Anglosaskiego apartheidu nie było?

Germanie, którzy w połowie V w n.e. wylądowali w Brytanii, raczej nie wprowadzili apartheidu – uważa John Pattison z University of South Australia w Adelajdzie.

Anglów i Sasów do Brytanii nie przybyło wielu – zapewne kilkadziesiąt tysięcy w stosunku do około dwóch milionów celtyckich Brytów – ale to oni zdominowali wyspę. Prawie dwa lata temu genetycy z University College London stwierdzili, że w ciągu 15 pokoleń ponad połowa mieszkańców wyspy miała już germańskie geny. Ich zdaniem dzięki wojskowej i ekonomicznej wyższości nad tubylcami Anglosasi mieli więcej dzieci, które dożywały dorosłego wieku. Co więcej, wprowadzili swoisty system apartheidu uniemożliwiając ludności celtyckiej zawieranie związków małżeńskich z Anglosasami, a także wprowadzając wiele regulacji prawnych, w których Brytowie byli gorzej traktowani. (Czytaj: Jak Anglosasi zdominowali Brytanię)

Jednak Pattison uważa, że w rzeczywistości obie społeczności były dużo bardziej zintegrowane. Jego analizy brytyjskiego DNA wykazały, że ludzie pochodzenia germańskiego napływali do Brytani na długo przed, a także po inwazji Anglów i Sasów. I to własnie ten długi okres imigracji tłumaczy duży udział germańskich genów. Naukowiec podkreśla również, że około 60 proc. mieszkańców dzisiejszej Brytanii ma geny celtyckich Brytów, co mocno przeczy tezie o genetycznej germanizacji.

Pattison krytykuje też interpretację regulacji prawnych. Jego zdaniem np. wyższe podatki dla niegermanów nie były karą dla niższej klasy, ale raczej zachętą do przyjęcia germańskiej kultury i języka.

Na podstawie NewScientist.