Kurhan usypany w Gąskach koło Gniewkowa (Kujawy) najpewniej w IV tysiącleciu przed naszą erą przebadali archeolodzy z Instytutu Prahistorii UAM w Poznaniu.
Jak tłumaczy dr Józef Bednarczyk kurhan usypano dla przywódcy żyjących tam niegdyś ludzi. Poza nim nikogo innego w nim nie pochowano.
Jednak w późniejszych czasach następni mieszkańcy tych terenów rozkopywali kurhan i chowali wewnątrz swoich zmarłych. – Kurhan był wykorzystywany do pierwszych wieków naszej ery – mówi dr Bednarczyk.
Archeolodzy z Poznania natrafili w środku kurhanu na ludzkie i zwierzęce szczątki, narzędzia i naczynia, a przede wszystkim grobowiec z IV tysiąclecia p.n.e. Niestety, po pochówku pozostały jedynie słabo zachowane kości ludzkie oraz ślady drewna, z kórego zbudowano komorę grobową.
W kurhanie był też kamienny grobowiec z czasów rzymskich. Jest on zbudowany z głazów narzutowych, które w tym rejonie nie występują. Oznacza to, że budowniczy zadali sobie sporo wysiłku, by je sprowadzić – jak sądzą naukowcy – z okolic Barcina lub Konina.
Na najniższym, pierwotnym poziomie kurhanu archeolodzy odnaleźli grób zwierzęcy, w którym ludzie z okresu kultury amfor kulistych (lata 3100-2600 p.n.e.) pochowali dwie krowy.
Obok zbadanego kurhanu znajduje się drugi, którym archeolodzy zajmą się w przyszłym roku.
Na podstawie Expressu Bydgoskiego (dali zdjęcia), TVP Bydgoszcz i Gazety Pomorskiej (kilka zdjęć).

w linku źródłowym piszą;
„Na zdjęciu kamienny grobowiec z okresu rzymskiego. Ciekawostką jest, że zbudowano go przy wykorzystaniu narzutowych głazów, które w regionie nie występują.”
a wyżej;
„przede wszystkim kamienny grobowiec z IV tysiąclecia p.n.e. Jest on zbudowany z głazów narzutowych, które w tym rejonie nie występują.”
Więc, coś jest nie tak.
Rzeczywiście połączyłem dwa grobowce :).
Tekst ten można nadal dopieszczać w zgodzie z logiką ;) Bo jeśli Poza nim nikogo innego w nim nie pochowano, to po co wzmianka o nastepnych pochówkach…
Swoją drogą zwyczaj pochówków w strefie grobowców znacznych postaci był chyba nierzadki.
Sami tutaj pisywaliście o rozbudowywaniu się cmentarzysk w miejscach tak kultowych ongi jak owe Stonehenge. Kiedyś zarezerwowanych dla możniejszych czy wtajemniczonych – potem wykorzystywanych do pochówków powszechniej.
Ciekawe, że dziś dokoptywanie „sąsiadów” wymagałoby zgody rodziny i potomnych – albo przebicia stawki za parcelę u proboszcza…
:-)
Tak mi przyszło do głowy: może wszystkie narzutowe głazy z okolicy skończyły jako elementy konstrukcyjne kurhanów? I akurat na przełomie er zabrakło kolejnych? ;-)
mnie najbardziej zastanawia rejonizacja wykopalisk. Dlaczego na Kujawach kopią poznaniacy a nie torunianie? Czy jest to jakoś odgórnie kierowane, czy też panuje swoista „samowola wykopaliskowa”?
nie tyle samowola, ile wolność badań naukowych.
Bo poznańscy archeolodzy są lepsi? ;)
Hehe, pewnie są lepsi to fakt i dlatego tak się dzieje. Trudniej się dostać Poznania niż Torunia na studia archeologiczne:D sam tego doświadczyłem aczkolwiek dostałem się na UW…