Jedną z najbardziej charakterystycznych cech neandertalczyków jest ich bardzo szeroki nos. Od ponad stu lat twierdzono, że miał on wraz z dużo większymi zatokami przynosowymi umożliwiać neandertalczykom ogrzewanie wdychanego zimnego powietrza.
Rekonstrukcja neandertalczyka. Zdjęcie na licencji Creative Commons. Autor: כ.אלון
Zespół pod kierownictwem dr. Todda C. Rae’a z Uniwersytetu Roehampton postanowił sprawdzić, czy rzeczywiście tak jest. Okazało się bowiem, że nikt dotąd nie zrobił dokładnych porównań zatok przynosowych obu gatunków ludzi.
Badacze wzięli do porównań 9 neandertalskich czaszek sprzed ponad 28 tysięcy lat i 4 czaszki Homo sapiens sprzed 1500-300 lat pochodzące ze stanowisk archeologicznych na Litwie. Naukowcy celowo nie wybrali czaszek współczesnych Homo sapiens, gdyż w ich wypadku mogło już dojść do pewnych zmian związanych z powszechnym stosowaniem ogrzewania.
Naukowcy zrobili dwuwymiarowe obrazy wnętrza czaszek za pomocą promieni rentgena i trójwymiarowe skany za pomocą tomografu komputerowego. Przeprowadzone pomiary wykazały, że zatoki przynosowe neandertalczyków rzeczywiście są większe niż u Homo sapiens, ale różnica ta jest proporcjonalna do różnicy w rozmiarze samych czaszek. Inaczej powiedziawszy neandertalczycy mieli większe zatoki, bo mieli większe czaszki.
Badacze wskazują również, że współczesne populacje ludzi (np. Inuici) i zwierząt żyjące na terenach arktycznych nie wykazują przystosowania, które przypisywano neandertalczykom.
Zdaniem naukowców konkluzja wydaje się być oczywista. Szerokie nosy naszych wymarłych kuzynów nie mają nic wspólnego z przystosowaniem do zimnego klimatu, a ich zatoki przynosowe nie różnią się od naszych.
Wyniki badań ukazały się w Journal of Human Evolution.
Rae, T., Koppe, T., & Stringer, C. (2011). The Neanderthal face is not cold adapted Journal of Human Evolution, 60 (2), 234-239 DOI: 10.1016/j.jhevol.2010.10.003
Wśród łatwiej dostępnych materiałów na ten temat polecam tekst w PhysOrg.


„Jedną z najbardziej charakterystycznych cech neandertalczyków jest ich bardzo szeroki nos. Od ponad stu lat twierdzono, że miał on wraz z dużo większymi zatokami przynosowymi umożliwiać neandertalczykom ogrzewanie wdychanego zimnego powietrza.”
A Afrykanom? Teoria przypomina historię o parze butów, jednym za dużym i jednym za małym, które, odpowiednio, miały się skurczyć i rozciągnąć na deszczu.
Ogólnie ta rekonstrukcja uwydatnia cechy troche negroidalne. Mezczyzna przypomina Mulata w trzecim czy czwartym pokoleniu.
Swoja droga ciekawe jaka byla pigmentacja Neandertalczykow?
Naukowcy zawzięcie obalają mity tworzone przez naukowców, tylko nie wiem po co takie rekonstrukcje, wystarczyłoby zdjęcie Litwina, a na pewno nosa Litwina ;)
Fryzura prosto z lat 80′.
Spotkałem sie z hipotezą, ze duże nosy i zatoki miały – paradoksalnie- OCHŁADZAĆ mózg w trakcie intensywnego wysiłku, na który byli narazenia neandertalczycy. Porównanie ich szacowanej masy mięsniowej, powierzchni ciała i termogenezy w trakcie wysiłku sugerowały nadmiar tworzonego ciepła, który musiał znaleźć szybkie ujście. I w tym miała właśnie pomóc duża twarzoczaszka oraz rozbudowana jama nosowa – miała działać jako chłodnica, przez sploty żylne (klinowe) ochładzając mózg.
Nie takie bardzo paradoksalne to przypuszczenie – w zasadzie zatoki służą m. in. do ogrzewania wdychanego powietrza, ale oczywiście przy tej okazji coś musi być ochładzane, przede wszystkim płyny ustrojowe.