Odnaleźli zaginioną piramidę

Piramidy to zazwyczaj dość duże zabytki i trudno je zgubić. Mimo to pewna piramida z Sakkary, o której istnieniu wspomniał w połowie XIX wieku niemiecki archeolog Karl Richard Lepsius, zaginęła naukowcom na ponad sto lat. Trochę usprawiedliwia ich to, że po zbudowanej około 2400 roku p.n.e. budowli nazwanej przez Lepsiusa „Numer 29” a przez miejscowych „Bezgłową piramidą” zostały tylko fundamenty.

Piramidę ukryły przed oczami naukowców piaski pustyni i zrobiły to dość solidnie. Egipscy archeolodzy musieli kopać aż półtora roku, by usunąć wysoką na ponad siedem metrów górę, która zakryła starożytne ruiny. Ale dzięki ich wysiłkowi wreszcie znamy dokładną lokalizację budowli.

Archeolodzy uważają, że budowlę postawiono dla faraona Menkauhora. Nie mają jednak na to zbyt mocnych dowodów poza ogólnym datowaniem budowli na koniec V dynastii, które oparli na użytych materiałach i położeniu budowli w pobliżu piramidy pierwszego faraona VI dynastii.

Archeolodzy odkryli też w Sakkarze nieznane dotąd odcinki świętej drogi z czasów ptolemejskich, czyli o około dwa tysiące lat młodszej od piramidy. Jej istnienie jest kolejnym dowodem na ogromne znaczenie Sakkary przez cały okres istnienia państwa faraonów. Pierwsze odcinki tej drogi odkrył w 1850 r. francuski archeolog Auguste Mariette.

Na podstawie National Geographic (zdjęcia i film) .

Najnowsze odkrycia archeologiczne w Sakkarze i całym Egipcie.