Bodzia to mała miejscowość koło Włocławka. Archeolodzy rozpoczęli tam wykopaliska w ramach prac wyprzedzających budowę autostrady A1. Początkowo odnaleźli stanowisko datowane na epokę wczesnego neolitu. Jednak w 2007 roku natrafili na 17 wczesnośredniowiecznych grobów. Odkrycie okazało się na tyle spektakularne, że wkrótce prace badawcze przeniesiono także poza teren objęty inwestycją.
Groby z Bodzi. W lewym doskonale widać żelazny miecz. Fot. Instytut Archeologii i Etnologii PAN
Łącznie archeolodzy odkryli groby szkieletowe 14 mężczyzn, 21 kobiet i 12 dzieci. Dzięki badaniom antropologicznym stwierdzono, że pochowani mężczyźni mieli od 35 do 55 lat, a kobiety od 22 do 35 lat. Ich szczątki znajdowały się w grobach komorowych w centrum cmentarza i w grobach płaskich na obrzeżach. Pochówki te są datowane na XI wiek n.e.
Wszystkie szkielety były ułożone na wznak, z rękami wzdłuż ciała, w drewnianych trumnach z żelaznymi okuciami. Jedynym wyjątkiem była kobieta złożona w pozycji embrionalnej. Ciała zwinięte były w materiał, a koło lewej ręki składano żelazne noże. Prawie każdemu w podróż pośmiertną dawano monety bądź siekańce, czyli pocięte monety. W grobach często zdarzały się również wiaderka. W jednym z dziecięcych grobów odkryto dzwoneczek oraz kolię z dwudziestu dwóch paciorków owiniętych w złotą folię. Archeolodzy znaleźli również srebrne pierścionki, kabłączki skroniowe, zausznice, przęśliki, kamienie szlachetne, a także kolie z glinianych paciorków, kryształu górskiego, zdobionego metodą granulacji srebra i karneolu.
Kolia znaleziona w Bodzi. Fot. Instytut Archeologii i Etnologii PAN
Wśród grobów męskich wyróżniał się pochówek mężczyzny ze śladem po urazie na lewej kości ciemieniowej oraz ze złamaną lewą częścią żuchwy. Były to prawdopodobnie rany, które doprowadziły do jego śmierci. Najciekawsze znaleziska z grobów męskich to czekan, naramienniki, elementy pasa, miecze, groty strzał, a także zdobiona składana waga szalkowa.
Do najbardziej zadziwiających zabytków z cmentarzyska w Bodzi należy fragment tkaniny owijającej ciało, którą na podstawie wstępnych analiz zidentyfikowano jako jedwab.
Drugimi niezwykłym znaleziskiem jest srebrna kaptorga, czyli pudełko, w którym można było umieścić np. pachnidła, czy relikwie. Znaleziono ją w grobie męskim, gdzie jako dary złożono również miecz oraz pierścionek. Na kaptordze jest przedstawienie drapieżnego ptaka, prawdopodobnie orła. Znalezisko to wprawiło w zdumienie nie tylko naukowców polskich, ale też rosyjskich i skandynawskich. Aktualnie trwa dyskusja, czy przedstawiony ptak jest orłem skandynawskim czy bizantyjskim.
Jak oceniają badacze, odkryte cmentarzysko w Bodzi należało zapewne do niewielkiej lokalnej społeczności, złożonej nie tylko z wojowników. Dary grobowe wskazują na wysoki status oraz na dalekosiężne kontakty handlowe społeczności. Według naukowców pochowani w Bodzi ludzie to członkowie świeckiej elity powstającego państwa piastowskiego. Wiele odnalezionych w grobach przedmiotów można zobaczyć również na terenach Skandynawii i Rusi Kijowskiej.
