Cacka z kości słoniowej i skarb monet odkryli Polacy w Turkmenistanie

Naukowcy z Polskiej Misji Archeologicznej w Iranie i Azji Środkowej, którzy badają pozostałości zoroastriańskiej światyni na stanowisku Mele Hairam w oazie Sarakhs (południowy Turkmenistan) dokonali w tym roku wielu ciekawych odkryć.

Badana od 10 lat budowla jest najlepiej zachowaną świątynią kultu zoroastryjskiego. Pochodzi z II – VII w n.e. Do naszych czasów zachował się między innymi klepsydrowaty ołtarz ognia, piec do przechowywania świętego żaru, podia dekorowane stiukiem i malowidła z przedstawieniem władcy.

W tym roku nasi archeolodzy odsłonili kilkanaście zabytków z kości słoniowej w większości zachowanych w bardzo dobrym, a nawet idealnym stanie. – Poza pięcioma szpilami kościanymi zakończonymi główkami z przedstawieniem kogutów, mitycznego ptaka Simorga, czy też owocu granatu, natrafiono na płytki z kości przedstawiające sasanidzkich władców siedzących na tronie oraz jadących na koniu – opowiada Marcin Wagner z UW. – Oprócz samych przedstawień związanych z kręgiem sztuki perskiej, kilka zabytków z kości słoniowej wykazuje bliskie związki ze sztuka indyjską, tym samym wskazując ich proweniencję.

Na podłodze jednego z pomieszczeń świątynnych znaleźli też komplet kilkunastu pionków ze znakiem „ankh” po wierzchniej stronie wraz z kościanymi kostkami do gry. Podobne niewielkie szklane pionki Polacy znajdowali już od lat. Oprócz nieznanej nam bliżej gry z pionkami kapłani najwyraźniej oddawali się w wolnych chwilach i innym grom, gdyż archeolodzy znaleźli jeszcze jedną dziwną „kościana tubę” wydrążoną wewnątrz, która miała na swoich bokach wyryte koncentryczne koła w liczbie od 1 do 4, zaś jej krótsze przewiercone boki były dodatkowo ponacinane.

Naukowcy odkryli także skarb liczący ponad trzysta monet kuszano-sasanidzkich oraz tzw. „śmietnisko ceramiczne”. Z zebranych skorup odtworzyli kilkanaście naczyń i amfor.

Więcej i zdjęcia w Nauka w Polsce.