecnie jedynymi homininami są ludzie).

Ich artykuł dotyczy trzech odkrytych w ostatnich latach gatunków: Sahelanthropus tchadensis, Orrorin tugenensis oraz Ardipithecus ramidus. W kościach wszystkich tych istot badacze dopatrzyli się cech charakterystycznych dla ludzi (m.in. budowy wskazującej na chodzenie w pozycji wyprostowanej).

Wood i Harrison przekonują jednak, że takie podobieństwa w budowie mogą być efektem homoplazji, czyli wykształcenia się niezależnie podobnych cech. Wskazują na dwa przykłady kopalnych naczelnych, których budowa miała pewne cechy ludzkie, ale nie należą one do homininów. Odkrytego kilkadziesiąt lat temu w południowej Azji Ramapithecus początkowo uznawano nawet za członka szeroko rozumianej ludzkiej rodziny, ale późniejsze badania wykazały, że jest on jedynie bliskim krewniakiem orangutana.

Pewne cechy charakterystyczne dla ludzi ma również Oreopithecus bambolii z Włoch. Niektóre z nich pozwalały nawet podejrzewać tę istotę o poruszanie się na dwóch nogach. Jednak Oreopithecus okazał się dość odległym krewniakiem ludzi, a nie homininem.

Wood i Harrison przekonują, że praktyka dzielenia wszystkich kopalnych naczelnych sprzed 4-7 mln lat na dwie grupy, czyli szeroko rozumianych przodków ludzi i przodków szympansów jest błędna. Jak tłumaczą, nie należy zakładać, że wszystkie dawne gatunki mają swoich żyjących potomków. Oprócz „grupy szympansiej” i „grupy ludzkiej” mogły być jeszcze inne grupy, które po prostu wymarły. Znajdowane szczątki dawnych naczelnych z pewnymi cechami podobnymi do ludzkich mogą być właśnie pozostałościami członków tych grup.

Obaj badacze podkreślają jednak, że w żadnym razie nie twierdzą, iż Sahelanthropus tchadensis, Orrorin tugenensis oraz Ardipithecus ramidus nie należą do hominiów. Wskazują jednak, że jest to co najwyżej tak samo prawdopodobne, jak to, że są małpami.

Wood i Harrison wskazują, że ich zdaniem najmocniejszym argumentem pozwalającym zaliczać Ardipithecus ramidus i Sahelanthropus tchadensis do „grupy ludzkiej” są ich stosunkowo małe kły (w przypadku Orrorin tugenensis nie można ustalić wielkości kłów z braku odpowiednich skamieniałości). Jednak także u niektórych małp kopalnych (np., Oreopithecus, Ouranopithecus i Gigantopithecus) zaobserwowano zmniejszanie się kłów. Tym samym to również nie jest niepodważalny wskaźnik przynależności do homininów.

Ostrze krytyki obu naukowców jest szczególnie wymierzone w zespół, który badał szczątki Ardipithecus ramidus. Zdaniem Wooda i Harrisona był to raczej przedstawiciel afrykańskich wielkich małp, a nie hominin. Tim White, jeden z kierowników krytykowanego zespołu, odpowiada jednak, że badania porównawcze wykluczyły taką możliwość.

Wood, B., & Harrison, T. (2011). The evolutionary context of the first hominins Nature, 470 (7334), 347-352 DOI: 10.1038/nature09709

Komunikat prasowy Uniwersytetu Nowojorskiego. Wspierałem się też wypowiedziami naukowców dla Science News i Scientific American.