Wykopaliska w Bodzi. Fot. Instytut Archeologii i Etnologii PAN
Badania związane z odkryciami na cmentarzysku ciągle trwają. Wciąż pojawiają się nowe pytania. Co skrywa odkryta podczas badań powierzchniowych osada? Jaka była organizacja tej ludności? A przede wszystkim, dlaczego byli aż tak bogaci? Niestety, odpowiedzi na te pytania będziemy mogli uzyskać dopiero, gdy poznamy cały inwentarz cmentarzyska oraz kiedy naukowcy dokładnie przebadają groby i znaleziska (obecnie trwa analiza DNA odkrytych szczątków).
Od lat pojawia się w naszym kraju coraz więcej znalezisk o charakterze skandynawskim datowanych na wczesne średniowiecze. Pierwsze cmentarzysko tego typu odkryto jeszcze w XIX wieku w Żydowie. Kolejne, w Ciepłem koło Gniewa, należało do kompleksu grodowego. Tu także odnaleziono bogate groby z licznymi analogiami na terenie Skandynawii. Na Górze Chełmskiej koło Koszalina znajdował się pochówek łodziowy. Kolejne cmentarzyska znaleziono w Łubowie niedaleko Ostrowa Lednickiego, Luboniu, Sowinkach, Kałdusie czy w Lutomiersku. Na grodzisku w Łęczycy natrafiono na zawieszki w kształcie topora z charakterystycznym ornamentem, poświęconym Thorowi. Obecność Skandynawów można zauważyć również w nazwie takich miast jak Besiekiery, Besiekierz (nordyckie beserk), czy Wargowo (staronordyckie vargar).
Groby skandynawskie charakteryzuje przede wszystkim ślad po drewnianej trumnie oraz wyroby luksusowe, często dobrze znane na terenach Skandynawii lub w Europie Zachodniej, Danii, czy Wielkie Brytanii. Ludzi pochowanych na tych cmentarzyskach często uważa się za elitę ówczesnego społeczeństwa. Jednak skąd i dlaczego pojawili się na naszych ziemiach dokładnie w okresie powstawania państwowości polskiej nie jest jasne?
Pojawiło się kilka hipotez mających tłumaczyć to zjawisko Jedna z nich mówi, że Skandynawowie pozostawiali w partnerskich układach ze Słowianami, zapewne wspomagając ich swoim doświadczeniem. Mogli np. być najemnikami należącymi do drużyny książęcej.
Inna hipoteza tłumaczy obecność wikingów w Polsce najazdem. To oni, tak samo jak na Rusi, mieliby utworzyć państwo polskie, ogłaszając nowego władcę – Dagoberta, czy też Dagome, bliżej znanego nam jako Mieszko.
Jeszcze inna hipoteza sugeruje, że Skandynawowie przybyli na tereny Polskie przez Ruś. Byli to już zeslawizowani wojownicy, którzy parali się zarówno wojaczką jak i handlem.
Tekst Julia Chyla na podstawie referatu prof. Andrzeja Buko oraz dr Iwony Sobkowiak–Tabaki „Nieznany epizod początków państwa Polskiego. Kim byli wojownicy z Bodzi?” na konferencji IAE PAN „Przeszłość dla przyszłości” oraz książki prof. Buko „Archeologia Polski wczesnośredniowiecznej”.




Byli obecni na pomorzu,byli w tym okresie jednymi z najlepszych handlowców,byli znakomitymi wojami najmowanymi przez wielu władców,kontrolowali szlaki morskie,prowadzili działania zaczepne w całej Europie(proponując później ochronę:)i co?zakładali osady tylko nad brzegiem morza bo taką mieli tradycje i bali zapuszczać się w głąb lądu,a autohtoni nie interesowali się handlem,woleli siedzieć głęboko w puszczy i nie zależało im na dostępie do morza aż do xx w. Nie rozumiem dlaczego większość postrzega wikingów poprzez pryzmat sag(źródła pisane :) które moim zdaniem były w większości bilbordami reklamowymi mającymi na celu zachęcać wojów do wypraw,oraz pozyskiwać akceptacje i przychylność społeczeństwa a co za tym idzie wspólne finansowanie tego typu przedsięwzięć.To byli naprawdę najlepsi żołnierze i politycy tamtych czasów wyprzedzający swoją epokę, doskonale zorganizowani i z konkretnymi celami.A większość ludzi kojarzy ich z długą łodzią porwaną przez sztorm wyrzuconą na przypadkowy brzeg który potem złupili.Mieszkowi chwała za to że scalił nasze ziemie,określił miejsce i pozycje w europie, nie podporządkował się sąsiadom, a czy był synem rycerza ze Skandynawii czy Siemomysła CO TO ZA RÓŻNICA BYŁ POLAKIEM.
