El Mirador w północnej Gwatemali to jedna z najwspanialszych i najstarszych metropolii Majów. Jej początki sięgają VI w. p.n.e. Największy rozwój miasto przeżywało od III w. p.n.e. do I w. n.e., po czym zostało porzucone.
W swoim najlepszym okresie El Mirador miało około 80 tys. mieszkańców i 30 kompleksów świątynnych w kształcie piramid z trzema szczytami. Największy z nich nazwany La Danta miał 72 m wysokości i 2800 tys. m sześć. objętości, co czyni go największą piramidą świata (piramida Cheopsa ma 2600 tys. m sześć. objętości, choć jest dwa razy wyższa).
To niezwykłe miasto wciąż znamy bardzo słabo. Odkryto je w 1926 r., ale badania archeologiczne zaczęły się dopiero kilka dekad później. Niezwykle trudno tam dotrzeć. Trzeba albo skorzystać ze śmigłowca, albo przedzierać się dwa dni pieszo przez dżunglę.
I właśnie śmigłowcem dotarła do El Mirador ekipa CNN, dzięki czemu możemy obejrzeć najnowsze zdjęcia z tego niesamowitego miejsca. Pokazaną w filmie monumentalną płaskorzeźbę odkryto niedawno temu. Pochodzi z około 300-200 r. p.n.e. i jest najstarszą znaną nam płaskorzeźbą Majów. Zdaniem naukowców przedstawia mit o stworzeniu świata opisany w księdze Popol Vuh. Dotąd podejrzewano, że mit ten powstał już po hiszpańskim podboju pod wpływem opowieści chrześcijańskim misjonarzy. Płaskorzeźba świadczy, że Majowie znali go zanim nawet chrześcijaństwo powstało.
[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=A3xJV3SfKKU&hl=pl&fs=1&color1=0x3a3a3a&color2=0x999999]
Przy okazji dziękuję CNN za udostępnianie tych materiałów w YouTube w taki sposób, że każdy może je publikować. Powoli staje się to standardem w zachodnich mediach.
A poniżej fragmenty mitu o stworzeniu z książki „Popol Vuh – Księga Rady Narodu Quiché” w tłumaczeniu Haliny Czarnockiej i Carlosa Marrodána Casasa, PIW, Warszawa, 1980 (cytat za Wikipedią):
Nic nie było dookoła, nic nie czyniło hałasu; nic się nie poruszało ani nie przesuwało, ani nie wydawało dźwięku na niebie.
[...] Istniał tylko bezruch i cisza w ciemnościach, w nocy. Tylko Stwórca, Twórca, Tepeu, Gucumatz, Rodzice znajdowali się w wodzie otoczeni jasnością. [...] Tak zatem istniało niebo i również Serce Nieba, takie jest bowiem imię Boga i tak on się zowie.
Pierwszy ma na imię Caculhá Huracán. Drugi to Chipí-Caculhá. Trzeciego nazywają Raxa-Caculhá. Ci trzej są Sercem Nieba.
Wówczas spotkali się Tepeu i Gucumatz; wówczas radzili nad życiem i jasnością… [...]
- Niechaj się stanie! Niech wypełni się pustka! Niechaj cofnie się woda i odsłoni [przestrzeń], niech wynurzy się ziemia i niech okrzepnie! – tak powiedzieli.
[...] Tak rzekli i stworzyli ziemię. Tak zaprawdę dokonało się stworzenie ziemi. – Ziemia! – wymówili, i w jednej chwili się stała.”

wygląda na prawdziwe eldorado dla archeologii, może najbardziej obiecujące na świecie.
niesamowite !
Dobra. To powazny blog. Facet, ktrego widac na plaskorzezbie w 1:57 minucie filmu nie ma na sobie aqalungu z butlami i lampy na glowie.
Powtarzam to sobie kilka razy i ogladam film dalej ;)
Hmmm, wiesz, chyba masz rację. Teraz na Jukatanie pełno takich gości z akwalungami i lampami, którzy nurkują w tamtejszych jaskiniach. Jak widać jest to niezwykle stara tradycja ;).
Wydaje się, że mit o stworzeniu świata, opisany w księdze Popol Vuh, jest miejscami podobny do tekstu Rig Wedy.
Rig Weda, Księga 10, Hymn 129 – „Początek rzeczy” (Nasadiya)
Nie było w owym czasie ani nieistnienia, ani istnienia;
Nie było też przestrzeni i nieba u góry.
Co miało się ku życiu? Gdzie? W czyjej opiece?
Czym wody były otchłanne i głębokie?
Nie było w owym czasie ani śmierci, ani nieśmiertelności.
Nie było znaku odróżniającego noc od dnia.
TO JEDNO oddychało, bezwietrznie, samo z siebie.
I nic innego nigdzie poza nim nie było.
Na początku ciemność kryła się w ciemności;
Bez znaku odróżniającego wszystko to było wodą.
Zarodek bytu w pustkowiu zawarty
Stał się TYM JEDNYM mocą swego żaru.
Na początku na to jedno przyszło pożądanie;
Było ono pierwszym nasieniem umysłu.
Wieszczowie, szukając z mądrością w swych sercach,
Znaleźli w nieistnieniu wiązanie istnienia.
Ich nić została wszerz rozciągnięta.
Czy było poniżej? Czy było powyżej?
Byli umieszczający nasienie – były sił potęgi.
Było popędzające poniżej, u góry – dążenie.
Ale kto wie to wszystko? Kto mógłby powiedzieć,
Skąd to się zrodziło? Skąd jest to stwarzanie?
Bogowie przyszli później razem ze stworzeniem tego świata.
A więc kto może wiedzieć, skąd wszystko powstało?
Skąd to stwarzanie świata wyniknęło?
Być może samo się uformowało lub być może nie.
Tylko on jeden na wysokościach, który spogląda na nie z góry,
Tylko on wie – lub być może nie wie.