- W historiografii polskiej zawsze się twierdziło, że nazwa Polonia pochodzi od plemienia Polan i że wzięła się od nazwy pole, czyli miejsca do orania i obsiewania. Co do Polan, to nie ma żadnych dowodów ich istnienia. Są oni tworem historyków – mówi w wywiadzie w najnowszym wydaniu miesięcznika Sprawy Nauki prof. Władysław Duczko z Instytutu Antropologii i Archeologii Akademii Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
- Słowiańscy Piastowie budowali państwo siłą. W latach 40. X wieku następuje niszczenie gęstego osadnictwa w południowo-zachodniej Wielkopolsce. Niedługo potem na terenach gnieźnieńskich, które były słabo zaludnione, pojawia się nowe osadnictwo i wielkie grody. Interpretacja tych zjawisk jest następująca: siły militarne z ziemi gnieźnieńskiej niszczą sąsiedzkie osadnictwo i przenoszą ludzi na swoje tereny. Tu ludność zmusza się do budowy centrów władzy, czyli grodów i do pracy na roli oraz innych zajęć – opowiada prof. Duczko.
Jednak jak tłumaczy profesor było to państwo prywatne. Należało do klanu, który je zbudował. Nie miało nic wspólnego z państwem narodowym, do którego jesteśmy przyzwyczajeni. O nim słyszymy dopiero od ok. roku 1000. To wtedy po raz pierwszy pojawia się u kronikarzy i pisarzy niemieckich nazwa Polonia.
Na podstawie Nauka w Polsce.

Ciekawe, że tak oczywisty fakt w końcu stał się fikcją.
Jakiś czas temu okazało się, że państwo Wiślan to twór historyków, przyszła kolej i na Polan. Strasznie mało wiemy o początkach państwa polskiego i o tym, co tu było wcześniej. Wiele rzeczy, które w podręcznikach historii przedstawiane są jako fakty to tak naprawdę hipotezy, często oparte na mizernych postawach
Ktoś jednak, kogo historycy nazywają Polanami istnieł i zakładał to państwo.
Jak w takim razie tłumaczy się tą nazwę: Polonia?
Więcej na ten temat pisał w maju profesor Przemysław Urbańczyk w „Gazecie Wyborczej”. Jego zdaniem nazwa Polonia mogła się narodzić w Rzymie, a wywodzi się od pól.
http://wyborcza.pl/1,76842,5240839,Nie_bylo_zadnych_Polan.html
przecież od dawna wiadomo było, że nie ma żadnych dowodów na istnienie plemienia o nazwie Polanie. Zwyczajnie nie wiadomo jak się nazywało plemię na którego czele stali Piastowie, a nazwa Polanie nie występuje w żadnych źródłach historycznych. Można o tym przeczytać w wielu książkach. Więc czemu teraz takie halo?
a co do państwa Wiślan, to sprawa nie jest taka oczywista – Strzelczyk na przykład traktuje ich istnienie i samego państwa całkiem poważnie, chociaż nie przesądza sprawy. Dość że Wiślanie mają swój rozdział w książce Strzelczyka „Zaginione narody Europy”. Inna sprawa, że mówienie o narodach czy „państwie narodowym” w IX-X w. to raczej anachronizm
„Można o tym przeczytać w wielu książkach. Więc czemu teraz takie halo?”
Ale w wielu książkach Polanie występują. Co gorsza są to również podręczniki szkolne. Ba, pewnikiem jeszcze przez parę dekad będą dzieci uczyć o Polanach. Trza więc odkręcać.
Bylibyście tacy dobrzy i polecili mi kilka ciekawych, sensownych linków związanych z początkami Polski?
Między Polanami a Wiślanami jest taka drobna różnica, że jednak jakieś źródła są. Po prawdzie niewiele z nich wiadomo i mogą być różnie interpretowane, ale:
-żywot św. Metodego i władca silny wielce siedzący w Wiślech
-Vuislane w Geografie Bawarskim
-Wisle lond w Germanii Alfreda Wielkiego
Tymczasem nazwa Polanie była dosyć popularna. Bodaj u Nestora też było takie plemie wymieniane. Jednak NIGDZIE nie ma wspomnianej tej nazwy dla plemienia wielkopolskiego. Oczywiście można go używać jako umowne określenie dla twórców naszej państwowości, ale trzeba wiedzieć że jest to całkowita fikcja. Mimo to większość narodu nie ma o tym bladego pojęcia a w szkołach dalej uczą o Polanach.
