Pod koniec czerwca pirotechnicy ze szkoły policyjnej w Legionowie przeprowadzili podczas zajęć na przyszkolnym poligonie podziemną eksplozję. Po wybuchu zauważyli odłamki ceramicznych naczyń.
Gdy miejscem zajęli się archeolodzy, okazało się, że pirotechnicy przypadkowo natknęli się na cmentarzysko z I wieku naszej ery pozostawione przez ludy kultury przeworskiej.
Plemiona tej kultury przed pochówkiem paliły zwłoki. Następnie prochy umieszczały w naczyniach zwanych popielnicami i zakopywały je w ziemi. Popielnicom zwykle towarzyszyły inne naczynia, tzw. przystawki, w których składano przedmioty codziennego użytku, związanego ze zmarłym. Dlatego też w grobach mężczyzn archeolodzy znajdują elementy broni, a w kobiecych – biżuterię.
Do chwili obecnej archeolodzy znaleźli kilka ciekawych eksponatów: zdobione groty włóczni, żelazny nóż sierpikowaty, fibule (rodzaj broszki, którą spinano płaszcz) i jedyny światowy egzemplarz zakończenia rogu służącego do picia. Ma ono kształt głowy byka, i choć na świecie zachowało się kilka takich zakończeń, to jedynie to, znalezione na terenie szkoły, ma oczy inkrustowane kamieniami.
Jak czytamy w komunikacie Komendy Głównej Policji powoli emocje badaczy zaczynają się udzielać pracownikom szkoły, a i słuchacze z ciekawością spoglądają w tamtą stronę. Wszyscy przyzwyczajają się do faktu, że oprócz policjantów z psam, antyterrotystów i pirotechników w szkole można też spotkać „grupę archeo do zadań specjalnych”.
Więcej w serwisie Komendy Głównej Policji, gdzie znajdziecie nie tylko tekst, ale również film i liczne zdjęcia.

Dobrze,że to nie było tajne cmentarzysko UBecji…
Tym razem offtopicznie: “grupa archeo do zadań specjalnych” – w połączeniu z czynnikiem typu policyjnego i w/w zdaniem nieodmiennie kojarzy mi się kawałek z Seksmisji: „Wy tam siostry macie niezły burdel w tym archeo” ;)
„kamienny nóż sierpikowy” ???????? A cóż to takiego? Powinno być raczej żelazny nóż sierpikowaty!
Trudno mi powiedzieć, o co mogło naprawdę chodzić – tak napisali w informacji prasowej. Jak sprawdziłem sierpikowate bywają też krzemienne.
@Wojciech Pastuszka: w kulturze przeworskiej występowały już raczej żelazne nożyki i trzeba też zrócić uwagę na formę: ‘sierpikowy’ a sierpikowaty’ to jednak jest różnica. I nie można wierzyć we wszystko co w prasie piszą :P
Też i nie wierzę, ale nie mogę sobie zmieniać, bo coś mi się wydaje. Nie nzma się na rodzajach noży i o sierpikowatych usłyszałem dopiero dzisiaj. Po sprawdzeniu przerobiłem im w informacji na sierpikowaty. Jednak na żelazny nie zmienię, bo do tego trzeba by się skontaktować już z kimś z badających, a niezbyt mam czas na takie zabawy :).
A poza tym nie napisali w prasie tylko w informacji prasowej (czyt. dla prasy) opublikowanej przez Komendę Główną Policji.
„znaleźli […] egzemplarz zakończenia rogu służącego do picia”
O, nasi tu byli! :)
nóż owszem jest sierpikowaty (takie typy nożyków służyły prawdopodobnie do garbowania skóry) i takie znaleziono w CSP i na pewno jest on żelazny. Nie wiadomo skąd pojawił się chochlik redakcyjny w postaci kamiennego egzemplarza…? a może to zła interpretacja piszącego informację prasową? przy okazji można obejrzeć na stronie CSP (http://www.csp.edu.pl/portal/csp/1/472/Niezwykle_odkrycie.html) filmik przedstawiający ogólny zarys stanowiska i niektórych zabytków (bodajże nóż też jest tam ukazany i na pewno okucie końcówki rogu w kształcie głowy byka z inkrustowanym oczkiem (a propos jest to jedyny ze znanych takich okuć (a znaleziono ich w Europie tylko kilkanaście), który posiadał inkrustowane oczka)
@xyz
Dziękuję za wyjaśnienia.