,,Mieszko I (ur. 922-945, zm. 25 maja 992) – książę Polan z dynastii Piastów sprawujący władzę od ok. 960 r. Syn Siemomysła, wnuk Lestka. Ojciec Bolesława I Chrobrego i Świętosławy-Sygrydy. Brat Czcibora. Po kądzieli dziadek KANUTA WIELKIEGO…………..
Kanut (Knud) Wielki (996/997 – 12 listopada 1035) – król Anglii w latach 1016-1035 (jako Kanut I Wielki, Canute the Great), Danii w latach 1018-1035 (jako Kanut II Wielki, Knud 2. den Store) i Norwegii w latach 1028-1035 (jako Knud den Mektige), a także zarządca Szlezwiku i Pomorza”
Co do nazw Besiekiery, Besiekierz to językoznawcy już wyjaśnili, że pochodzą one od „biesiego kierza”, czyli diabelskiego krzaka. Nie maja więc nic wspólnego z berserkerami
Ktoś kiedyś pisał na tym forum, że w nauce nigdy nie ma 100% pewności – a akurat w tym przypadku jest to szczególnie prawdziwe, bo i hipotaza z berserkerami, i hipoteza z diabelskim krzakiem są tylko hipotezami – zweryfikować się ich nijak nie da
hmm, przeczytałem artykuł i jestem dość zawiedziony szumnie nagłaśnianym komponentem skandynawskim – okazał się dość dyskusyjny. Mam niewątpliwą przyjemność w związku z pracą magisterską swoją obrządkiem pogrzebowym w okresie wikińskim w Skandynawii i niestety nie pokusiłbym się o takie stwierdzenie: „Groby skandynawskie charakteryzuje przede wszystkim ślad po drewnianej trumnie oraz wyroby luksusowe, często dobrze znane na terenach Skandynawii lub w Europie Zachodniej, Danii, czy Wielkie Brytanii”. Ponieważ:
a) wiekszość grobów w skandynawi z tego okresu to warstwy ciałopalenia umieszczone pod kurhanem – o dziwo mamy takie też w Polsce i wiążemy je ze słowianami.
b) drewniane trumny nawet u skandynawów uważa się za wpływ wierzeń chrześcijańskich (nie mówie zaraz o chrzcie, ale o recepcji pewniej ideii), na tym guncie, biorąc pod uwagę iż cmentarzysko datowane jest na wiek XI chrześcijaństwo w państwie Polan nie powinno być szokiem. Oczywiście jednak trumny to złożona kwestia, dotykająca spraw z epoki żelaza jeszcze, czy też osławionych grobów komorowych.
c) Wyposażenie pochówków rzeczywiście na tle typowo Słowiańskich cmentarzysk robi wrażenie, ale niestety nie umywa się do cmentarzysk z terenów Skandynawii, jest po prostu biedne dość i nie za bardzo widzę tam importy anglossaskie, czy skandynawskie, jest co prawda miecz, ale z nimi problem polega na tym że produkowane były (przynajmniej rękojeści) dość szeroko, a z XI wieku znany jest egzemplarz już z Rusi.