Zresztą powody dla których nie znamy nazwy plemienia-twórcy państwa Polskiego mogą być takie same jak te, dzięki którym to właśnie to plemie mogło tego dokonać. Otóż z Wielkopolski nie było bezpośredniego połączenia z żadnym zorganizowanym państwem. Na północy działały ośrodki handlowe Wikingów, na zachodzie byli Słowianie Połabscy a na południu Wiślanie. Tym sposobem ‘Polanie’ byli odcięci od bezpośredniego zainteresowania silnych sąsiadów (v. brak nazwy w Geografie Bawarskim) i wolna ręka w działaniach lokalnych.
Co do Wiślan to nie jest jakaś ogromna różnica, bo tych wzmianek jest malutko.
Księcia siedzącego w Wiślech wg niektórych historyków wymyślili hagiografowie Metodego żeby podkreślić wagę jego osiągnięć – przy czym jeśli nawet taki epizod miał miejsce to wcale nie wiadomo, czy ten książe na pewno był „silny wielce”, czy tak go nazwali hagiografowie (ze względów, o których wspomniałem), a to, że siedział w Wiślech (czyli gdzie konkretnie?) niekoniecznie znaczy, że był księciem plemienia, o którym wspomina Geograf Bawarski.
Z kolei nazwa podana przez Alfreda to raczej nazwa geograficzna nie etniczna, i równie dobrze może pochodzić od rzeki, jak od plemienia.
Wynika z tego, że owszem, było plemię Wiślan, ale niewiele ponadto, więc ewentualne wnioski o ich państwowości (bo to głównie miałem na myśli) są oparte na kruchutkich podstawach.
Co do Polan i odległości od świata zewnętrznego – ale Geograf wspomina np. o Goplanach, a Ci mieszkali na terytorium zbliżonym do hipotetycznych Polan, mała więc szansa, że Geografowi umknęła nazwa innego ważnego plemienia z tego samego regionu. Jest też zresztą teoria, że Goplanie to właśnie „Polanie”
>>siedział w Wiślech (czyli gdzie konkretnie?)
no kąpał się po prostu :-)
dobre rotfl
„Jest też zresztą teoria, że Goplanie to właśnie “Polanie””
Tego oczywiście wykluczyć nie można.
Jednak ibn_stahu chyba rozumiesz różnicę między mieć a nie mieć. Raczej wątpię, żeby żywociarze wymyślali nazwy plemion więc istnienei tworu w okolicach górnej Wisły (bo bardzo często nazwy plemion wywodzono od rzek) jest pewne, a nik nie przesądza stopnia zaawansowania ich ‘administracji’.
Zresztą połączenie Goplan jako twórców państwa Polskiego z wywodami prod. Urbańczyka może stanowić w miarę spójną całość. Oczywiście pozostają duże luki i nieścisłości. Skoro Geograf (845) rozróżnia już plemię Goplan, znaczy to że musieli być dosyć znaczący. Po co w takim razie podbijają ziemie okoliczne ziemie, które powinny wcześniej być w ich władaniu (tak na logikę).
To by tłumaczyło tak wielkie zróżnicowane genetyczne Polaków. Przeciętny miejscowy ma geny germańskie, słowiańskie, nawet biskoazjatyckie. Jesteśmy bandą wyrzutków i podróżników. Pewnie dlatego lubimy tak emigrować :)
do Ruska:
a tośmy się nie zrozumieli chyba. jacyś Wiślanie byli na pewno, zgadzam sie z tym oczywiście. ale nic ponadto na ich temat nie wiemy, wszystko inne to domysły
A dlaczego w ogóle mowa o plemieniu? Może któryś z Piastów po prostu stworzył „silną grupę pod wezwaniem” składającą się m.in. z Wikingów itp. i zaczął tworzyć państwo tak jak się buduje korporację?
