Krzywa wieża w Pizie nie runie

Jednej z największych atrakcji turystycznych we Włoszech, krzywej wieży w Pizie, nie grozi upadek nawet za 300 lat – twierdzi profesor Michele Jamiolkowski, który monitoruje stan budowli.

Władze zamknęły wieżę dla zwiedzających w 1990 roku, gdyż istniało poważne niebezpieczeństwo, że zabytek w każdej chwili może runąć. Przez lata specjaliści próbowali ocalić średniowieczną budowlę. Wzmacniali jej podstawę m.in. „zastrzykami” z cementu. Usunęli również część ziemi spod wzniesionego boku. Cała operacja kosztowała 30 mln euro.

Działania te zakończyły się sukcesem. Przechylenie wieży zmniejszyło się o 40 cm, dzięki czemu ważąca 14 tys. ton budowla wróciła do stanu z około 1700 roku. Już w 2001 r. zaczęto ponownie wpuszczać do niej turystów.

Urodzony we Lwowie Michele Jamiolkowski od kilkudziesięciu lat mieszka we Włoszech. W latach 1990-2001 jako szef międzynarodowego komitetu ds. ratowania Krzywej Wieży czuwał nad pracami geotechnicznymi i umocnieniem fundamentów budowli.

Na podstawie Reuters/Yahoo oraz PAP/wp.pl. Polecam tez mój wpis w Cudach świata.