Podsumowując – skandynawskie na 100% grobowe znalezisko to mógłby być przykładowo pochówek łodziowy (oczywiście też nie wchodząc na poziom rozumowania na którym będziemy się zastanawiać czy nie możńa pochować np. Węgra w stylu skandynawskim :), grób komorowy porównywalny z tymi z Birki czy Vestlandu. Jeśli chodzi o przedmioty to patrząc na tą kaptorgę sceptycznie odniósłbym się do jej skandynawskiego pochodzenia, ale jeśli chodzi o zdobnictwo ( czy jeszcze właściwie co kolwiek innego w archeolog ) to brak mi wsytarczającej specializacji.
Pozdrawiam i polecam krótką książke pt. „Birka IV”, gdzie opisano różnice między trumną, a chyba bardziej dającą podstawy do przypuszczeń o normańskiej prowiniencji komorą
Może właśnie jedynie na tle polskich znalezisk ta skandynawskość jest spora. Wszak dotąd niezwykle daleko idące teorie o udziale Skandynawów w początkach Polski snuto na podstawie pojedynczych egzemplarzy broni i bardzo nielicznych grobów.
Sądząc z opisu pobieżnego znalezisk i tym razem nie jest za dobrze. Niestety i te groby i ich wyposażenie dalej nie są przekonujące, lepiej wygląda sytuacja w wypadku Lutomierska czy Kałdusa (Kałdusu?). Choć pochówki są w komorach, brak im trochę „rozmachu” charakterystycznego dla tych ze Skandynawii, czy z terenów Rusi, można oczywiście założyć wpływ pewnych tabu, które mogły istnieć w lokalnej społeczności, czy też ograniczoną zamożność grupy rezydującej w okolicach Bodzi, ale pewniejsze wydaje mi się, co z przykrością mówie bez podstaw źródłowych, że recepcja wzorów w tym wypadku nastąpiła przez Ruś, gdzie podobne komorowe pochówki są także znane (choć i te są o niebo lepiej wyposażone, i nie wiem jak do końca sprawa stoi w tym wypadku z chronologią). Za tym faktem mogła by też przemawiać zawieszka kolista z Gniezdowa na której ptak posiada prawie identyczny ogon i wewnątrz obrysu linii filigranu także zdobiony jest granulacją, niestety ma skrajnie odmienny kształt skrzydeł i głowy niż ten przedstawiony na Kaptordze. W każdym razie podsumowując wydaje mi się iż mamy tu do czynienia z takim przepływem idei pochówku komorowego:
Skandynawia -> Ruś -> Bodź (czy jakkolwiek się to odmienia).
Bodzia.
Sądzę osobiście, że do czasu szerszej publikacji wyników badań wszelkie dywagacje dotyczące proweniencji tych grobów są cokolwiek pochopne…
Póki co, w internecie dostępnych jest kilka fotografii jam grobowych, paciorki, kaptorga i to wszystko. Na konferencji w Warszawie pokazano niewiele więcej. Nie pomne, czy to było gdzieś jeszcze pokazywane. W każdym razie ze wskazywaniem na Ruś można spokojnie poczekać.
Ha, wiem że to pochopne wydawanie opini, ale obawiam się że właśnie niewiele więcej jak do tej pory znalezisk z tam będzie, znów opierając się na przeczuciu i założeniu że najczęściej badacze wychodzą na przód z tym co znaleźli najlepszego, a potem już jest mniej szokująco. Po prostu jestem troche zawiedziony wobec moich rozbudzonych oczekiwań :)
Tak…i kto to był?czemu był tam czekan?kobieta w pochowana w pozycji embrionalnej-może była w ciąży w chwili śmierci.Mężczyzna ze złamaną żuchwą czy go przywieźli i pochowali czy tez zginął tam na polu walki. Może to emigranci polityczni byli ;)badania dna pokażą czy z jednego rodu byli pochowani,myślę że tak.
Jedwab-może to był dar na ostatnia podróż…
łatwo wyprawia się pogrzeby…(vide sprawa młodego królewica Mieszka,co go stryjek Władysław Herman pochował)
Quae caret ora cruore nostro? -
Które wybrzeże nie zna smaku naszej krwi?
To raczej do wikingów niż do rzymian można dodać ;)