W skamieniałych szczątkach małej ryby, która żyła 300 milionów lat temu, naukowcy zidentyfikowali mózg wielkości ziarnka grochu.
Niezwykłe odkrycie wzmacnia nadzieje uczonych na odkrycie większej liczby pradawnych skamieniałych mózgów, co bardzo ułatwi badanie tego niezwykłego organu.
Mózg rybki Sibyrhynchus denisoni, która była mniejsza od ludzkiej dłoni, naukowcy dostrzegli dzięki prześwietleniu jej skamieniałości promieniami rentgena.
Sibyrhynchus denisoni to wymarły bardzo daleki krewniak rekinów i płaszczek. Żył w oceanie, który pokrywał niegdyś środkowo zachodnią część USA.
Zachowany mózg jest niezwykle rzadkim odkryciem, gdyż organ ten składa się głównie z wody i bardzo szybko ulega rozkładowi.
Badania wykazały, że płat odpowiedzialny za wzrok jest bardzo duży, co w połączeniu ze stosunkowo wielkimi oczodołami, wskazuje, że najważniejszym zmysłem ryby był wzrok.
Słuch natomiast nie był jej mocną stroną. Odpowiedzialny za ten zmysł płat jest spłaszczony, co pasuje do dziwnej budowy jej uszu.
Na podstawie National Geographic. Jest rysunek i filmik. Odkrycie zostało opublikowane w Proceedings of the National Academy of Sciences.

na razie muszę się wyłączyć
na pożegnanie:
@maciek
>>współcześni naukowcy (raczej “pracownicy naukowi”) skupieni na szczegółach i uwarunkowani robieniem kariery naukowej
właśnie tym muszę się teraz bezwzględnie zająć :-) i dlatego porzucam Was na długo. Nawet bardzo długo. Jak tłumaczyłem w wątku o waleniach, dyskusje z Wami, stały się moim niebezpiecznym nałogiem
@gunther
>>Generalnie sądzę, że istnienia Boga dowieść nie sposób
Skoro nie sposób dowieść i nie ma co liczyć na pojawienie się kiedykolwiek naukowych publikacji kreacjonistów, czemu narzekają oni tak na „system filtrowania wiedzy”? [odpowiedź jeszcze przeczytam, ale już nie odpowiem] Skoro ich twierdzenia (według Ciebie) wymykają się w ogóle metodzie naukowej, to skąd pomysły na „naukowy kreacjonizm” (oksymoron!), listy z podpisami „300 naukowców przeciwko darwinizmowi” itp.?
do usłyszenia najwcześniej za kilka miesięcy
@gunther
Idee nadwartościowe to nie jednostka chorobowa, więc o jakiej diagnozie Ty mówisz????????????????
Odległość? Aleksander Wielki żył dawno temu i ilu naukowców szkicowało jego rys psychologiczny, seksualny, „nałogowy”?
Nie mają do tego przesłanek, a może prawa?
I po raz kolejny piszę: ja nie wcinam się w blogi, fora, czy portale religijne i nie ośmieszam wiary, albo psuję atmosferę dyskusji na nich. Mam na to za dużo taktu i tolerancji.
@maciek natomiast nie. Dlatego hołdowałem zasadzie „zero tolerancji dla nietolerancji”.
Spadam już z bloga- nie przeszkadzam. Dyskutujcie. Pozdrawiam.
@maciek promuje się gdzie może- brawo :)
http://www.historycy.org/index.php?showtopic=23787&pid=523982&st=0&#entry523982
@glaude
??? O co mu chodzi?
Ja nic o jednostce chorobowej nie pisałem.
Tworzenie szkiców psychologicznych Aleksandra Macedońskiego, jest mniej więcej taką samą nauką, jak opowieści o słowiańskim prajęzyku, które pojawiły się na tym blogu w innym wątku.
Dobrze, że się nie wcinasz w fora religijne. Jednak nigdzie na tym blogu nie czytałem, że jest on zamknięty dla osób religijnych i kreacjonistów. Dopóki Maciek nikogo nie obraża, nie jest wulgarny i napastliwy ma prawo przekonywać wszystkich do swoich racji. Zresztą – nie mój blog, nie ja nadaję prawa. Po prostu tak sądzę.
Nie zauważyłem też u Maćka przejawów nietolerancji. Nie znam go zbyt dobrze (właściwie wcale), ale na tym blogu takich nietolerancyjnych wybryków nie było. Chyba, że nietolerancją jest podtrzymywanie niepopularnych i niezbyt dobrze udokumentowanych poglądów.
Pisałeś o diagnozie, a to jednoznacznie oznacza jednostkę chorobową. Kropka. Jeśli tego nie wiesz, to znaczy, ze nie masz pojęcia co to jest rozpoznanie.
Napisałeś: „Tworzenie szkiców psychologicznych Aleksandra Macedońskiego, jest mniej więcej taką samą nauką, jak opowieści o słowiańskim prajęzyku, które pojawiły się na tym blogu w innym wątku.”- to nieprawda. Nie masz pojęcia o czym piszesz. Takie rzeczy (czynności) to codzienność na całym świecie. Wykonuje się ich ich setki dziennie (jeśli nie tysiące), a zaangażowanych jest w to wielu psychologów policyjnych (i nie tylko policyjnych), psychiatrów, seksuologów. Robią szkic sprawcy mając jeszcze mniej danych niż w przypadku Aleksandra. I nie jest to wróżenie z fusów, ani bajeczki- tylko czysta nauka, do tego efektywna.
