Kryształowa „Czaszka Przeznaczenia” zdemaskowana

„Czaszka przeznaczenia” zwana też „Czaszką Miłości”, „Czaszką Zagłady” czy też czaszką Mitchella-Hedgesa to najsłynniejsza z kryształowych czaszek. Od dziesięcioleci krąży o niej cała masa mniej lub bardziej nieprawdopodobnych opowieści.

Z różnych artykułów i książek można się dowiedzieć, że ma 3600 lat, a jej twórcami są Majowie albo kosmici. Miała się pocić przed wielkimi katastrofami, emitować błękitne światło oraz dziwne dźwięki, a położona na komputerze niszczyła twardy dysk. Anna Mitchell-Hedges, wieloletnia właścicielka zabytku, opowiadała, że znalazła ją w dawnym mieście Majów Lubaantun w Belize, gdy była tam ze swoim ojcem w latach 20. XX wieku.

W listopadzie 2007 r. Bill Homann, mąż zmarłej kilka miesięcy wcześniej Anny Mitchell-Hedges przyniósł czaszkę Jane MacLaren Walsh, antropologowi ze Smithsonian Institution’s National Museum of Natural History, która od lat bada historię kryształowych czaszek. O jej badaniach pisałem już dwa lata temu przy okazji premiery kolejnego filmu o przygodach Indiany Jonesa (czyt. Prawdziwa historia kryształowych czaszek). Badania czaszki Mitchella-Hedgesa były wówczas w toku i badaczka nie ujawniła wtedy ich wyników. Zrobiła to teraz na łamach amerykańskiego magazynu „Archaeology”.

Walsh porównała mikroskopowe ślady na czaszce ze śladami narzędzi stosowanych przez ludy prekolumbijskie oraz nowoczesnych urządzeń szlifierskich. Badania wykazały, że czaszkę wykonano za pomocą bardzo szybkich diamentowych, obrotowych narzędzi szlifierskich powszechnie stosowanych do obróbki kamieni w początkach XX w., czyli w czasach, gdy czaszka się pojawiła. Tej klasy sprzętem nigdy nie dysponowali Majowie, Aztekowie, ani inni mieszkańcy prekolumbijskiej Ameryki.

Antropolog przebadała też historię czaszki. Pierwsze informacje o jej istnieniu pochodzą z 1933 r. Nie znajdowała się ona jednak wówczas w rękach rodziny Mitchell-Hedges. Frederick A. Mitchell-Hedges, ojciec Anny (była adoptowaną córką) kupił czaszkę na aukcji w Sotheby’s w 1943 r. W liście do swojego brata chwalił się wówczas udanym zakupem. Jednak kilka lat później mówił jednej z gazet, że odkrył ją osobiście w Ameryce Środkowej w latach 30.

Po śmierci Mitchella-Hedgesa, odkrycie czaszki w Lubaantun przypisała sobie jego córka, podając jednak przy tym różne daty i okoliczności. W latach 60. XX w. zaczęła się szczególnie mocna kampania promocyjna czaszki. To wówczas narodziło się wiele opowieści o jej niezwykłych właściwościach i niedoścignionej precyzji wykonania. Głównymi autorami tych sensacji byli Anna Mitchell-Hedges i współpracujący z nią Frank Dorland. Później kolejne pokolenia autorów dorzucały do tego swoje fantazje.

Zdaniem Walsh w rzeczywistości czaszka powstała w Europie między 1900 a 1933 r. Wzorem dla niej była prawdopodobnie przechowywana od końca XIX w. w British Museum inna kryształowa czaszka, którą też już zdemaskowano jako nowożytny wyrób. Wskazuje na to spore podobieństwo kształtów obu rzeźb. Czaszka Mitchella-Hedgesa jest jednak dość mocno udoskonalona. Ma więcej anatomicznych szczegółów i oddzielną żuchwę. Nie ma jednak żadnych nadzwyczajnych właściwości.

Tym samym już wszystkie najsłynniejsze kryształowe czaszki zostały zdemaskowane jako dzieła rzemieślników z końca XIX i z XX w. (więcej o tym pisałem w zalinkowanym wyżej artykule). Zapewne jednak nie powstrzyma to różnych ludzi przed opowiadaniem niestworzonych historii o tych rzeźbach. Wielu miłośników czaszek nie zniechęci też zapewne zdemaskowanie przez Walsh licznych nieprawd o znalezieniu kryształowej czaszki i jej właściwościach podawanych przez Fredericka i Annę Mitchell-Hedges.

Główny tekst w Archaeology. Tekst o badaniach mikroskopowych ze zdjęciami.