W 2003 r. podczas wykopywania stawu na prywatnej działce w Krzyżu Wielkopolskim znaleziono 30 fragmentów poroża i kości jelenia, w tym w tym 8 toporów z poroża i jeden z kości.
Miejscem oczywiście zainteresowali się archeolodzy. W wyniku dotychczasowych prac odsłonili pozostałości rozległej osady mezolitycznej, o zasięgu około 1 ha. Zdaniem kierującego badaniami dr. Jacka Kabacińskiego z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN w Poznaniu, teren osady był „niezwykle intensywnie wykorzystany”, o czym świadczy choćby duża liczba materiałów krzemiennych odkrytych podczas wykopalisk.
Kabaciński dodaje, że – dzięki przebadaniu warstwy torfów o miąższości prawie 4 metrów oraz datowaniu odkrytych narzędzi z poroża z pomocą metody AMS – można wstępnie określić, że stanowisko pochodzi z pierwszej połowy okresu borealnego (około 7500-6500 p.n.e.).
Zdaniem badaczy potencjał poznawczy tego stanowiska stawia je w jednym rzędzie z najsłynniejszymi stanowiskami mezolitycznymi Niżu Europejskiego np. Star Carr czy Friesack. – Odkrycie w jednym miejscu tylu elementów wykonanych z surowców organicznych jest w historii badań nad starszą epoką kamienia wydarzeniem niezwykłym – uważa Kabaciński.
Znalezione na terenie osady topory z poroża jelenia mają otwory służące osadzeniu trzonka i ukośnie ściętą partię pracującą, która jest przeciwległa do tępo zakończonego końca. Narzędzia noszą ślady intensywnego używania. Archeolodzy znaleźli także liczne odpady poprodukcyjne. Odkopali także dwa topory z kości śródstopia tura.
Na stanowisku znaleziono również 7700 fragmentów narzędzi krzemiennych wykonanych z kredowego krzemienia bałtyckiego. Największą część stanowią odpadki poprodukcyjne. Wśród narzędzi archeolodzy rozpoznali m.in. drapacze, rylce, przekłuwacze, pazury i wiertniki, obłęczniki, wióry retuszowane, odłupki retuszowane, ciosaki, piki, fragmenty narzędzi retuszowanych oraz liczną grupę zbrojników, czyli grotów strzał (147 sztuk).
Wyniki badań wykopaliskowych w Krzyżu Wielkopolskim z lat 2005- 2007 publikuje periodyk Archeologia Polski.
Więcej i zdjęcia w Nauce w Polsce.

„Znalezione na terenie osady topory z poroża jelenia mają otwory służące osadzeniu trzonka i ukośnie ściętą partię pracującą, która jest przeciwległa do tępo zakończonego końca. Narzędzia noszą ślady intensywnego używania”.
Z opisy wynika, ze chodzi tu chyba o motyki typu Lyngby, z którymi był dotychczas spory problem. Większość z nich dotychczas była znaleziskami luźnymi bez dobrego kontekstu hronostratygraficznego oraz przynalezności kulturowej. Teraz bedzie można usciślić pewne przypuszczenia dotyczace tej kategorii zabytków. Stanowisko rzeczywiscie okazało się bardzo cenne i ciekawe. Chyba w poniedziałek z ciekawością pobiegnę do ksiegarni po „Archeologię Polski”.
Czytam „narzędzi krzemiennych wykonanych z kredowego krzemienia bałtyckiego”; a może ktoś wyjaśnić co to jest ten kredowy krzemień? kreda to CaCO3, krzemień to SiO2, a ja to przyrodnik, któremu to coś mało pasuje.
@Cyprian Vaxo
Nie ma nic błędnego w określeniu „wykonanych z kredowego krzemienia bałtyckiego”. Jest ono może zbyt rozbudowane, ale w zasadzie chodzi o to, że ten rodzaj krzemienia powstał w okresie kredowym, co nie znaczy wcale że musi w warstawach kredy zalegać. Jak wiemy z tym jest różnie bo lodowiec „napchnął” ten rodzaj skały przynajmniej kilkakrotnie w różnych okresach.
@ Sauronie – dziękuję, pojąłem.