PWN podaje:
opole «w średniowieczu: terytorialna organizacja sąsiedzka u Słowian zachodnich»
co tłumacząc na nasze, można by sobie wytłumaczyć, że polanie, to słowianie korzystający z takiego podziału terytorialnego ;)
@Telsfor Szuwarek: ale żeby stworzyć taką grupę to trzeba mieć jakieś podstawy a przede wszystkim fufu. Choć zwróćmy uwagę na jedną rzecz. Otóż podczas tworzenia państwowości w Wielkopolsce zniszczono większość grodów i ocalały tylko Giecz i Kalisz. Czy więc to ‘plemię Polan’ (przyjmijmy umownie) było ograniczone tylko do tych dwówch ośrodków? IMHO trochę to mało jak na plemię. Czy może raczej w gronie plemienia doszło do walk wewnętrznych w wyniku których tacy ‘młodzi gniewni’ doszli do władzy i rozpoczęli ekspansywną politykę…
@livonka
co masz na mysli mowiac o ,,zroznicowaniu genetycznym”? To chyba teza mocno na wyrost. Jesli sie popatrzy na haplogrupe chromosomu Y to okazuje sie ze w Polsce dominuje R1a – 60proc populacji. Swiadczyloby to o tym ze ,,ojcow zalozycieli” wsrod naszych praszczurow nie bylo zbyt wielu a nasza populacja jest dosc homogeniczna. Oczywiscie w liniach mitochondrialnych zroznicowanie jest wieksze – co zrozumiale zwazywszy na prastary zwyczaj wydawania corek za maz za mezczyzn z sasiedniej wioski, a co za tym idzie relatywnie mniejsza zasiedzialosc kobiet niz mezczyzn. Tak czy siak chromosomy Y mowia tyle, ze o ile w Europie zachodniej dominuje R1b, to u nas R1a i granica jest wlasnie na Labie. U nas jest wiekszy odsetek R1b niz w Ruropie Zachodniej R1a – co znaczy mniej wiecej tyle ze wsrod naszych przodkow sprzed 15tys lat ok 25proc mieszkalo w Hiszpanii, 60proc na ukrainie, a reszta w roznych innych dziwnych miejscach (glownie we Wloszech). Z kolei zachodni europejczycy niemal w calosci wzieli sie z refugiow w pirenejach, a poludniowi dodatkowo jeszcze z refugiow wloskich. Nie przesadzalbym wiec z tym zroznicowaniem.
Na koniec argument fizjonomiczny :) – jak sie popatrzy na polskie okragle i rumiane facjaty o polskosnych oczach i odstajacych uszach, to trudno ich nie rozpoznac – niewazne czy to kalisz czy londyn. od razu widac skad dany gosc przylazl – nie musi sie nawet odzywac
Ten tekst to prawdziwy „rodzynek w cieście”… Więcej takich komentarzy proszę!
@rodzynek
No ale rumiane to one są w większości przypadków już z zupełnie innego, mniej genetycznego powodu… ;)
http://www.focus.pl/historia/artykuly/zobacz/publikacje/poczatki-polski-do-poprawki/ tu jeszcze wywiad z prof. Urbańczykiem z Fokusa
Telesfor szuwarek:
A dlaczego w ogóle mowa o plemieniu? Może któryś z Piastów po prostu stworzył “silną grupę pod wezwaniem” składającą się m.in. z Wikingów itp. i zaczął tworzyć państwo tak jak się buduje korporację?
shr:
ależ tak właśnie było. Nie tyle, jako korporację, ale jako swoją własność. Pojęcie państwa w rozumieniu dzisiejszym pojawiło się znacznie później. Początkowo mówiono (przykładowo) o kraju Mieszka, kraju Ottona. Także państwo nie istniało w rozumieniu dzisiejszym. Nawet pojęcie narodu w dzisiejszym rozumieniu nie istniało.
Cała historia globu jest niepewna . Tak naprawdę nie wiemy , czy to , co przekazują nam historycy – w ksiazkach i w szkołach jest prawdą skąd możem wiedzieć co było kilkanaście tysiecy lat temu – TO TYLKO SPEKULACJEI NIEPEWNE FAKTY . Nie funkcjonowaliśmy w tamtych czasach , a na podstwie wykopalisk czy jakichkolwiek znalezisk nie można nic konkretnego powiedziec na temat jakiejs dawnej cywilizacji . Nie możemy wiedzieć jak to naprawde z nimi było .
Nie żyliśmy – my współcześni ludzie w tamtych dawnych czasach . wiec nie wiemy jak było i co sie działo z tamtymi ludzmi . . .
Gdyby mozna było przenieśc sie w czasie do tamtych epok napewno byśmy poznali ich dzieje i nieodkrywali czegoś czego nie jesteśmy teraz pewni . wszystko byłoby pewne wszystkie fakty odkryte .
Niestety nie możemy czegoś takiego doświadczyć . Każdy człowiek kryje w sobie jakąs cząstkę własnej historii . Podobnie jak teraz , tak i kilkanaście tysięcy lat temu . =)