Mój spór z @maciek, w który się zaangażowałeś (prawdopodobnie z przyczyn ideologicznych) już wygasł. Nie wiedzieć czemu, Ty chcesz go podtrzymywać? Ja pasuję. Niech sobie @maciek wypisuje co chce, jeśli to faktycznie nie przeszkadza Wojtkowi.
@gunther cenię Cię jako speca od archeologii, ale archeologia sama w sobie (bez sztabu innych ludzi i ich badań) niczego nie wyjaśni. I religia jej w tym też nie pomoże!!! Żadna religia!!!
Kurcze – co religia ma do tego? Ja religii do archeologii nie używam, ani archeologii do religii. Zauważ, że ani razu nie napisałem, że Maciek ma rację.
Jeśli chodzi o archeologię, to ja jak najbardziej jestem za sztabem specjalistów, za badaniami interdyscyplinarnymi.
W kwestii psychologii Aleksandra Macedońskiego – moja żona jest psychologiem i terapeutą. I jest dziwnie sceptyczna w zakresie tworzenia szkiców psychologicznych dawno zmarłych osób, o których dysponujemy mniej lub bardziej wyrywkowymi źródłami pisanymi, i to często spisanymi po śmierci tych osób. No ale może rzeczywiście ja się na tym nie znam i bredzę. W każdym razie pozostaję sceptyczny.
Psychologiczne profile policyjne to chyba jednak nieco inna bajka.
Jeśli chodzi o Maćka, to ja też pasuję. Róbta co chceta, to sprawa Wojtka, komu pozwala tutaj pisać. Dla mnie to EOT. Dziękuję i życzę miłego dnia.
Jeszcze mniej wiarygodny niż „szkic” np. Aleksandra (a dla mnie niewiarygodny kompletnie) jest opisany sposób stworzenia świata (i życia) w różnych religiach- i opiera się na całkowicie błędnych założeniach.
@maćka dlatego „zwalczałem”, żeby nie było następców i naśladowców. Brakuje tylko jeszcze, żeby zaczęli tu pisać „spece” od new age, okultyzmu, lub jakiś magicznych sekt. A tak mogłoby się stać, bo jeśli religia katolicka (lub inny odłam chrześcijaństwa) to dlaczego nie new age- przecież jest demokracja.
Pisał tu przez jakiś czas Pan Kijewski (też go zwalczałem)- aż Wojtek nie wytrzymał i go zablokował. Ja też dziękuję i życzę miłego dnia.
Dla mnie to sie wszystko rozbija o kwestie datowania.
Panowie pisza, ze 500 milionow, czy 400 milionow lat temu cos sie wydarzylo.
A ja pod reka mam rocznik „National Geographic”, polskojezyczne, 2008.
Z sierpnia :
Chesapeake Bay, 35 mln lat temu, impact, srednica krateru 85 km
Chicxulub, 65 mln lat temu, impact, srednica krateru 170 km
Goosses Bluff, 143 mln lat temu, impact, srednica krateru 22 km
Meteor Crater, 50 tys. lat temu, tylko 12 km srednicy, nie ma o czym mowic.
O takich rarogach jak:
Vredefort, 2 mld lat temu, impact, srednica krateru 300 km , nie ma co wspominac.
Impactami o srednicy ponizej 10 km to nasz Matka Ziemia jest
po prostu usiana, jesli wierzyc „NG”.
Panowie. Obiekt o srednicy 1 km podczas zderzenia z powierzchnia Ziemi uwalnia energie rowna energii 1,55 biliona ton TNT i wywoluje fale wodna wys. 800 metrow, rozchodzaca sie z szybkoscia 600 km\h. Za De Vries, T. ” Die Erde “, AB Verlag Gutersloh 1983.
Panowie. Wg was warstwy geologiczne, osadowe, powstaja na przestrzeni setek milionow lat.
Powyzsze „impacty” zdaja sie swiadczyc o tym, ze „nowe”, szybko powstajace uwarstwienia skorupy ziemskiej, nastaja „post – impactowo”, byc moze w skali „dziennej”.
Tu, oczywiscie, mozna dodac St. Helen jako argument na „tryb przyspieszony” – prawda, Panie Macku ?
Bo „panta rei”, kiedy uderza w Ziemie kawal gruzu o srednicy 10 km. To tylko 5 miliardow bomb hiroszimskich.
Ale co z „geologia”, jezeli TO ma srednice 100 kilometrow ?
Mama tu artykulik z O2 o tym, ze oficjalnie uznano kreacjonizm za herezje :DDD
http://henrykp53.pardon.pl/dyskusja/1751906/nauczanie_kreacjonizmu_jest_herezja
W takim razie kościół katolicki uznał miliony chrześcijan, którzy żyły przez ostatnie 2 tysiące lat za heretyków.
Najbardziej kuriozalne jest w tym wszystkim, że heretykami zostało jakieś 99% świętych kanonizowanych przed soborem watykańskim II.
Dla mnie to są kompletne jaja.