Południowokoreańscy archeolodzy odkryli drewniane wiosło sprzed 7 tysięcy lat. Wykonany z sosny zabytek ma 1,81 m długości.
- To niezwykle rzadkie znalezisko, nie tylko w Korei Południowej, ale na całym świecie – powiedział AFP archeolog Yoon On-Shik.
Prawie nietknięte wiosło leżało tysiące lat w błocie w Changnyeong, 240 kilometrów na południowy-wschód od Seulu. To właśnie błoto, które całkowicie odcięło zabytek od tlenu, zapewniło wiosłu przetrwanie w tak doskonałym stanie.
Koreańskie znalezisko jest jednym z najstarszych znanych wioseł. Kilka lat temu odkryto w Chinach wiosło datowane na około 8 tysięcy lat. W Star Carr w Wielkiej Brytanii odkopano natomiast fragment wiosła sprzed około 11-10 tysięcy lat.
Sześć lat temu archeolodzy znaleźli w Changnyeong fragmenty sosnowego drewna uważane za pozostałości dwóch łodzi sprzed około 8000 lat.
Na podstawie AFP. Dali zdjęcie.

Jakoś przecie ci Ajnowie do Japonii musieli się dostać.
Ajnowie, a właściwie ich paleoazjatyccy przodkowie przyszli do Japonii piechotą wzdłuż brzegów jeziora, które teraz, w wyniku trwającego od 18-tu tysięcy lat „efektu cieplarnianego” zamieniło się w Morze Japońskie. Wioseł używali penetrując wybrzeża w poszukiwaniu ulubionych owoców morza i morskich ssaków. Taka niekontrolowana włóczęga zapędziła ich aż do Kalifornii. Ich kamienne narzędzia odkryli na szelfie kontynentalnym u wybrzeży Alaski ci archeolodzy, którzy w odróżnieniu od innych, również i od Ciebie zapomnieli, że w okresach zlodowaceń woda oceanów magazynuje się na lądzie, co powoduje, że szelf zamienia się w stały ląd, a odcięte morza w jeziora: Bałtyk, M. Śródziemne, M. Czarne, M. Kaspijskie, M. Japońskie. Nie ma w tym Twojej winy, bo w edukacji używałeś map i atlasów, których autorzy, a nawet wybitni konsultanci wydawnictw kartograficznych również o tym zapomnieli.
Powiada się, że Ajnowie naszli Japonię 7 tys. lat temu. Czy wtedy był tam jeszcze pomost lądowy?
Chciałem napisać, że teraz Chińczycy będą musieli odkopać wiosło sprzed 7,5 tys. lat ale Chińczycy mnie uprzedzili.
Ciekawe w jaki sposób archeolodzy poznają,że to wiosło…
Krystyna
po tym samym, po czym ty poznajesz dzisiejsze wiosła ;-)
Myślę, że tym razem się nie pomylili, bo w przypadku odkrycia mumii tocharskich mieli problem z ustaleniem, czy określić znalezione tam, pionowo ustawione drągi mianem wioseł, czy też fallusów. Wybrali bardziej pikantny no i bardziej medialny wariant – fallusy. Nasuwa się jednak pytanie: Dlaczego te fallusy znaleziono na stanowisku z odkopanymi w tym samym miejscu, pozbawionymi wioseł łodziami???
Jak sądzę, najstarsze wiosła, w niczym wioseł nie przypominały.